reklama
reklama

Incydent na pikniku wojskowym z udziałem śmigłowca Black Hawk. Prokuratura stawia zarzuty

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Pixabay

Incydent na pikniku wojskowym z udziałem śmigłowca Black Hawk. Prokuratura stawia zarzuty - Zdjęcie główne

zdjęcie poglądowe | foto Pixabay

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WiadomościPo kilkunastomiesięcznym śledztwie prokuratura zdecydowała się postawić zarzuty w sprawie incydentu z udziałem policyjnego śmigłowca Black Hawk, do którego doszło 20 sierpnia 2023 roku na pikniku wojskowym w Sarnowej Górze w powiecie ciechanwskim. Dowódcy śmigłowca grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
reklama

Końcówka lata, 20 sierpnia 2023 roku, piknik wojskowy w Sarnowej Górze. Kilkanaście dni wcześniej prezydent Andrzej Duda ogłosił, że wybory parlamentarne odbędą się 15 października. Był wczesny etap kampanii wyborczej. Piknik wojskowy w Sarnowej Górze pod Ciechanowem został zorganizowany w celu upamiętnienia 103. rocznicy bitwy pod Sarmową Górą w trakcie wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku. 

Na pikniku było wielu oficjeli, w tym m.in. Maciej Wąsik - ówczesny wiceminister MSWiA. Jedną z atrakcji był pokaz z udziałem policyjnego śmigłowca Black Hawk. Maszyna latała tak nisko, że zerwała przewód odgromowy linii energetycznej. Ruszyło śledztwo, a jak ustalił radio RMF FM koszt naprawy policyjnego śmigłowca to ponad 2 mln złotych.

reklama

Po ponad półtorarocznym śledztwie prokuratura zdecydowała się postawić zarzuty dowódcy śmigłowca.

- Stanął on pod zarzutem tego, że jako funkcjonariusz Policji i pilot nie dopełnił obowiązków służbowych związanych z przelotem, określonych w przepisach prawa lotniczego oraz Instrukcji Operacyjnej Lotnictwa Policji, w wyniku czego doprowadził do uderzenia łopatą wirnika głównego w przewód odgromowy linii wysokiego napięcia, czym sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu powietrznym, powodując szkody w mieniu w kwocie nie mniejszej niż 2,7 mln zł na szkodę Skarbu Państwa i Energa Operator S.A., a następnie kontynuował lot do Warszawy bez przeprowadzenia oceny zdatności statku powietrznego do dalszego lotu, tj. o czyn z art. 231 § 1 k.k. w zb. z art. 174 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k - przekazał prok. Bartosz Maliszewwski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.

reklama

Podejrzany złożył obszerne wyjaśnienia w tej sprawie. 

- Treść wyjaśnień będzie procesowo weryfikowana i konfrontowana z pozostałymi dowodami. W sprawie przesłuchano dotychczas około 40. świadków, uzyskano dwie pisemne opinie biegłych - mechanoskopijną i z zakresu lotnictwa - przekazała prokuratura. 

Śledztwo przedłużono do sierpnia 2025 roku.

Dowódcy śmigłowca grozi do 8 lat pozbawienia wolności. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo