Reklama

Reklama

Kaja Godek startuje w majowych wyborach. Została liderką listy...

Opublikowano: 27 marca 2019 09:40
Autor:

Kaja Godek startuje w majowych wyborach. Została liderką listy... - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jest znaną działaczką społeczną, broni życia poczętego. W najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego Kaja Godek wystartuje z pierwszego miejsca na mazowieckiej liście Komitetu Wyborczego Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy.

Reklama

Jest znaną działaczką społeczną, broni życia poczętego. W najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego Kaja Godek wystartuje z pierwszego miejsca na mazowieckiej liście Komitetu Wyborczego Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy.

Informację o tym, że to właśnie Kaja Godek będzie starała się o mandat eurodeputowanej opublikowano na oficjalnym profilu Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy na Twitterze. Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja.

Kaja Godek urodziła się w 1982 roku w Warszawie. Skończyła anglistykę. Od lutego 2016 r. zasiada w radzie nadzorczej Warszawskich Zakładach Mechanicznych PZL-WZM.

Znana jest z działalności na rzecz obrony życia poczętego. Mając 25 lat urodziła dziecko z zespołem Downa, trzy lala później wstąpiła do Fundacji „Pro – prawo do życia”, następnie zbierała podpisy pod pierwszym projektem obywatelskim fundacji dotyczącym wprowadzenia zakazu aborcji. Podczas swoich wystąpień w Sejmie w 2013 czy w 2015 r. - przy okazji kolejnych prób wprowadzenia zakazu aborcji - nie szczędziła ostrych słów krytyki:

- Państwo pozwalając na zabijanie dzieci, zupełnie je odczłowiecza tak, że już nawet lekarzom i urzędnikom wszystko jedno kogo i w jakiej liczbie się zabija. W ten sposób Polska stacza się poniżej poziomu państw cywilizowanych, a nawet poniżej poziomu państw totalitarnych. Bo nawet w Auschwitz-Birkenau więźniom nadawano numery obozowe i prowadzono ich dokładną ewidencję.

W 2016 r. komitet inicjatywy "Stop aborcji" (z Kają Godek) zebrał pół milina podpisów za całkowitym zakazem aborcji (łącznie z karą więzienia dla matki i lekarza przy bezprawnej próbie dokonania zabiegu), chyba że istniałoby zagrożenie dla życia matki. W odpowiedzi wiele kobiet wyszło na ulice polskich miast - rozpoczął się Czarny Protest, a sam projekt ostatecznie trafił do kosza.

[ZT]13493[/ZT]

[ZT]13492[/ZT]

Kaja Godek założyła fundację "Życie i rodzina".

Informacje o jej miejscu pracy, które pojawiły się w mediach, komentowała na Facebooku:

- Kawa na ławę. Pracuję w radzie nadzorczej Wuzetem, co jest informacją jawną i powszechnie dostępną, od grudnia 2015 r. Zarabiam 3416 zł miesięcznie. Podejmując pracę zrezygnowałam z zasiłku dla niepracujących rodziców wychowujących niepełnosprawne dziecko 1500 zł i 500 zł na pierwsze dziecko w ramach programu 500 Plus. Gdybym nie pracowała, obciążałabym podatników kwotą 2000 zł miesięcznie. Podejmując pracę dostaję o 1400 zł więcej niż nie pracując i są to pieniądze z zysku wypracowanego przez firmę.

Chyba w Polsce lepiej pobierać zasiłki - nie pracować i mieć święty spokój.

Poniżej treść oświadczenia, jakie w dniu dzisiejszym rozesłałam mediom.

????????????

Moje stanowisko pracy jest jawne. Żeby sprawdzić, gdzie pracuję, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „krs kaja godek”. Ataki na mnie to próba zniechęcenia wszystkich którzy chcą walczyć o prawo do życia dla niepełnosprawnych i chorych dzieci. To klarowny komunikat: zobaczcie, co was spotka, jeśli będziecie bronić życia nienarodzonych!

Chcę powiedzieć wszystkim, którzy liczą, że uciszą mnie, albo ludzi z którymi razem walczę o zakaz aborcji: nie pozwolimy się zastraszyć i nie cofniemy się ani o krok!

O mojej pracy mówię otwarcie. Podjęłam ją spełniając wszelkie wymogi formalne dotyczące wykształcenia i doświadczenia zawodowego, powołana zgodnie z prawem przez Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Aby być aktywna zawodowo, zrezygnowałam z zasiłku na dzieci w łącznej kwocie 2000 zł (1500 zł świadczenia pielęgnacyjnego oraz "500 plus" na pierwsze dziecko). Skoro mogę pracować, to po prostu to robię. Moja pensja w kwocie 3416 zł na rękę pochodzi z zysku wypracowanego przez firmę, w której pracuję, a nie z kieszeni podatników. W zamian za nią wnoszę kompetencję, doświadczenie i pracę. Cieszę się, że są one częścią wysiłku całego zespołu pracującego na sukces naszej firmy.

W radzie nadzorczej, w której pracuję, jest jedna osoba z wykształceniem technicznym, a reszta, to osoby posiadające kompetencje w innych dziedzinach, pozwalające na nadzorowanie pracy zarządu - zgodnie z zadaniami rady nadzorczej. Technicy pracują w naszej firmie na innych stanowiskach. Jeśli iść tokiem rozumowania atakujących mnie ludzi, to trzeba by do zarządów i rady nadzorczej LOT zatrudniać stewardessy i pilotów, a do zarządu Orlenu - osoby mające doświadczenie w serwisowaniu pistoletów do nalewania benzyny.

Moja praca zawodowa nie ma nic wspólnego z działalnością społeczną.

Walką o prawo do życia zajmuję się od 2012. Obecnie prowadzę Fundację Życie i Rodzina. Udało nam się do tej pory uruchomić projekty z obszaru antyaborcyjnego i antygenderowego.

Wbrew kłamliwym sugestiom aborterów Fundacja Życie i Rodzina powstała zanim zaczęłam pracę w Wuzetem - powołana aktem notarialnym na początku listopada 2015 r., a zarejestrowana w KRS w styczniu kolejnego roku. Moja aktywność społeczna nie jest na rękę wrogom życia. Podejmując ją liczyłam się z konsekwencjami, choć przyznam, że nie spodziewałam się czegoś tak podłego, jak próba niczym nieusprawiedliwionego zwolnienia z pracy matki trójki dzieci, w tym jednego niepełnosprawnego.

Choć nie są to przyjemne doświadczenia, to chciałam za nie gorąco podziękować ich autorom. Te przeciwności upewniają, mnie, że jesteśmy na właściwej drodze i że do celu mamy już blisko. Dziękuję także za to, że po raz kolejny zobaczyłam, jak wiele jest w Polsce ludzi, którzy widząc perfidny hejt i hipokryzję wpływowych środowisk proaborcyjnych niezachwianie wspierają naszą walkę o życie niepełnosprawnych i chorych dzieci. Dziękuję wszystkim, którzy włączają się w nasze działania dzwoniąc i pisząc do posłów. Dziękuję ludziom, którzy się za nas modlą. Dziękuję za każdą darowiznę przekazaną na Fundację Życie i Rodzina. To dzięki Państwu inicjatywa może się rozwijać, a działania aborcjonistów pozostają bezskuteczne.

Atak skierowany na nas i sprawę, o którą walczymy, okazuje się daremny, bo trwamy przy wyznawanych zasadach i wartościach. Dlatego już tak niewiele dzieli nas od zakazu zabijania dzieci, których jedyną „winą” jest podejrzenie o chorobę.

Fot. Twitter / Korwin Braun Liroy Narodowcy

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (31)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.