Reklama

Reklama

Karetki docierają do płocczan zbyt późno? "Ta lekcja dalej odbywać się będzie kosztem pacjenta"

Opublikowano: 30 kwietnia 2021 13:18
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Karetki docierają do płocczan zbyt późno? "Ta lekcja dalej odbywać się będzie kosztem pacjenta" - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Tylko w ciągu minionego tygodnia w Płocku odnotowano kilka interwencji Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a widok śmigłowca lądującego w centrum miasta nie jest przecież codziennością. To właśnie załoga LPR usiłowała uratować życie mężczyźnie, który zasłabł na Podolszycach. Niestety bezskutecznie. Dlaczego nie skierowano do niego karetki? Czy ta decyzja kosztowała płocczanina życie? - W tamtym przypadku nie było wolnej „eski” [ambulansu reanimacyjnego dop. red.]. W naszej opinii jest ona wysyłana często nie tam, gdzie potrzeba – ocenia Lucyna Kęsicka, dyrektor płockiego pogotowia.

Reklama

Według Lucyny Kęsickiej, dyrektorki Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Płocku, te tragiczne zdarzenie to spełnienie czarnego scenariusza, przed którym przestrzegano jakiś czas temu. Chaos organizacyjny w dyspozytorni, którą przeniesiono z Płocka do Radomia, zbiera teraz swoje żniwo.

Wojewoda: Dyspozytornia nie ma znaczenia. Liczy się czas dotarcia do pacjenta

W opinii Kęsickiej, nowi dyspozytorzy nie są w stanie odnaleźć się w swojej pracy. Nie brakuje przypadków, w których na miejsce zdarzenia wysyłają złą karetkę, bądź angażujc do pomocy zespoły spoza Płocka.

Czytaj więcej: Dramatyczne sceny na Podolszycach. Zmarł mężczyzna [ZDJĘCIA]

- Nie chce nikogo oskarżać, ale nasi lekarze, którzy jeżdżą w „esce”, sami zauważają, że często jadą tam, gdzie spokojnie poradziliby sobie ratownicy medyczni – zauważa szefowa pogotowia. – Mamy przecież tylko jedną taką karetkę, a później kiedy potrzebna jest reanimacja, to wysyłana jest ona z Gostynina czy Gąbina. A to trwa, czasem nawet pół godziny – wyjaśnia.

W opinii Lucyny Kęsickiej, problem pojawił się po przeniesieniu dyspozytorni z Płocka do Radomia. To decyzja, za którą – w opinii szefowej pogotowia – zapłacą pacjenci. Z jej relacji wynika, że dyspozytorzy notorycznie mylą ulice czy źle oceniają skalę problemu.

- Zgłaszamy ten problem, który monitujemy od dłuższego czasu, ale to nic nie daje – przekonuje.  – Nie wiem czy to przez nieznajomość terenu czy specyfiki pracy, ale problem jest olbrzymi. Występuje on nie tylko na terenie Płocka, ale generalnie na Mazowszu. Rozmawiam z innymi stacjami pogotowia i przypadki, w których karetka jedzie 50 km z jednego miejsca do drugiego i odwrotne są powszechne.

Czy właśnie z takimi przypadkami mieliśmy do czynienia w ostatnim czasie na osiedlu Podolszyce? Jak udało nam się dowiedzieć, kiedy w tym tygodniu w rejonie "Panoramy" upadł mężczyzna, faktycznie w mieście brakowało "eski" i stąd decyzja o wysłaniu LPR do akcji. Kilka dni wcześniej w podobnym przypadku wezwano karetkę, a zespół jechał do Płocka z innej miejscowości. Czy to oznacza, że mężczyznę można było uratować?

- Ciężko teraz wyrokować, ale na pewno są większe szanse uratowania człowieka, kiedy pomoc niesiona jest szybciej – przekonuje Lucyna Kęsicka. – To ważne szczególnie w nagłych przypadkach. Jeżeli mamy przypadek, w którym zdrowy człowiek, uprawiający sport, biegnie chodnikiem i nagle traci przytomność to wiadomo, że jest potrzebna błyskawiczna reakcja – wraca pamięcią.

Czytaj więcej: Tragiczne zdarzenie w Płocku. Zmarł mężczyzna

Panuje chaos organizacyjny, którego  opanowanie, zdaniem dyrektor płockiego pogotowia, nie będzie łatwe. 

