Przez Polskę przetacza się fala upałów, pobity został nawet rekord temperatur sprzed 105 lat. Termometry w Toruniu wskazały 40,3 stopni Celsjusza, a w Słubicach 40,5 stopnia Celsjusza. W Płocku było niewiele chłodniej, termometry też wskazywały wartości blisko 40 stopni. Zwłaszcza w niedzielę.
Tysiące osób w weekend szukały wypoczynku nad wodą, na działkach czy po prostu terenach zielonych. Kto nie miał takiej możliwości, musiał po prostu przetrwać w mieście ten skwar. Najlepiej w takiej sytuacji szczelnie zasłonić okna, najlepiej od zewnętrznej strony, a przewietrzyć dopiero wieczorem.
Władze zalecały, aby w tak upalne maksymalnie ograniczyć aktywność na zewnątrz. Mówiąc wprost: kto nie musi, w taki upał nie powinien wychodzić na zewnątrz. Uważać szczególnie powinny dzieci, osoby starsze, przewlekle chore czy kobiety w ciąży.
Jedna osoba nie żyje
Zapytaliśmy w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym jak funkcjonował Szpitalny Oddział Ratunkowy w miniony weekend. Pracy było dużo, ale nie zauważalnie więcej niż w inne dni.
- Podczas ostatniego weekendu na Kliniczny Szpitalny Oddział Ratunkowy w sumie zgłosiło się 276 pacjentów, czyli mniej więcej tyle samo, co w inne weekendy roku. Inna natomiast była przyczyna zachorowań, gdyż oprócz nagłych sytuacji, pacjenci najczęściej zgłaszali się z zaostrzeniem dolegliwości kardiologicznych czy neurologicznych. Więcej także było osób starszych. Niestety w związku z upałami odnotowaliśmy również jeden zgon u osoby znajdującej się w kryzysie bezdomności spowodowany przegrzaniem organizmu - przekazał nam dr n. med. Michał Kurnatowski zastępca dyrektora ds. lecznictwa.
Wskazuje też na niepokojący trend wśród pacjentów.
- Niepokojące jest również to, iż w tym czasie odnotowaliśmy zwiększoną liczbę pacjentów, którzy w te upalne dni w nieodpowiedzialny sposób „chłodziły się" trunkami wysokoprocentowymi. Przypominamy więc, iż w czasie upałów nie należy spożywać alkoholu, gdyż on przyczynia się do szybkiego odwodnienia organizmu. Prosimy o ostrożność, powstrzymanie się od wychodzenia z domu szczególnie w południe, osłanianie ciała przewiewnym strojem i spożywanie zwiększonej ilości wody - apeluje dr Kurnatowski.
Wszystko wskazuje na to, że fala upałów powoli przemija. Wysoka temperatura, powyżej 30 stopni Celsjusza, będzie utrzymywać się jeszcze we wtorek 30 czerwca i środę 1 lipca. Instytut Metorologii i Gospodarki wodnej przewiduje, że później temperatura maksymalna zacznie nieco spadać. Niewiele, ale jednak poniżej 30 stopni Celsjusza.
Komentarze (0)