reklama

Dwuletni Adaś walczy o życie. Rodzice błagają o pomoc

Opublikowano:
Autor: SM

Dwuletni Adaś walczy o życie. Rodzice błagają o pomoc - Zdjęcie główne
Autor: Profil na Siepomaga.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościOkrutna diagnoza spadła na rodziców 2-letniego Adasia. – Przychodzimy do Was w najtrudniejszym momencie naszego życia, by prosić o pomoc – apelują rodzice chłopca, którzy prowadzą zbiórkę na jego leczenie. Potrzebna kwota jest ogromna.
reklama

Adam Owczarek to mieszkaniec naszego regionu. U 2-latka ze Strzałek (powiat gostyniński) zdiagnozowano złośliwy nowotwór mózgu. Adaś po raz kolejny walczy o życie.

– Już na wczesnym etapie ciąży przeżyliśmy potworny dramat. Podczas badania lekarz oświadczył nam, że ciąża obumarła i nie ma już żadnej nadziei. Usłyszeliśmy, że powinnam przyjąć tabletki wywołujące poronienie. Nasz świat na chwilę się zawalił, ale serce podpowiadało nam, by walczyć do końca – wspominają rodzice Adasia.

Ich walka okazała się skuteczna. Kolejne badania wykazały, że serce chłopca nadal bije, a Adaś już wtedy udowodnił, jak wielką ma w sobie siłę. Dzielnie dotrwał do 37. tygodnia ciąży i przyszedł na świat. Wszystkie badania wskazywały, że jest zdrowym i silnym dzieckiem.

reklama

Niestety, kilkanaście miesięcy później rodzinę spotkał kolejny dramat.

– Wszystko zaczęło się nagle. Pewnego zwykłego dnia Adaś dwa razy zwymiotował, zaczął tracić równowagę i pokazywał rączką, że boli go za uchem. Zaniepokojeni natychmiast trafiliśmy do szpitala. Lekarze początkowo podejrzewali zapalenie ucha, później poszczepienne zapalenie móżdżku. Rzeczywistość okazała się jednak o wiele bardziej okrutna. 11 czerwca usłyszeliśmy diagnozę, która brzmiała jak wyrok – guz mózgu… – napisali rodzice na profilu zbiórki w serwisie Siepomaga.

Chłopiec przeszedł trwającą osiem godzin operację. Po zabiegu przez siedem kolejnych dni walczył o życie na oddziale intensywnej terapii.

reklama

– I wrócił! Zaczął samodzielnie oddychać, otworzył oczy. Z każdym dniem nas zaskakuje. Dziś znów je, siedzi, bawi się i śmieje. Każdy jego uśmiech to kolejny mały cud – wspominają rodzice.

To jednak nie koniec walki o życie i zdrowie 2-latka. Wynik badania histopatologicznego przyniósł najgorsze możliwe wieści. Zdiagnozowano wyściółczaka (ependymoma) o stopniu złośliwości WHO 2/3. Lekarzom nie udało się usunąć całego guza, ponieważ jego część nacieka na struktury, których wycięcie groziłoby śmiercią chłopca.

– Obecnie synek zmaga się z poważną infekcją płynu mózgowo-rdzeniowego, która opóźnia dalsze leczenie. Gdy tylko ją zwalczymy, czeka go kolejna operacja – wszczepienie zastawki komorowo-otrzewnowej. Dopiero po tym zabiegu będziemy mogli rozpocząć kluczowy etap walki z nowotworem – czytamy na profilu zbiórki.

reklama

Rodzice potrzebują środków na sfinansowanie zaawansowanej diagnostyki, konsultacji ze specjalistami, rehabilitacji oraz wyjazdów związanych z leczeniem.

– Pilnie musimy wykonać badania molekularne guza, które wskażą jego dokładny profil i otworzą drogę do nowoczesnych, celowanych terapii – apelują.

Koszty leczenia znacznie przekraczają możliwości finansowe rodziny. Potrzeba około 200 tys. zł. W serwisie siepomaga.pl utworzono specjalną zbiórkę, za pośrednictwem której można wesprzeć Adasia.

reklama

– Przychodzimy do Was w najtrudniejszym momencie naszego życia, by prosić o pomoc! – proszą rodzice chłopca.

W chwili publikacji tego materiału udało się zebrać nieco ponad 7 proc. potrzebnej kwoty.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo