Reklama

Reklama

Jest decyzja prokuratury w sprawie benzenu w płockim powietrzu

Opublikowano: 4 czerwca 2017 06:48
Autor:

Jest decyzja prokuratury w sprawie benzenu w płockim powietrzu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości We wrześniu 2016 roku odnotowano podwyższone stężenie benzenu, niektórzy mieszkańcy źle się czuli, podejrzenie padło na Orlen. Jednocześnie dyrektor biura ochrony środowiska w koncernie Arkadiusz Kamiński twierdził, że „nie tylko Orlen działa w Płocku, są i inne firmy, które przerabiają tę substancję". Prezydent Andrzej Nowakowski wniósł zawiadomienie do prokuratury w sprawie zbyt wysokich stężeń dziennych rakotwórczego benzenu. Rezultat? Sprawę umorzono.

Reklama

We wrześniu 2016 roku odnotowano podwyższone stężenie benzenu, niektórzy mieszkańcy źle się czuli, podejrzenie padło na Orlen. Jednocześnie dyrektor biura ochrony środowiska w koncernie Arkadiusz Kamiński twierdził, że „nie tylko Orlen działa w Płocku, są i inne firmy, które przerabiają tę substancję". Prezydent Andrzej Nowakowski zdecydował się na wniesienie zawiadomienia do prokuratury. Rezultat? Sprawę umorzono.

Chodzi o sytuację września 2016 roku. Jedną z konsekwencji było zawiadomienie do płockiej prokuratury przez prezydenta miasta, aby zbadała sprawę zbyt wysokich stężeń dziennych rakotwórczego benzenu w nocy z 21 na 22 września. Prokurator miał ustalić, czy tej nocy doszło do zanieczyszczenia środowiska poprzez emisję szkodliwych gazów przemysłowych do atmosfery w znacznych rozmiarach, a jeśli tak, to czy mogło to mieć wpływ na zdrowie mieszkańców.

[ZT]13716[/ZT]

Od tego momentu niektórzy płocczanie z jeszcze większą czujnością spoglądali na kominy Orlenu, zresztą wkrótce po sprawie z podwyższonym stężeniem benzenu zorganizowano marsz ulicami miasta. W trakcie domagano się wyjaśnień, zadawano pytania o to „jaką cenę ma ta inhalacja benzenem” i domagano się większej troski o zdrowie mieszkańców Płocka ze strony koncernu m. in. poprzez debaty z płocczanami, zachowanie transparentności ze strony Orlenu, budowę centrum onkologii w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu, większe zaangażowanie w profilaktykę, więcej niezależnych stacji pomiarowych.

[ZT]13659[/ZT]

Jak czytamy w internetowym wydaniu „Gazety Prawnej”, która powołuje się na Polską Agencję Prasową, prokuratura uznała, że zjawisko było krótkotrwałe, ponownie nie wystąpiło, nie stanowiło zagrożenia dla zdrowia ludzi. Śledztwo umorzono, ponieważ stwierdzono brak znamion czynu zabronionego. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna. Teraz w płockim Ratuszu podejmą decyzję, czy zdecydują się na wniesienie zażalenia.

Co więc stwierdzono? Prokuratura uznała, że źródłem zanieczyszczeń, w tym pochodzącego ze związków siarki, oraz uciążliwego odoru w nocy z 21 na 22 września był jednak Orlen. Jednocześnie zastrzeżono, że wynikającym z tego ewentualnym "zagrożeniom dla choćby jednego mieszkańca przeczą ustalenia postępowania". Wskazano na brak udokumentowanych interwencji medycznych (chociażby porady lekarskiej) po wystąpieniu zanieczyszczenia.

[ZT]13593[/ZT]

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku, Iwona Śmigielska-Kowalska stwierdziła w piątek, powołując się na treść uzasadnienia o umorzeniu postępowania, że zanotowane wówczas zanieczyszczenia z pewnością obniżyły jakość powietrza, jednak „nie w istotnym stopniu i były szybko przemijające”. Ponadto w decyzji prokuratury zwrócono uwagę na problem z odorami, są bowiem niemierzalne. Nie zabrakło także przypomnienia, że w przypadku benzenu obowiązują normy emisji średnioroczne, a te nie zostały przekroczone. Za największe zagrożenie dla jakości powietrza uznano pyły i smog.

[ZT]13804[/ZT]

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.