Reklama

Reklama

Hit czy gniot? Kasia Szczucka o 'Sztuce kochania'

Opublikowano: czw, 2 lut 2017 10:24
Autor:

Hit czy gniot? Kasia Szczucka o 'Sztuce kochania' - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości O tym filmie było głośno jeszcze zanim pojawił się jego zwiastun. Filmową historię kobiety, która wywarła wielki wpływ na życie seksualne Polaków, ocenia dla Was płocka kinomaniaczka Kasia Szczucka.

Reklama

O tym filmie było głośno jeszcze zanim pojawił się jego zwiastun. Filmową historię kobiety, która wywarła wielki wpływ na życie seksualne Polaków, ocenia dla Was płocka kinomaniaczka Kasia Szczucka.

„Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” to jeden spośród granych aktualnie w płockich kinach filmów, na które ciągną tłumy widzów. Co myśli o nim recenzująca filmowe nowości miłośniczka X muzy? Poleci go czy odradzi?

[YT]https://youtu.be/vAP2jjB9x3I[/YT]

 

- Kasia Szczucka o "Sztuce Kochania"

Poniedziałkowy seans „Sztuki kochania”, zapełniając do ostatniego miejsca największą salę Przedwiośnia, udowodnił, że my Polacy lubimy rodzime kino oraz że machina promocyjna filmu zadziałała zgodnie z oczekiwaniami producentów.

Autor scenariusza - Krzysztof Rak - stojący za sukcesem obsypanego nagrodami obrazu „Bogowie”, ponownie wziął na warsztat historię nieprzeciętnego lekarza. Tym razem wyreżyserowała ją kobieta - Maria Sadowska - kojarzona przez  szerszą publiczność raczej z muzyką i udziałem w popularnym telewizyjnym show, a mająca na koncie kilka produkcji, w tym „Dzień kobiet” z rewelacyjną Katarzyną Kwiatkowską w roli głównej. Zresztą  aktorzy występujący w obu wspomnianych filmach dość licznie zasilili obsadę „Sztuki kochania”.

Prawie 40 lat życia Michaliny Wisłockiej zostało opowiedziane w barwny, dowcipny i niezwykle przemyślany sposób - jako zbiór istotnych epizodów zobrazowanych w dwóch przeplatających się planach czasowych. Przyglądamy się głównej bohaterce przez pryzmat wielu dramatycznych, pikantnych, ale i zabawnych faktów z jej życia, nawiązując bliski, wręcz intymny kontakt. Jednocześnie zaczynamy rozumieć, skąd wziął się pomysł na napisanie książki „Sztuka kochania” i jak wiele zabiegów (dosłownie i w przenośni) kosztowało wydanie jej w niezmienionej przez cenzurę ówczesnego ustroju politycznego wersji.

Oprócz scenariusza i reżyserii na szczególne uznanie zasługuje zjawiskowa kreacja Magdaleny Boczarskiej - 38-letnia aktorka jest autentyczna zarówno w roli 20-, jak i 55-latki. Partnerują jej świetni Piotr Adamczyk i Eryk Lubos. Obaj pokazali się z nieco innej niż dotychczas strony.  Adamczykowi zdecydowanie daleko do papieskiej świętości, a Lubos, mimo nienachalnej urody, ma więcej seksapilu niż Christian Grey. W rolach drugoplanowych brylują: Justyna Wasilewska, Borys Szyc, Karolina Gruszka i Arkadiusz Jakubik.

„Sztuka kochania” to kawał naprawdę dobrego kina zrealizowanego z dbałością o szczegóły (scenografia, kostiumy i muzyka dopełniają całości). Film ogląda się z wielką przyjemnością, można się i pośmiać i uronić łzę. Wielkie brawa!

Film można obejrzeć w obu kinach - zarówno w Heliosie, jak i NovymKinie Przedwiośnie. Sprawdźcie repertuar:

Helios

NoveKino Przedwiośnie

A może już je widzieliście ten film? Zgadzacie się z opinią Kasi Szczuckiej?

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (12)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.