reklama
reklama

Kary za parkowanie przed marketem. Płacić czy nie płacić?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: mars

Kary za parkowanie przed marketem. Płacić czy nie płacić? - Zdjęcie główne

foto mars

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WiadomościW mediach społecznościowych bardzo często pojawiają się prośby o "bilecik" parkingowy z terenu jakiegoś marketu i określonej godziny. Celem jest uniknięcia dość dotkliwej kary.
reklama

Większość dużych sieci handlowych wymaga pobrania biletu za parking przed sklepem i umieszczenia go za przednią szybą pojazdu. Tego typu rozwiązanie czasami stosuje m.in. w Lidl, Biedronka i Aldi. Takie sytuacje mają miejsce dość często także w Płocku, choćby na parkingu przy Kauflandzie czy Carrefourze.

Czy zapominalscy rzeczywiście mają się czego obawiać?

- Obowiązek pobrania biletu na parkingu sklepowym, a zwłaszcza ewentualne wezwania do zapłaty za jego brak, budzą kontrowersje wśród klientów. Droga do wyegzekwowania takiej zapłaty jest długa. Od wezwania można się jednak skutecznie odwołać - przekonują finanse.wp.pl, powołując się na Agatę Pędzik, prawniczkę z Kancelarii Ślązak, Zapiór i Partnerzy.

reklama

Doprecyzujmy, że opłata za brak biletu na prywatnym parkingu to nie mandat, lecz wezwanie do zapłaty, bo w grę wchodzi kodeks cywilny, a nie przepisy miejskie.

- Zarządca terenu musi udowodnić naruszenie regulaminu, zidentyfikować osobę prowadzącą pojazd i wezwać ją do zapłaty. W przypadku odmowy może wystąpić na drogę sądową - dodają  finanse.wp.pl.

Zdarza się, że kierowca - klient sklepu zapomni pobrać bilet z automatu, lub nawet nie zauważy, że jest to wymagane i ruszy do marketu? Jeśli robił zakupy, warto zachować paragon, na którym jest data i godzina transakcji.

Często regulamin dopuszcza możliwość udowodnienia właśnie paragonem, że korzystaliśmy z parkingu jako klient. A to może być podstawa do uniknięcia sporego wydatku.

reklama

A jeśli ktoś zaparkował, nie pobrał bezpłatnego biletu, otrzymał "liścik" od zarządcy terenu i informacją o złamaniu regulaminu i wezwaniem do zapłaty? Zarządca musi ustalić tożsamość kierowcy, często zwraca się do CEPiK o dane właściciela pojazdu.

- W przypadku zdobycia danych może wysłać wezwanie do zapłaty, a w razie braku reakcji – skierować sprawę do sądu. Jednak sądy często oddalają takie roszczenia, jeśli regulamin parkingu nie był czytelnie oznaczony, a informacja o opłatach dodatkowych była trudno dostępna. Właściciele pojazdów często argumentują, że nie prowadzili auta w danym momencie, co utrudnia dochodzenie należności - piszą finanse.wp.pl.

reklama

Dodajmy, że do UOKiK trafiają sprawy konsumentów, którzy przekonują, że nie zostali w wystarczający sposób poinformowani o zasadach wnoszenia opłat. W 2023 r. zanotowano 377 skarg.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo