Reklama

Reklama

Apel do radnych: Nie straćmy kolejnych dziewięciu miesięcy

Opublikowano: pon, 20 mar 2017 18:34
Autor:

Apel do radnych: Nie straćmy kolejnych dziewięciu miesięcy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pomysłodawcy projektu obywatelskiego w sprawie finansowego wsparcia przez Ratusz zabiegów metodą in vitro zjawili się w poniedziałek na komisji kultury, sportu i turystyki. Według nich kolejne opóźnienie wdrożenia programu grozi wyrzuceniem tego projektu do kosza. Z kolei radny Wojciech Hetkowski obawiał się powrotu negatywnych emocji sprzed kilku lat. Wówczas sprawę ostro zganił biskup Piotr Libera.

Reklama

Pomysłodawcy projektu obywatelskiego w sprawie finansowego wsparcia przez Ratusz zabiegów metodą in vitro zjawili się w poniedziałek na komisji kultury, sportu i turystyki. Według nich kolejne opóźnienie wdrożenia programu grozi wyrzuceniem tego projektu do kosza. Z kolei radny Wojciech Hetkowski obawiał się powrotu negatywnych emocji sprzed kilku lat. Wówczas sprawę ostro zganił biskup Piotr Libera.

Po raz pierwszy projekt programu polityki zdrowotnej "Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Płocka w latach 2017-2020" autorstwa prof. dr hab. n. med. Wiesława Szymańskiego" oraz członków Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia niepłodności i Wspierania Adopcji "Nasz Bocian" pojawił się na komisji rewizyjnej w zeszłym tygodniu. Wówczas radni projektu nie opiniowali z uwagi na wady prawne we wniosku. W projekcie zawarto konkretne kwoty już od 2017 roku (z początkowym wskazaniem uszczuplenia środków na promocję, aby znalazły się środki na program związany z in vitro), a więc dotyczące uchwały budżetowej, którą radni przyjęli kilka miesięcy temu. Tyle że wydatki na ten rok zostały już zaplanowane.

[ZT]14781[/ZT]

Na poniedziałkowej komisji kultury, sportu i turystyki przedstawicielka komitetu obywatelskiego "Nowoczesny Płock dla rodziny" Katarzyna Kwarcińska-Kulis tłumaczyła, że projekt został zgłoszony już we wrześniu 2016 roku i to nie z winy samych pomysłodawców trafia pod obrady radnych z takim opóźnieniem. Niewłaściwy organ w ratuszu wysłał zapytanie o opinię do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, dlatego wniosek cofnięto i trzeba było ponownie wysyłać dokumenty. Wszystko uległo opóźnieniu, a teraz autorzy projektu obawiają się kolejnego przesunięcia w czasie (przy założeniu, że radni przyjmą projekt). Gdyby się tak stało, realizacja rozpoczęłaby się w oparciu o środki z budżetu przeznaczone na zadania na 2018 rok. - Jeśli jednak zgodzicie się na program realizowany od 2017 roku, przez te kolejne 9 miesięcy kilka małżeństw będzie mogło już cieszyć się swoimi dziećmi - dopowiadała Kwarcińska-Kulis.

Fot. Karolina Burzyńska / Portal Płock

Decyzja należy do prezydenta, czy w razie potrzeby zdoła wygospodarować te środki jeszcze w 2017 roku. Wojciech Hetkowski przywołał podobną inicjatywę sprzed kilku lat. 

Pomysł z finansowaniem in vitro z budżetu miasta faktycznie wzbudził wówczas sporo emocji, kiedy w autopoprawce do budżetu znalazł się program profilaktyczny wraz z kwotą 300 tys. zł na jego wdrożenie. Wiele osób, w tym biskup Piotr Libera, uważało, że radni Sojuszu próbują wprowadzić odpowiednie zapisy w sprawie in vitro „tylnymi drzwiami” , Później prezydent wydał oświadczenie, aby zapewnić o tym, że w budżecie nie ma i nie było zapisów o finansowaniu in vitro. 

- Inicjatorem był klub radnych SLD - przypominał w poniedziałek Wojciech Hetkowski. - Myślę, że to nieeleganckie wobec prezydenta Andrzeja Nowakowskiego, aby obarczać go odpowiedzialnością i uzależniać wszystko od jego decyzji, która przecież nie należy do łatwych. Osobiście znam pary, które dzięki metodzie in vitro mają zdrowe, szczęśliwe dzieci. Nie chciałbym, aby wszystko skupiło się na osobie prezydenta i to on miałby z tego powodu jakieś nieprzyjemne sytuacje. Dlatego decyzja powinna należeć do radnych.

Przedstawicielka płockiego koła Nowoczesnej precyzowała, że do kompetencji prezydenta należy decyzja w zakresie finansów, a to przecież radni zadecydują o samym przyjęciu programu. - W skali całego budżetu Płocka 300 tys. zł to nie jest jakaś bardzo zawrotna kwota.

W projekcie wskazano na konieczność zarezerwowania jeszcze w tym roku kwoty 295 tys. zł (59 par), po 395 tys. zł w 2018 i 2019 roku (po 79 par w każdym roku) oraz 100 tys. zł w 2020 (20 par), a do tego jeszcze promocja programu polityki zdrowotnej za 25 tys. zł. 

- Nawet gdyby chodziło o milion, pewnie też bym poparł program – deklarował Wojciech Hetkowski. - Wcześniej to nie prezydent był pomysłodawcą, a jednak to na nim wszystko się skupiło. Te emocje mogą powrócić.

Radni mieli wątpliwości, czy w ogóle opiniować projekt z uwagi na adnotację mecenasa Romana Wróblewskiego: Od strony formalno-prawnej projekt samej uchwały bez uwag. Budzi wątpliwość termin początkowy, tj. rok 2017. Ostatecznie czterech radnych było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu.  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.