Reklama

Reklama

Droższa elektronika ceną za wsparcie artystów? Krzysztof Misiak: warto pochylić się nad twórcami kultury

Opublikowano: pt, 14 maj 2021 15:58
Autor: | Zdjęcie: Pixabay/Portal Płock

Droższa elektronika ceną za wsparcie artystów? Krzysztof Misiak: warto pochylić się nad twórcami kultury - Zdjęcie główne

foto Pixabay/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zmiany w opłacie reprograficznej, nazywane potocznie „podatkiem od smarfona”, mają być jednym z narzędzi wsparcia artystów. Wiele wskazuje, że kosztem nas wszystkich. Eksperci alarmują: szykują się zauważalne podwyżki cen na rynku elektroniki. Artyści jednak tego pomysłu bronią. – Pandemia spowodowała zakaz pracy dla muzyków [...] To są ludzkie dramaty – argumentuje płocki gitarzysta Krzysztof Misiak.

Reklama

Pojęcie opłaty reprograficznej związane jest z prawem autorskim. To opłata, która funkcjonuje w Polsce od dawna. Objętą nią są przede wszystkim nośniki i sprzęty elektroniczne służące do odtwarzania i kopiowania treści. Wykaz tych urządzeń sporządzono jednak prawie 20 lat temu i od tamtej chwili nie został on zaktualizowany. Znajdują się na nim więc m.in. kasety VHS, taśmy magnetofonowe czy magnetowid. Teraz spis ten postanowiono poszerzyć, co wzbudziło wiele kontrowersji - a w szczególności przeznaczenie tych pieniędzy. Mają one trafić do zawodowych artystów. 

„Podatek od smartfona” bez smartfona. Co podrożeje?

Listę produktów, na które zostanie nałożona opłata reprograficzna, opublikowało Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Znajdziemy na niej nie tylko wszelki sprzęt audio, ale też karty pamięci, pendrive-y, a także inne urządzenia umożliwiające odtwarzanie treści poprzez wyjście USB. Katalog ten jest zatem bardzo szeroki i obejmuje m.in. telewizory z funkcją nagrywania lub odtwarzania z zewnętrznych źródeł (a więc de facto każdy dostęny model na rynku), radia czy przenośne odtwarzacze muzyki i filmów. To w zasadzie każde urządzenie audio i wideo.

Czytaj więcej: Przedsiębiorca spod Płocka może stracić dorobek życia? - Łzy cisną się do oczu

Co ciekawe, od opłaty wolne będą smartfony, a przynajmniej te nie zostały póki co wymienione w rozporządzeniu w sposób literalny, i głośniki bluetooth. Zamiast nich na liście znajdziemy tablety, komputery stacjonarne i przenośne, dyski, maszyny skanujące, czytniki e-boków, aparaty fotograficzne czy papier kserograficzny. W przypadku większości sprzętów „danina” będzie wynosiła 4 proc. ceny brutto. Jak wylicza portal money.pl, to 40 zł za każdy 1000 zł ceny produktu.

Rząd prognozuje, że przepisy te wejdą w od 1 stycznia 2022 roku. Pieniądze, uzyskane w ten sposób, mają trafić do artystów. W Ministerstwie Kultury Dziedzictwa Narodowego i Sportu chcą by powstał Fundusz Wsparcia Artystów Zawodowych. To z niego wypłacane będą chociażby składki ubezpieczeniowe czy zdrowotne dla muzyków, aktorów czy pisarzy. Dopłaty ma zagwarantować budżet państwa, jednak na jego główne źródło zaplanowano wpływy z rozszerzonej opłaty reprograficznej.

Polacy krytykują – artyści bronią

Pomysł okazał się niezwykle kontrowersyjny i szeroko komentowany. Wątpliwości wśród ludzi budzi przede wszystkim konieczność płacenia artystom za samą potencjalną możliwość słuchania, czytania lub oglądania wyprodukowanych przez nich treści. Krytykują oni pomysł wprowadzenia dodatkowej opłaty w czasach istnienia platformy streamingowych, w których opłacają abonament.

Pomimo wyraźnych głosów krytyki, artyści bronią idei zmian w opłacie reprograficznej. Głosy poparcia słyszalne były chociażby z ust posła i muzyka Pawła Kukiza, czy scenarzystki Ilony Łepkowskiej. Podczas rozmowy z Robertem Mazurkiem na antenie RMF FM, „królowa polskich seriali” apelowała o zrozumienie. Przekonywała, że praca artysty jest pracą szczególną, a twórczość – w odróżnieniu od pracy etatowej - to nie coś, co dzieje się w sposób rytmiczny. Właśnie dlatego, w opinii Łepkowskiej, artystów powinno się wspierać, ponieważ to oni tworzą kulturę.

Misiak: "Zróbmy to w sposób zdroworozsądkowy"

Pomysłu zmian w opłacie reprograficznej broni też Krzysztof Misiak, gitarzysta, kompozytor, producent muzyczny, członek Akademii Fonograficznej ZPAV.

- Opłata reprograficzna obowiązuje w Polsce lat 90. XX w., a w innych krajach Unii Europejskiej nawet kilkadziesiąt lat dłużej – wyjaśniał w rozmowie z nami. - Są nią objęte kasety magnetofonowe, kasety VHS, płyty CD i papier do kopiarek. Wraz z rozwojem technologii opłatą objęto pendrive-y, twarde dyski, karty pamięci. W Polsce listę urządzeń przestano aktualizować w 2008 roku – argumentuje. 

Zdaniem gitarzysty, listę urządzeń należy zaktualizować w taki sposób, by odzwierciedlała ona wykorzystywany w XXI wieku typ nośników. - Jesteśmy jedynym krajem UE, w którym opłata nie jest pobierana od tabletów, smartfonów i telewizorów smart – przekonywał Krzysztof Misiak. 

Artysta dużą nadzieję pokłada w Funduszu Wsparcia Artystów Zawodowych licząc, że pomoże on tym producentom kultury, którzy tego potrzebują – chociażby w czasie pandemii koronawirusa. 

- To są fakty i oczekiwania. Życie pokaże jak będzie – mówił w rozmowie z nami Krzysztof Misiak. - Jako, że nie jestem ekspertem od "zarządzeń" w tej materii, niewiele niestety mogę. Ale chociaż niech ten mój głos wybrzmi w przestrzeni publicznej – dodał. 

Choć gitarzysta popiera ideę istnienia „podatku od smartfona”, prosi o zdrowy rozsądek. Apeluje też do widzów, słuchaczy i czytelników o zrozumienie artystów. 

- Kultura to rzecz zarówno metafizyczna jak i biznes, warto zatem pochylić się przede wszystkim nad jej twórcami, producentami, działaczami i odbiorcami – zaapelował podczas rozmowy z nami. - Zróbmy to w sposób zdroworozsądkowy i zgodny z dawno przetartymi szlakami w Europie. Szczególnie teraz jest to istotne zagadnienie, kiedy pandemia spowodowała zakaz pracy dla muzyków, szczególnie tych bez stałej umowy o pracę. To są ludzkie dramaty, więc im szybciej ten temat ruszymy, tym prędzej uda nam się, chociaż częściowo wyjść na prostą – dopowiada na koniec. 

Projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego znajduje się na etapie konsultacji społecznych. Te trwać będą do 2 czerwca 2021 roku. 

Czytaj więcej: Powrót do szkoły to wyzwanie dla wszystkich. - Im więcej stresu, tym mniej efektywnej nauki

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (25)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Józef Szwejk

    Codziennie rzeźbię w brązie w porcelanie. Czy automatycznie czyni mnie to artystą?

  • 5 miesięcy temu | ocena +2 / -0

    Do Pana Krzysztofa Misiaka

    Panie Misiak może warto na starość skończyć szkołę muzyczną i zostać muzykiem. Zachęcam

  • 5 miesięcy temu | ocena +5 / -1

    wiersz

    Jean de la Fontaine: Konik polny i mrówka Niepomny jutra, płochy i swawolny, Przez całe lato śpiewał konik polny.Lecz przyszła zima, śniegi, zawieruchy – Gorzko zapłakał biedaczek.”Gdybyż choć jaki robaczek. Gdyby choć skrzydełko muchy Wpadło mi w łapki… miałbym bal nie lada!” To myśląc, głodny, zbiera sił ostatki, Idzie do mrówki sąsiadki I tak powiada: “Pożycz mi, proszę, kilka ziarn żyta; Da Bóg doczekać przyszłego zbioru, Oddam z procentem – słowo honoru!” Lecz mrówka skąpa i nieużyta (Jest to najmniejsza jej wada) Pyta sąsiada: “Cóżeś porabiał przez lato, Gdy żebrzesz w zimowej porze?” “Śpiewałem sobie.” – “Więc za to Tańcujże teraz, nieboże!”

