Reklama

Reklama

Jarosław Kaczyński: Decyzja o wydzieleniu Warszawy musi być przeprowadzona

Opublikowano: śr, 18 wrz 2019 18:39
Autor:

Jarosław Kaczyński: Decyzja o wydzieleniu Warszawy musi być przeprowadzona - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W kampanii wyborczej ponownie wybrzmiewa temat wydzielenia Warszawy z województwa mazowieckiego. Dziś kolejny raz nawiązał do tego Jarosław Kaczyński podczas konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Radomiu. - Decyzja ta, niezależnie od tego, jak się marszałek Struzik stroszy, musi być przeprowadzona - powiedział prezes PiS.

Reklama

W kampanii wyborczej ponownie wybrzmiewa temat wydzielenia Warszawy z województwa mazowieckiego. Dziś kolejny raz nawiązał do tego Jarosław Kaczyński podczas konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Radomiu. – Decyzja ta, niezależnie od tego, jak się marszałek Struzik sroży, musi być przeprowadzona – powiedział prezes PiS.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zapewniał, że wiele obietnic zostało zrealizowanych, z chwilą objęcia rządów "zastali postkomunizm". – System, który był niesprawiedliwy, ale myśmy go zatrzymali i odwrócili, głównie przez politykę społeczną – cytuje słowa Jarosława Kaczyńskiego portal Niezależna.pl.

Dowodził, że oponenci stosują "bezczelne kłamstwa" i posługują się fake newsami, twierdząc, że " to co uzyskaliśmy nie jest możliwe na utrzymanie na dłużej". – Jesteśmy porównywali do Grecji, ale jest to kłamstwo i to wyjątkowo bezczelne. Polski dług jest dużo mniejszy (...) Mamy do czynienia z bardzo wyraźną poprawą, względem PKB. A myśmy ten program przeprowadzili z poprawą finansów publicznych. 

Podkreślał, że dojście do "państwa dobrobytu", lepszego standardu życia to zadanie "nie na jedną, dwie, ale trzy cztery kadencje, kiedy przynajmniej poziom średniej Unii Europejskiej możemy osiągnąć". - To wymaga podtrzymania tego wielkiego programu społecznego i to PiS jest gwarantem, że ten program będzie podtrzymany - przekonywał Kaczyński. - Programu rodzinnego, demograficznego. Ale musimy mieć dobre tempo rozwoju.

Poruszył kwestię wyrównywania różnic w zamożności między poszczególnymi regionami Polski, a także wewnątrz samych województw, wyrównywania poziomu życia na wsi i w mieście, przywołał pomysł z wydzieleniem Warszawy z województwa mazowieckiego. 

– To oznacza odpowiednie gospodarowanie środkami, odpowiednie mechanizmy, także mechanizmy administracyjne. Dla tej ziemi oznacza to województwo mazowieckie bez Warszawy. Warszawa generalnie rzecz biorąc jest miejscem bardzo zamożnym, a pozostałe miejscowości województwa mają 1/3 tego dochodu. Decyzja ta, niezależnie od tego, jak się marszałek Struzik sroży, musi być przeprowadzona! - dodał Kaczyński

Nie jest to pierwsze nawiązanie do tego pomysłu w tej kampanii wyborczej.

– PiS gra tym przed każdymi wyborami – zauważył kilka dni temu marszałek Adam Struzik. – Obiecują utworzenie nowych województw, bazują na resentymentach i obiecują górę pieniędzy nie wiadomo skąd. Temat wraca przy każdych wyborach i nawet ci, którzy go regularnie poruszają, przyznali wcześniej rację, że rozwiązaniem jest podział statystyczny, który już nastąpił, a który niczego administracyjnie nie zmienia i nie generuje żadnych kosztów. Politycy PiS dalej mówią jednak o konieczności podziału administracyjnego. O co w tym wszystkim chodzi, skoro PiS nie przedstawia ani argumentów, ani analiz? Na pewno nie o dobro regionu.

