Reklama

Reklama

Anestezjolodzy są, ale pododdział intensywnej terapii nie ruszył. Dlaczego?

Opublikowano: wt, 6 kwi 2021 13:24
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Anestezjolodzy są, ale pododdział intensywnej terapii nie ruszył. Dlaczego?  - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 113 pacjentów z potwierdzonym Covid-19 było hospitalizowanych w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym we wtorek 6 kwietnia. Trend się nie zmienia, ale jak mówi dyrektor, placówka czeka na uruchomienie kolejnych łóżek dla pacjentów z Covid-19 w szpitalu miejskim. Mimo zapowiedzi nie udało się też uruchomić pododdziału intensywnej terapii w szpitalu tymczasowym.

Reklama

W Płocku i okolicach brakuje łóżek dla pacjentów z Covid-19. Na Winiarach od dawna hospitalizowanych jest więcej pacjentów niż przewiduje rozporządzenie wojewody, szpital tymczasowy niemal cały czas wykorzystuje 60 łóżek, bo na więcej nie ma kadry. 

- Największy problem mamy na SORze, gdzie na 7 dostępnych łóżkach przebywa 9 pacjentów z Covid-19. Na pozostałych oddziałach 25 pacjentów czeka na wynik testu - mówi Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. - Liczę, że dziś zostanie uruchomiony oddział covidowy w szpitalu św. Trójcy, bo jest bardzo potrzebny. Pełne są szpitale covidowe w Sierpcu i Gostyninie. Możemy liczyć tylko na siebie i na szpital przy Kościuszki. Łóżka covidowe w Płocku i okolicach są bardzo potrzebne. 

Jak wylicza dyrekor, przez dłuższy weekend do SORu zgłosiło się ponad 300 pacjentów. Co 6 miał Covid-19 lub był podejrzany o zakażenie. Otwarcie oddziału covidowego w szpitalu św. Trójcy wiąże się z zamknięciem m.in. oddziału interny (przyjęć nie ma od tygodnia), a przed tym także przestrzegał Kwiatkowski. 

- To 60 kilka łóżek na 350 tys. mieszkańców. Oddział trochę się zluzował w okresie świątecznym, ale myślę że za kilka dni sytuacja się zmieni - przewiduje dyrektor Winiar. - Nie można mieć 100 proc. obłożenia, bo to jest niebezpieczne. 

6 kwietnia miał ruszyć pododdział intensywnej terapii w szpitalu tymczasowym. Byłoby to dodatkowych 10 łóżek dla najciężej chorych pacjentów. Lekarzy udało się pozyskać, ale pojawił się inny problem. 

- Oddział nie ruszył z powodu braku kompletu pielęgniarek anestezjologicznych - mówi Kwiatkowski. - Dziś spotykamy się z kierownikiem szpitala tymczasowego i będziemy rozwmawiać - czy wciąż poszukiwać pielęgniarek żeby uruchomić pododdział intensywnej terapii czy skoro mamy lekarzy to powiększyć placówkę o kolejny moduł. 

Na dziś nie ma daty uruchomienia intensywnej terapii w szpitalu tymczasowym. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 7 miesięcy temu | ocena +4 / -0

    Mika

    Pielęgniarki anestezjologiczne są . I dojeżdżają do Warszawy na dyżury w szpitalu narodowym , ponieważ dyrektor Kwiatkowski nie chce ich w szpitalu tymczasowym w Płocku . Woli szpitala nie otworzyć niż zapłacić dodatkowo personelowi z Winiar . To jest takie typowe dla pewnej grupy ludzi .

  • 7 miesięcy temu | ocena +2 / -1

    NN

    Dyrechtor Winiar chce szczepić więcej, bo ma nadmiar pielęgniarek, tu piszą o braku. Wiem, anestezjologicznych, to czyni dużą różnicę ale naciskanie na otwarcie oddziału covidowego w starym szpitalu tego nie zmieni. W co gra dyrechtór? Chcę zamknięcia konkurencyjnego szpitala, a sam nie nie robi by wykorzystać w pełni co ma? Nadal jest pytanie, po co tak duży tymczasowy, skoro nie wykorzystany?? I po co wypisują pacjentów z poziomem saturacji 80% i niżej. Koncentrator tlenu wszystkiego nie załatwia

  • 7 miesięcy temu | ocena +11 / -2

    pora zaczac rozliczac MEDYKÓW za uzywanie respiratorow!

    DLACZEGO MASOWO LUDZIE UMIERAJA W SZPITALACH? ..........to co robia pseudo medycy to mordestwo?....... jak podają 9 na 10 osób, ktorych podlaczaja pod respiratory kończy się SMIERCIĄ???? jasno zatem wynika, ze RESPIRATORY nie sa wlasciwym narzedziem? Po prostu rozwalaja pacjentom pluca - podajac TLEN pod cisnieniem ROZWALAJA pluca = powodują ROZEDMĘ!!!!!!! JEZELI PŁUCA się zapadły z powodu wirusa to one nie przyjmują tlenu - nie ma siły!. jedynym wlasciwym narzedziem do NATLENIENIA KRWI jest tylko i wyłacznie aparat ECMO!!!!!! Jezeli komus pluca nie funkcjonuja to podlaczenie go pod respirator i "zwiekszenie" cienienia mieszanki tlenowej nie powoduje, ze czlowiek ma natleniona krew, tylko rozsadza mu sie pecherzyki plucne??? WIEC MAMY DOCZYNIENIA z LEGALNYM USMIERCANIEM PACJENTÓW?? to jest główny powód wysokiej śmiertelności w szpitalach!? Natychmiast zaprzestac uzywania respiratorów! ZACZNIJCIE UZYWAC ECMO!!!!!