Reklama

Chcą ciągnąć gazociąg pod Wisłą obok mostu

Opublikowano:
Autor:

Chcą ciągnąć gazociąg pod Wisłą obok mostu - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości W środę wieczorem dyskutowano nie tylko o jakości płockiego powietrza. W Ratuszu odbyło się posiedzenie jednej z komisji poświęcone gazyfikacji lewobrzeżnej części Płocka i Łącka. Pierwszy projekt upadł, teraz mamy drugi na kwotę 25 mln zł. Chętnych na pozbycie się dymiących kominów już przybywa. Tylko, czy tym razem się uda?

W środę wieczorem dyskutowano nie tylko o jakości płockiego powietrza. W Ratuszu odbyło się posiedzenie jednej z komisji poświęcone gazyfikacji lewobrzeżnej części Płocka i Łącka. Pierwszy projekt upadł, teraz mamy drugi na kwotę 25 mln zł. Chętnych na pozbycie się dymiących kominów już przybywa. Tylko, czy tym razem się uda?

Bartosz Górski, jako przedstawiciel Mazowieckiej Spółki Gazowniczej, przedstawił w środę zarys sprawy gazyfikacji lewobrzeżnej części Płocka na posiedzeniu komisji inwestycji, rozwoju i bezpieczeństwa w Ratuszu. O planowanej inwestycji głośno już od czterech lat. Stworzenie sieci gazowej dałoby mieszkańcom możliwość alternatywnego sposobu ogrzewania domów. Z początku chodziło o gazyfikację Łącka od strony Kutna, z czasem jednak zrodziły się dwie koncepcje. W pierwszej gazyfikacja miałaby odbywać się właśnie od strony Kutna poprzez Łąck, w drugiej od strony prawobrzeżnej części Płocka poprzez pociągnięcie gazociągu pod rzeką Wisłą. Jednak ta pierwsza opcja upadła z przyczyn technicznych i ekonomicznych.

W połowie 2015 roku spółka otrzymała od firmy zewnętrznej koncepcję gazyfikacji zakładającej całą lewobrzeżną część naszego miasta wraz z Łąckiem. Trasa stała się dłuższa, ale i inwestycja jednocześnie bardziej opłacalna. Podstawowe kryteria są w zasadzie dwa, ilość dystrybuowanego gazu i późniejsze przychody. Zaważyć może przyłączenie dużych klientów biznesowych, różnego rodzaju firm, hali magazynowych, hurtowni.

- Przedmiotem obecnej koncepcji nie jest gazyfikacja gmin ościennych, za wyjątkiem Łącka – precyzował Górski. - Jednocześnie zakładamy taką przepustowość, która docelowo umożliwi gazyfikację wszystkich gmin ościennych, potencjalnie zaiteresowanych poborem gazu. Koncepcja cały czas jest uzupełniana o kolejnych klientów indywidualnych, jak w klientów biznesowych. Plan inwestycyjny nie został jeszcze zatwierdzony, wciąż potrzeba zgody naszego właściciela, Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, która być może nastąpi w pierwszym kwartale 2016 roku. Na terenie Łącka w planie ujęto większość ulic. Temat w dalszym ciągu pozostaje otwarty. Po kompleksowej analizie efektywności technologicznej i ekonomicznej inwestycji, nastąpi decyzja co do kompletnego zakresu realizacji w zakresie pierwszego etapu.

Po wydaniu zgody zaczną się spotkania z zainteresowanymi mieszkańcami. Należy również wyłonić firmę, która zaprojektuje sieć gazową, oraz zadbać o wszystkie możliwe pozwolenia, co zgodnie z harmonogramem mogłoby nastąpić do 2017 roku. Sama budowa to już kwestia kolejnego roku. - Najtrudniejszym elementem jest przejście przez Wisłę – dodawał Górski. - Zakładamy takie średnice gazociągu, aby nie było konieczności ich przebudowy przez kolejne 10, 15 lat.

Są brane pod uwagę trzy warianty gazyfikacji od prawobrzeżnej części Płocka. - Różnią się od siebie przekroczeniem rzeki Wisły. Jeden z nich dotyczył położenia gazociągu bezpośrednio pod nowym mostem – kontynuował Górski. - Wybraliśmy najbardziej naszym zdaniem optymalny wariant, czyli trasę wzdłuż nowego mostu, chociaż nieco od niego oddaloną – wyjaśniał przedstawiciel Polskiej Spółki Gazowniczej. Spółka oszacowała koszty inwestycji na ok. 25 mln zł (planuje ją sfinansować w całości ze środków własnych). Opłata za przyłączenie do sieci gazowej dla gospodarstwa domowego wynosi ok. 2 tys. 300 zł. (już z podatkiem VAT). Wpierw trzeba jednak dysponować projektem, a następnie odpowiednią instalacją. Górski wyjaśniał: - Koszty dodatkowe zależą od stanu budynku. W nowym budynku koszty przestawienia się na gaz do celów grzewczych, również z zadbaniem o instalację i z kosztami przyłączenia, waha się od 9 do 11 tys. zł.

Wiceprezydent Jacek Terebus obawiał się, czy planowana inwestycja przypadkiem nie doprowadzi do podobnej sytuacji, jak to już miało miejsce z ul. Graniczną. Nadszedł czas położenia asfaltu, a tu nagle niespodzianka. Miasto ma i realizuje swoje plany, na które stara się zdobyć dofinansowanie, a jakaś firma wchodzi w paradę. - Nie dopuścimy prucia nowej infrastruktury, a w przypadku osiedli Radziwie i Ciechomice, których dotyczy inwestycja, właśnie taka sytuacja może zaistnieć – oceniał Terebus. - Czy zatem nie dałoby rady najpierw wykonać projekty techniczne dla lewobrzeżnej strony Wisły? Ponadto czy rozważaliście państwo wykorzystanie rury osłonowej przebiegającej pod Wisłą, należącej do płockich Wodociągów. Czy jest to technicznie możliwe, bo jeśli tak, mogłoby obniżyć koszty?

Górski nie wiedział, czy faktycznie dałoby się wykorzystać już istniejącą infrastrukturę. W odniesieniu do drugiego pytania wiceprezydenta przypomniał, że na bardziej szczegółowy plan trzeba poczekać do 2018 roku. - Z pewnością będziemy go konsultować - zapewniał. - Miasto w momencie przebudowy ulicy może uwzględnić nasze plany i zostawić miejsce na przyszły gazociąg – czyli nie da się włożyć takiej rury niejako zawczasu, o co dopytywała się radna osiedlowa, Teresa Kijek. - Po za tym, kto by to sfinansował? - pytał retorycznie Górski.

Krótko mówił wójt Łącka, Zbigniew Białecki. - Jesteśmy gminą typowo turystyczną. Te dymiące kominy muszą zniknąć. Już teraz mamy najbardziej ekologiczną kotłownię na biomasę, ale mimo wszystko poszliśmy w kierunku gazowym. Najważniejszy jest odpowiedni przebieg przyszłej trasy gazociągu. Na początku chętnych naliczyliśmy 150 osób, teraz, po trzech, czterech latach to już prawie pół tysiąca zainteresowanych osób.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE