Większość dużych sieci handlowych wymaga pobrania biletu za parking przed sklepem i umieszczenia go za przednią szybą pojazdu. Tego typu rozwiązanie czasami stosuje m.in. w Lidl, Biedronka i Aldi. Takie sytuacje mają miejsce dość często także w Płocku, choćby na parkingu przy Kauflandzie czy Carrefourze.
Czy zapominalscy rzeczywiście mają się czego obawiać?
- Obowiązek pobrania biletu na parkingu sklepowym, a zwłaszcza ewentualne wezwania do zapłaty za jego brak, budzą kontrowersje wśród klientów. Droga do wyegzekwowania takiej zapłaty jest długa. Od wezwania można się jednak skutecznie odwołać - przekonują finanse.wp.pl, powołując się na Agatę Pędzik, prawniczkę z Kancelarii Ślązak, Zapiór i Partnerzy.
Doprecyzujmy, że opłata za brak biletu na prywatnym parkingu to nie mandat, lecz wezwanie do zapłaty, bo w grę wchodzi kodeks cywilny, a nie przepisy miejskie.
- Zarządca terenu musi udowodnić naruszenie regulaminu, zidentyfikować osobę prowadzącą pojazd i wezwać ją do zapłaty. W przypadku odmowy może wystąpić na drogę sądową - dodają finanse.wp.pl.
Zdarza się, że kierowca - klient sklepu zapomni pobrać bilet z automatu, lub nawet nie zauważy, że jest to wymagane i ruszy do marketu? Jeśli robił zakupy, warto zachować paragon, na którym jest data i godzina transakcji.
Często regulamin dopuszcza możliwość udowodnienia właśnie paragonem, że korzystaliśmy z parkingu jako klient. A to może być podstawa do uniknięcia sporego wydatku.
A jeśli ktoś zaparkował, nie pobrał bezpłatnego biletu, otrzymał "liścik" od zarządcy terenu i informacją o złamaniu regulaminu i wezwaniem do zapłaty? Zarządca musi ustalić tożsamość kierowcy, często zwraca się do CEPiK o dane właściciela pojazdu.
- W przypadku zdobycia danych może wysłać wezwanie do zapłaty, a w razie braku reakcji – skierować sprawę do sądu. Jednak sądy często oddalają takie roszczenia, jeśli regulamin parkingu nie był czytelnie oznaczony, a informacja o opłatach dodatkowych była trudno dostępna. Właściciele pojazdów często argumentują, że nie prowadzili auta w danym momencie, co utrudnia dochodzenie należności - piszą finanse.wp.pl.
Dodajmy, że do UOKiK trafiają sprawy konsumentów, którzy przekonują, że nie zostali w wystarczający sposób poinformowani o zasadach wnoszenia opłat. W 2023 r. zanotowano 377 skarg.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.