Reklama

Już wybrali. W Płocku mamy nowego Mistrza!

Opublikowano:
Autor:

Już wybrali. W Płocku mamy nowego Mistrza! - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości W poniedziałkowy wieczór w płockim teatrze zasiedli goście z radia, telewizji, świata teatru , no i oczywiście nominowani do tytułu ?Mistrza Mowy Polskiej?. Na scenie ustawiono fotel nakryty biało-czerwoną szarfą. Wszyscy oczekiwali, kto na nim zasiądzie. Tytuł przypadł aż trzem osobom i to bez wskazywania pierwszego, drugiego czy trzeciego miejsca. Płocczanie na koniec mieli powód do braw.

W poniedziałkowy wieczór w płockim teatrze zasiedli goście z radia, telewizji, świata teatru, no i oczywiście nominowani do tytułu „Mistrza Mowy Polskiej”. Na scenie ustawiono fotel nakryty biało-czerwoną szarfą. Wszyscy oczekiwali, kto na nim zasiądzie. Płocczanie na koniec mieli powód do braw. Tytuł przypadł aż trzem osobom i to bez wskazywania pierwszego, drugiego czy trzeciego miejsca. 

Tytuł Mistrza Mowy Polskiej stanowi formę docenienia wyjątkowego kunsztu i dbałości o jakość wypowiedzi. Jest przyznawany przez jurorów co roku, odrębne głosowanie odbywa się także z wykorzystaniem SMS-ów. W tym roku XVI już galę finałową zorganizowano w płockim teatrze, a dodatkowo uświetniła ją obecność chóru Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Wszystko zaczęło się od zaśpiewania przez artystów „Herbatki” Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego z Kabaretu Starszych Panów. Całość od godziny 18.30 dowcipnie poprowadził Paweł Sztompke z I Programu Polskiego Radia. W fotelach na widowni zasiedli dotychczasowi laureaci i goście, były więc z nami Barbara Wachowicz (cytowała fragmenty twórczości Władysława Broniewskiego), Beata Tadla (wraz z Jarosławem Kretem), Barbara Krafftówna.

Przed prezentacjami nominowanych były listy od nieobecnych, marszałka Adama Struzika (reprezentowali go szef płockiej delegatury Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego Tomasz Kominek i Małgorzata Struzik) oraz prezydenta Andrzeja Dudy. W liście odczytanym przez swojego doradcę ds. kultury i zarazem prezesa Polskiego Radia RDC, Tadeusza Deszkiewicza, życzył wszystkim, aby słowo okazywało się klarowne i mądre, odpowiedzialne, pełne szacunku do słuchaczy w debacie publicznej i w twórczości artystycznej. W imieniu Andrzeja Nowakowskiego przemawiała dyrektorka Książnicy Płockiej, Joanna Banasiak. Jako jedyna nie posiłkowała się kartką i gorąco zachęcała do powrotu do Płocka.

Każdemu z nominowanych przysługiwało na prezentację dwie minuty i 15 sekund. Pierwszy był Przemysław Babiarz, prezenter sportowy i zarazem aktor (pracował nawet w teatrze w Gdańsku). Opisywał skok w dal na XIX Letnich Igrzyskach Olimpijskich w 1968 roku w Meksyku. Aby zwyciężyć, trzeba było pobić dotychczasowy rekord, który wynosił osiem metrów i 35 cm. - Może był to wiatr historii, nie wiem, ale Mike Powell pobił stary rekord o 55 cm. Nazwano to skokiem w XXI wiek.

Mieszkająca na stałe w Los Angeles aktorka Jadwiga Barańska „kłaniała się wszystkim czapką do ziemi” w trakcie krótkiego materiału wideo. Mówiła, że to jedyny plebiscyt, który wciąż łączy wszystkich Polaków. Nie tylko zresztą jej zabrakło w poniedziałek w płockim teatrze. Nie pojawiła się podróżniczka Elżbieta Dzikowska, nie dojechali: Artur Orzech, Konrad Piasecki i Marian Dziędziel. - Urodziłem się w czepku. Na Podlasiu oznacza to szczęście w życiu – przekonywał dyrektor zoo, Andrzej Kruszewicz, kolejny nominowany. - O ptakach w mediach opowiada się bardzo łatwo, bo to uskrzydla.