  • 5 miesięcy temu | ocena +3 / -1

    Pazerny Ksiądz

    Należy zlikwidować tzw wolne zawody o problem z rzebraniem się skończy. Wynika teraz że przez złą politykę PiS zrzucą się na pomoc dla artystów oczywiście obywatele. Głupi cymbał w rządzie coś wymyśli a człowiek który pracuje zarobi na ich bzdurne pomysły.

  • 5 miesięcy temu | ocena +2 / -3

    Czytelniczka

    Najpierw rząd w perfidny faszystówski sposób pozbawia artystów możliwości zarobkowania a teraz pod pretekstem ich pomocy podnosi ceny sprzętu. To czysta manipulacja społeczeństwem i kolejny podatek wprowadzony przez Żydów z PiS.

  • 5 miesięcy temu | ocena +4 / -1

    Nie i koniec

    Wy_j..eb..a..ne mam na tzw artystów co to na siebie zarobić nie potrafią.

    • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -2

      Czytelniczka

      Potrafią właśnie poprzez sztukę tylko Faszysci z PiS nie pozwalają normalnym ludziom pracować

  • 5 miesięcy temu | ocena +2 / -2

    Artysta

    Opłaty były są i będą - od 1990 w Polsce płaci się opłatę reprograficzną tylko dotyczy to tak archaicznych urządzeń jak magnetofony i magnetowidy - których praktycznie się już nie produkuje. Zatem dostosowuje się je do obecnej rzeczywistości . Opłata reprograficzna obowiązuje w większości krajów Unii Europejskiej. Niemcy uzyskują z niej ponad 330 mln euro rocznie, Francuzi ponad 250 mln - Polacy tylko 2,5 mln, czyli 100 razy mniej. Producenci rynku elektronicznego gotowi są płacić takie kwoty w innych krajach, to czemu nie mieliby ich odprowadzać w Polsce? Cały czas straszy się nas, że coś podrożeje, tylko dlaczego sprzęty elektroniczne są tam tańsze niż w Polsce ?

    • 5 miesięcy temu | ocena +2 / -1

      Eieura

      Bzdury

    • 5 miesięcy temu | ocena +2 / -1

      1313

      Zadziwiająca argumentacja. Być może liczby które podajesz wynikają z wartości rynku , porównywanie kwot pomiędzy Polską , Niemcami i Francją ??? Wartość polskiego rynku muzycznego to uwaga , uwaga 3% rynków Francji i Niemiec , więc co do czego chcemy równać. Nadrobimy to podatkiem od papieru , drukarek i pamięci przenośnych? Różnica wynika z prostego przykłądu: Amy Winehouse - każdy kto mieszka w Polsce i choć troszkę się interesuje muzyką zna tą postać. Ile brytyjczyków zna np. Katarzynę Nosowską? Pani Katarzyna jest świetną artystką , ale nie zmieni to faktu że jest osoba znaną , popularną w Polsce i nie wygeneruje takich kwot na rynku jak artyści w Niemczech, UK itd. To jest ta drobna różnica - wartość rynku w Polsce a w innych krajach , opłata reprograficzna jest częścią ceny przy sprzedaży utworów i tu się pojawia ten rozjazd. Są w Europie kraje które nie mają opłat reprograficznych , a prawdziwy artyści mają się tam świetnie. Poza Europą także. Po prostu jak ktoś chce być twórca - nie mam nic do tego , ale jeśli nie jest w stanie się z tego utrzymać to niech trwa w swojej pasji , ale musi jak każdy inny iść do pracy aby mieć za co żyć. Nie można oczekiwać na sposoring bo jak lubię pisać wiersze lub piosenki. Tworzymy nową kastę która będzie utrzymywana i "talent" będzie dziedziczony z rodziców na dzieci, To już mamy wśród polskich aktorów i nie jest ani trochę fajne. Ja lubię sklejać modele , ale nie oczekuje żeby wprowadzono opłatę na jakiś produkt abym był "sponsorowany" i siedział w domu całe dnie sklejając modele. Socjalizm już w Polsce był i słabo to wyszło.

      • 5 miesięcy temu | ocena +1 / -0

        Artysta

        Artyści to nie kasta, artysta to nie celebryta, to zawód i praca. Ja kojarzę artystę z aktorem w prowincjonalnym teatrze, plastykiem, muzykiem , literatem którzy tworzą i zarabiają na poziomie płacy minimalnej. Nie ma wsparcia , nie będzie artystów. Jak nie będzie artystów nie będzie kultury. Porównywanie sklejania modeli do występu muzyka na koncercie klasycznym to zadziwiające zestawienie i świadczy o kompletnym braku pojęcia i zrozumienia tematu.