- Dyspozytorzy z Radomia, nie oszukujmy się, popełniają błędy. Te zdarzały się nawet naszym dyspozytorom, którzy mieszkali na terenie Płocka i okolic, więc co tu mówić o osobach z tak odległego miasta. Podejrzewam, że żaden z nich nawet nie był nawet w Płocku. Potrzeba jeszcze dużo czasu i nauki, a ta lekcja dalej odbywać się będzie kosztem pacjenta. Dyspozytorzy ewidentnie potrzebują szkoleń. Trzeba im uświadomić jakie karetki i gdzie należy wysyłać. Nie można do bólu brzucha, kolana czy gardła wysyłać „esek” bo to bezsens – puentuje na koniec. 

Przypomnijmy, we wtorek 29 grudnia 2020 roku, o godzinie 1:00 nad ranem, przestała funkcjonować dyspozytornia karetek w Płocku. Jej zadania przejęła jednostka w Radomiu. Decyzją wojewody mazowieckiego los płockiej jednostki podzieliła także dyspozytornia w Ostrołęce.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -0

    India

    Każde lądowanie jest zabezpieczone karetką. Przy szpitalu od śmigłowca na sor karetka. Rozumiem, że te karetki nie mają takiego wyposażenia jak reanimacyjne, czy śmigłowiec. Tylko czy nie lepiej doposażyć te dwie potrzebne i tak w takich akcjach..? Chłopaki z LPR zrobią co tylko możliwe i czasami co niemożliwe też. Jestem tego pewien. Tylko czy ryzykowanie ich życiem jest konieczne z powodu rozgrywek na wyższych poziomach władzy??

  • 5 miesięcy temu | ocena +5 / -2

    Czytelnik

    Żeby w takim mieście jak Płock nie było dyspozytorni to wstyd. Ktoś powinien karnie odpowiadać za takie decyzje. A co do tego pacjenta który zmarł to i tak pewnie wpisali mu Covid i wzięli kasę za jego skórę te szpitalne hieny a nawet jeśli nie to w podobnych przypadkach 9 na 10 takich zgonów to Covid i interes kwitnie. Jak to głośno powtarzają medycy PANDEMIO TRWAJ WIECZNIE

    • 4 miesiące temu | ocena +3 / -0

      Medyk

      Pandemio trwaj wiecznie???? Skąd Ty człowieku to bierzesz? Jestem medykiem i my juz mamy dość tej pandemii.... Wszystko jest nie tak jak trzeba ale oczywiście to wszystko nasza wina. Mam już dość pogrzebów młodych ludzi którzy zmarli na covid... Nikt im tego nie dopisał... Mam już dość głupot które słyszę na co dzień że covidu nie ma. Mam już dość. Mówię to w imieniu innych medyków. Bo my jesteśmy już zmęczeni. Więc to chyba Pan Czytelnik chce żeby pandemia trwała... Więc proszę nie mówić czego ja chce!!!!!!!!

  • 5 miesięcy temu | ocena +15 / -2

    Jasiu

    Tak to jest jak ktoś się boi o koryto, nawet totalne bzdury będzie gadał. Pani derechtor chyba żyje jeszcze w XX w. skoro nie wie że to program komputerowy wskazuje rozwiązania, lokalizację itd

    • 5 miesięcy temu | ocena +4 / -7

      nick

      wiec chyba wiesz ze zaden program niezastapi czl;owieka......tez wprowadzono mi w pracy system ktory ustala mi trase,ze niby szybciej i mniej km.....efekt jest zgola inny hahahahahah

  • 5 miesięcy temu | ocena +12 / -8

    czy PINOKIO Morawiecki?

    kupił już sobie mundurek w pasiaki? kiedy będzie siedział?

    • 5 miesięcy temu | ocena +3 / -6

      Ja

      Jemu to se możecie, to co majstrowi

  • 5 miesięcy temu | ocena +12 / -3

    Mniejcie

    Pretensje do marszałka andzeja sprzedali Płock Radom stalicą Płock wyludnia się i nic w mieście komuny nie będzie.

  • 5 miesięcy temu | ocena +4 / -5

    Pfizer pozdrawia

    Wyobraźcie sobie szczepionke tak bezpieczną, że muszą was zastraszyć żebyście ją wzięli. Na chorobę tak niebezpieczną, że trzeba wykonać test genetyczny, aby ją stwierdzić.

  • 5 miesięcy temu | ocena +3 / -7

    Moderna pozdrawia

    Terapia genowa zwana szczepionka, szantaż zwany zachęta, przymus zwany dobrowolnoscia, segregacja zwana wyróżnieniem.

  • 5 miesięcy temu | ocena +2 / -7

    tak

    to wszystko wina covidiotow