Choć zdajemy sobie sprawę, że w mediach często nadużywa się podobnych sformułowań, w tym przypadku ciężko o inne: Płock przeżywa prawdziwy demograficzny dramat.
Jeszcze 6 lat temu w mieście co roku rodziło się około 1000 dzieci. Przez ostatnie dwa lata liczba ta zmniejszyła się niemal o połowę, a dziś już wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny pobijemy niechlubny rekord i spadniemy poniżej 500 urodzeń.
Oczywiście ma to swoje konsekwencje, które powoli zaczynamy dostrzegać - w kilku miejskich przedszkolach nie uruchomiono w tym roku rekrutacji do grupy trzylatków, a Miejskie Przedszkole nr 27 i Szkoła Podstawowa nr 13 zostały zamknięte.
Mimo że wielu rodziców nie zgadza się z wytypowanymi przez miasto konkretnymi placówkami, sama decyzja - patrząc na liczby - znajduje swoje uzasadnienie. Zastanawiać może za to rosnąca liczba miejsc w płockich żłobkach. Przypomnijmy, że 1 września otwarto całkowicie nowy Żłobek Miejski nr 5, który dysponuje 118 miejscami, a wcześniej przygotowano 68 nowych miejsc dla maluchów w Miejskim Żłobku nr 2. O tę kwestię postanowiliśmy zapytać w ratuszu.
1/4 miejsc w miejskich żłobkach wciąż jest wolna
Obecnie wszystkie miejskie placówki dysponują łącznie 481 miejscami. Jak udało nam się dowiedzieć, 25 sierpnia wolnych pozostawało 126, więc nieco ponad 1/4. Chociaż trzeba mieć na uwadze, że rekrutacja trwa cały rok, przez co liczba nieustannie może się zmieniać, to dalej niemało.
Skąd wynikały decyzje o utworzeniu dodatkowych miejsc? Ratusz wyjaśnia, że zostały one podjęte znacznie wcześniej, gdy sytuacja nie wyglądała jeszcze tak dramatycznie.
- Wniosek do rządowego programu Aktywny Maluch był składany w 2023 roku. Wówczas w każdym miejskim żłobku po zapełnieniu dostępnych miejsc pozostawała kolejka dzieci oczekujących na przyjęcie, ponadto nie było tylu placówek niepublicznych, ile jest aktualnie - usłyszeliśmy.
Rzeczywiście, po zapoznaniu się z danymi, przed złożeniem wniosku, co roku wszystkie z nich pozostawały zajęte. Zmieniać się to zaczęło dopiero w 2025 r.
Co więcej, sześć lat temu na terenie Płocka funkcjonowało 8 prywatnych żłobków, w 2026 już prawie dwukrotnie więcej - 15.
Ile to kosztuje?
Zgodnie z uchwałą rady miasta z 2024 r., maksymalna miesięczna opłata za pobyt dziecka w żłobku wynosi 1500 zł. W praktyce rodzice są w stanie pokryć ją dzięki środkom z programu "Aktywnie w żłobku". Wówczas do opłacenia pozostaje jedynie wyżywienie.
Koszt utrzymania jednego miejsca w żłobku to zaś od 2320 zł do 3852 zł miesięcznie.
- Składa się na to wiele czynników, w szczególności koszt wynagrodzeń pracowników, koszt utrzymania budynku, koszt mediów, itp. - wyliczają w ratuszu.
Przyjmując średnią, czyli 3086 zł za jedno miejsce, utrzymanie wszystkich 481 kosztuje miesięcznie ok. 1 mln 484 tys. 366 zł.
Jeden żłobek się otwiera, a drugi zamyka
- Sytuacja w tym zakresie zaczęła się zmieniać dość dynamicznie na przestrzeni ostatnich kilku lat. Zdajemy sobie sprawę z dokonujących się zmian demograficznych. Będziemy reagować w zależności od aktualnej sytuacji w ten sposób, by do publicznego żłobka można było się dostać w ciągu roku, w momencie zakończenia urlopu rodzicielskiego, ale z dbałością o finanse publiczne - zapewnia urząd miasta.
Jedna z decyzji została już podjęta.
Jako, że w dawnym budynku Szkoły Podstawowej nr 3 przy ul. Kossobudzkiego od 1 września funkcjonuje Żłobek Miejski nr 5, znajdujący się zaledwie 150 metrów dalej Żłobek Miejski nr 3 został zamknięty.
Kadrę oraz dzieci przeniesiono do nowootwartej placówki.
Komentarze (0)