      • 5 miesięcy temu | ocena +2 / -1

        Czytelnik

        Socjalizm i komunizm w Polsce ma się świetnie. Nadal żyjemy w PRL. To kolejna podwyżka żydowskiej bandy z PiS

  • 5 miesięcy temu | ocena +7 / -0

    Józef Szwejk

    Jeśli Misiak lub Łepkowska to artyści, to piekarz to wirtuoz a chirurg nad-artysta!

    • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -7

      Czytelnik

      Józek Ale ty jesteś głupi

  • 5 miesięcy temu | ocena +9 / -1

    1313

    Ja pilnie uczyłem sie na studiach , później zdobywałem doświadczenie żeby teraz być "artystą" w swoim zawodzie i godnie zarabiać. Jeśli byłbym za słaby to bym nie pracował na stanowisku na którym jestem. Jesli ktoś sie decyduje że całe życie będzie brzdąkał w "domu kultury " czemu ja mam go teraz na niego łożyć. Wszyscy twierdza że artysta to teraz zawód - każy wybier sam swój zawód , jesteś za słaby to zmień zawód. Powtórka z rozrywki - w przeszłości takie cuda to mieliśmy dzięki Gomułkom i innym Gierkom . Nic się nie rozwijamy jako naród , Epoka +500 - wszystkim trzeba dać.

  • 5 miesięcy temu | ocena +10 / -0

    Cynik

    Opodatkować można teraz wszystko, nawet samochody, bo mają dostęp do internetu i głośniki. Pytanie, czy artyści wierzą, że coś z tych 4% zobaczą? Ja wątpię. PS: A ile jest zawodów gdzie trzeba myśleć o emeryturze, samemu opłacać składki zdrowotne, ubezpieczenie i nikt nie myśli o wsparciu?

  • 5 miesięcy temu | ocena +7 / -0

    Czytelnik

    Kolejny zbędny podatek PiS. Artyści czas odprowadzać podatki!!!!

  • 5 miesięcy temu | ocena +13 / -3

    zaiks'

    Podatek to bezczelna próba wspierania osób, które korzystały z życia, nie myśląc o przyszłości. "Niech żyje bal" - nie płacę składek, bo umowa-zlecenie itd. A później płacz i niech podatnicy się zrzucą. Bez mydlenia oczu o pandemii, chodzi o "wsparcie" osób, które miały pieniądze, a nie myślały o swej przyszłości. Dlaczego na fanaberie osób nieodpowiedzialnych (pod szyldem "artystów") mają się składać podatnicy odprowdzający składki?

    • 5 miesięcy temu | ocena +3 / -0

      Czytelniczka

      Artyści to ludzie odpowiedzialni. Należy ich opodatkować i problem się skończy

  • 5 miesięcy temu | ocena +4 / -7

    Artysta

    Co do zasady oplaty popieram. Artystom w takich sytuacjach jak pandemia należy się godne wsparcie. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Razem z Funduszem powstanie izba która będzie nim zarządzać i ...co ciekawe.. określać kto artystą jest a kto nim nie jest. Oczywiście będzie miała prezesa zarząd oddziały regionalne etc...jakos to będzie trzeba utrzymać. Żeby skorzystać z dobrodziejstwa funduszu trzeba będzie się zweryfikować... i udowodnić że się jest artystą...kij jak zwykle ma 2 końce.

    • 5 miesięcy temu | ocena +10 / -2

      Podatnik

      Pseudo artysto jeżeli nie potrafisz swoimi tworami zarobić to na budowe!

  • 5 miesięcy temu | ocena +15 / -0

    Podnieść

    podatek na nożyczki, bo zakłady fryzjerskie były zamknięta!!!

  • 5 miesięcy temu | ocena +9 / -2

    ???

    cyt. "pandemia spowodowała zakaz pracy dla muzyków". Nie pandemia! RZĄD!!!!! A poza tym pandemia właśnie się skończyła.

    • 5 miesięcy temu | ocena +7 / -1

      Popieram

      Rząd zabronił koncertowania, a JA MAM płacić podatki, żeby artyści mieli na kieliszek chleba???

  • 5 miesięcy temu | ocena +10 / -1

    Wątpliwości

    Rozumiem artystów, ale czy zaraz trzeba kupować bentleya (i tak ukradną)? Może coś troszkę tańszego? A może na emeryturę odłożyć, żeby później nie płakać!