W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego stawiają sprawę jasno – przy każdych wyborach pojawia się hasło podziału województwa mazowieckiego, a mieszkańcom miast spoza Warszawy roztacza się wizję raju po odcięciu stolicy. Nowe województwo wokół Warszawy powierzchniowo nie straciłoby wiele. Problem w tym, że pozostałoby w nim tylko 30 proc. z obecnych firm, a dochody z podatku CIT spadłyby o około 87 proc.! Kalkulacja jest prosta – nie będzie możliwości rozwoju. Jak za 13 proc. dotychczasowych wpływów z CIT utrzymać region? Budżet nowego województwa mazowieckiego byłby zatem tak niski, że nie miałoby ono środków na swoje podstawowe zadania, a także na wkład własny do wielu projektów unijnych, które powinno zrealizować, by poprawić jakość życia mieszkańców Mazowsza. Z kolei dla Warszawy zmiana oznacza większe "janosikowe".

Podkreślają, że brakuje informacji czy to o kształcie nowego województwa, czy na temat efektów zmian. – Pierwszym pretekstem podziału administracyjnego miała być troska o zachowanie po 2020 r. środków unijnych. Ten argument stracił już rację bytu. Od stycznia 2018 r. obowiązuje nowy podział statystyczny. Na potrzeby unijnych wyliczeń nasze województwo traktowane jest jako dwa NUTS-2: warszawski stołeczny i mazowiecki regionalny. Trwają prace nad nowym budżetem unijnym. Władze Mazowsza zabiegają, aby obowiązujący podział statystyczny był brany pod uwagę przy podziale środków. Wielokrotnie apelowano do strony rządowej i wszystkich mazowieckich europosłów o wsparcie w tych staraniach.

Urząd marszałkowski przygotował orientacyjne szacunki dotyczące wyłączenia Warszawy z Mazowsza. Przypominają – wysokie dochody generuje stolica kraju, tu znajduje się większość firm. – Nie można mówić o tym, że Warszawa i najbliższe jej okolice zawyżają statystyki, bo przede wszystkim wytwarzają dochody, dzięki którym możliwe jest utrzymanie wielu szpitali, instytucji kultury, dróg, połączeń kolejowych oraz innych ważnych dziedzin życia na Mazowszu. Marszałek zaznacza:  – Nie ma mowy o zrównoważonym rozwoju, gdy chce się utworzyć bardzo bogate województwo stołeczne, które za chwilę płaciłoby potrójne „janosikowe”, i drugie województwo wokół stolicy, które pozbawione byłoby dochodów. Wmawianie ludziom, że od tego przybędzie pieniędzy to populizm. Administracyjny podział to generowanie nowych kosztów, a przede wszystkim problemów rozwojowych.

Za tak drastycznym spadkiem dochodów nie idzie jednak analogiczna redukcja zadań i obowiązków. Mazowsze miałoby do utrzymania 76 proc. kilometrów obecnie nadzorowanych dróg, blisko 50 proc. szpitali i instytucji kultury. W sumie ze 117 wojewódzkich samorządowych jednostek organizacyjnych i spółek (szpitale, spółki, instytucje kultury) 45 związanych jest bezpośrednio ze stolicą, 58 z resztą województwa, a 14 ma charakter ogólnowojewódzki, co oznacza, że przy hipotetycznym podziale województwa instytucje te będą musiały zostać podwojone.

Pomysłodawcy podziału często przekonują, że Warszawa ma marginalny wpływ na rozwój pozostałych części Mazowsza. Jednak – dodają w UMWM – w przeprowadzonych przez Instytut Rozwoju analizach (pod kierownictwem prof. Jacka Szlachty) widać wyraźnie, że to błędna teza: dane dla lat 2004-2015 pokazują, że realny przyrost PKB na mieszkańca był na Mazowszu większy niż przeciętnie w kraju. Podregion mazowiecki regionalny poprawił swoją pozycję względem średniej UE 28 z około 40 proc. do około 60 proc. PKB na mieszkańca według parytetu siły nabywczej. W tym samym czasie pięć województw Polski Wschodniej zarejestrowało wzrost z ok. 40 proc. średniej UE28 do około 50 proc. średniej UE28. Warszawa ma jednak duże znaczenie w rozwoju regionu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (44)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.