Dziennikarska Polskiego Radia Małgorzata Kownacka wspominała czasy, kiedy odbierała telefony od Polaków mieszkających w różnych zakątkach świata. - Bardzo tęsknili, chcieli porozmawiać. A dziś młodzi ludzie mówią lekko i skrótowo. Kiedy o to zapytałam, usłyszałam że tak jest wygodniej. Ja pozostanę przy stwierdzeniu, że to charakter może być zacny, a buty wygodne. Nigdy odwrotnie. Językiem można się bawić. Śmiejmy się jak najwięcej, korzystając z polskiej mowy. To ona trzyma nas przy życiu.

Pracę na radiowej antenie wspominał płocki aktor Henryk Błażejczyk. - Raz w wiadomościach podali, jak aktorkę Gretę Garbo odznaczono Orderem Podwiązki za pomoc Aliantom. Wyciągała od Niemców informacje. Nie wiedzieli, ile ona może mieć lat, co ja skomentowałem cytatem „aktorki się nie starzeją, czasami przez nieuwagę umierają”. Wezwano mnie za to na dywanik – śmiał się. 

Kolejny nominowany, ks. Adam Boniecki nawiązał do swoich mistrzów słowa: Brzechwy, Tuwima, Słonimskiego. Przytoczył cytat z twórczości Cypriana Kamila Norwida „odpowiednie dać rzeczy słowo”. - Są takie słowa, które niszczą, zabijają, dzielą. Są i takie, które wypływają z miłości. Na początku było słowo. Mowa tu o słowie boskim, temu słowu chcemy być wierni.

Kapituła jurorska (nazwana „sześciorgiem gniewnych, ale sprawiedliwych") odczytywała nazwiska zwycięzców alfabetycznie, lecz ostatecznie doszła zaledwie do litery „B”. Na scenie wystarczyli im trzej nowi mistrzowie: Henryk Błażejczyk, Przemysław Babiarz i ks. Adam Boniecki.

- Często bywałem drugi – przyznał Przemysław Babiarz. - Niby to nienajgorsze miejsce, ale był już w naszej historii taki władca, jak Mieszko II, został później okaleczony, z drugiej strony mieliśmy Jana Pawła II – więc ostatecznie posłużył się anegdotą o sportowcu, który nigdy nie był pierwszy. Uzbierał już cały worek srebrnych medali. Przetopił wszystkie na odważnik i rzucił się z nim do rzeki. Utopił się, a ci, co go znaleźli, powiedzieli „No popatrz, to już drugi w tym tygodniu”. - Nieswojo mi z tym tytułem, kłaniam się wszystkim nominowanym.

Ks. Boniecki wspominał, że większość jego życia wiąże się z polską mową. - Słowo potrafi być straszliwym narzędziem. Może zabijać, ale i budować mosty między ludźmi, krajami, społecznościami.

Płocki aktor był wzruszony. - Dziękuję za zauważenie kogoś, kto ostatnie lata spędza w małym teatrze. Jestem za to bardzo wdzięczny.

Kolejna gala w 2017 roku odbędzie się w filharmonii w Wejherowie.

 

Pozostali nagrodzeni:

Zespół Artystyczny „Gawęda” - Kuźnia Mistrzów Mowy Polskiej

Zespół Szkół im. króla Władysława IV z Warszawy – vox populi (w głosowaniu publiczności), Kuźnia Mistrzów Mowy Polskiej

piosenkarka Irena Santor - wawrzyn „Mistrza Mowy Polskiej”

aktorka Jadwiga Barańska – nagroda vox populi (w głosowaniu publiczności)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE