Reklama

Reklama

Awantury, wrzaski, zaczepianie. Nocą starówką strach przejść

Opublikowano: pt, 5 sie 2016 14:02
Autor:

Awantury, wrzaski, zaczepianie. Nocą starówką strach przejść  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wrzaski, głośne wykrzykiwanie wulgaryzmów, a może i bijatyka - dziś w nocy mieszkańcy starówki kilka razy wzywali policję do grup młodych ludzi zachowujących się, delikatnie mówiąc, mało kulturalnie w samym sercu Starego Miasta.

Reklama

Wrzaski, głośne wykrzykiwanie wulgaryzmów, a może i bijatyka - dziś w nocy mieszkańcy starówki kilka razy wzywali policję do grup młodych ludzi zachowujących się, delikatnie mówiąc, mało kulturalnie w samym sercu Starego Miasta.

Nie minął dzień od naszego artykułu o tym, że płocczanie nie czują się bezpiecznie na starówce, gdy od kolejnego naszego czytelnika otrzymaliśmy informację o interwencjach, które podejmowała dziś w nocy policja w związku z hałasami i wrzaskami w tej części miasta.

- Najpierw słychać było potworne wrzaski, potem policyjne radiowozy na sygnale - relacjonuje płocczanin.

Faktycznie - policja interweniowała w nocy z czwartku na piątek i to dwukrotnie.

- Między 2.30 a 3.00 otrzymaliśmy zgłoszenie o grupie mężczyzn, którzy mieli zaczepiać przechodniów i zachowywać się nieodpowiednio - relacjonuje rzecznik płockiej policji, Krzysztof Piasek. - Na rogu Grodzkiej i Starego Rynku policjanci nie zastali żadnej grupy, ale dwóch mężczyzn w wieku 20 i 21 lat. Jeden z nich mimo obecności funkcjonariuszy wykrzykiwał wulgarne słowa, za co został ukarany mandatem.

Gdy policjanci byli zajęci dwoma mężczyznami, do dyżurnego policji zadzwoniła kolejna osoba, która powiadomiła o hałaśliwej grupie osób na pl. Narutowicza. Pojechał tam inny radiowóz, a policjanci ze Starego Rynku za chwilę do nich dołączyli, ostatecznie więc interweniowały tam dwie załogi.

Faktycznie na miejscu była grupa czterech mężczyzn w wieku 24, 30, 31 oraz 40 lat, którzy zaczęli wyjaśniać policjantom, co zaszło, ale ewidentnie mylili się w zeznaniach. - Najpierw poinformowali, że pokłócili się między sobą, ale już  wszystko jest w porządku, a potem twierdzili, że do kłótni doszło z inną grupą mężczyzn - mówi rzecznik.  

Czy zostali ukarani za nocne awantury? - Nie było podstaw do ich ukarania, ponieważ w odróżnieniu od mężczyzn zatrzymanych na rogu Grodzkiej i Starego Rynku, zachowywali się odpowiednio - przyznaje rzecznik.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (26)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.