Reklama

Reklama

300 uczniów się nie dostało, trzeba szukać pieniędzy. Ratusz podsumowuje rekrutację

Opublikowano: czw, 25 lip 2019 19:42
Autor:

300 uczniów się nie dostało, trzeba szukać pieniędzy. Ratusz podsumowuje rekrutację - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dokładnie 294 płocczan w rekrutacji zasadniczej nie dostało się do żadnej z wybranych przez siebie szkół. Prezydent Andrzej Nowakowski mówił też o kosztach, jakie niosła za sobą reforma.

Reklama

Około 300 płocczan w rekrutacji zasadniczej nie dostało się do żadnej z wybranych przez siebie szkół. Prezydent Andrzej Nowakowski mówił też o kosztach, jakie niosła za sobą reforma. 

- Musieliśmy zrealizować założenia reformy, która wprowadziła ogromny chaos, ogromne zdenerwowanie. Była i będzie potężnym wyzwaniem, nie tylko dla samorządów, ale też dla dyrekcji i uczniów, których na jednym roczników będzie dwa razy więcej. 

O przyjęcie do szkół średnich w Płocku ubiegało się 2415 absolwentów szkół podstawowych i 2162 absolwentów gimnazjów. Miejsc było dużo więcej - pierwotnie 6261, a po podpisaniu przez prezydenta zarządzenia, dającego dyrektorom szkół możliwość tworzenia 36-, a nie 30-osobowych  klas, nawet 6493. 

[ZT]22880[/ZT]

- Dzięki temu zmniejszyła się liczba uczniów, którzy nie zakwalifikowali się do żadnej szkoły. Na ten moment to 173 absolwentów szkół podstawowych i 121 absolwentów gimnazjów. Muszą szukać swojego miejsca w rekrutacji uzupełniającej, która rozpocznie się w piątek 26 lipca o 8:00 i potrwa do 30 lipca -mówił prezydent. 

- Jedyna moja obawa dotyczy komfortu nauki w zwiększonych oddziałach. Mam nadzieję, że nauczyciele i uczniowie będą radzić sobie z tym wyzwaniem - dodała Iwona Krajewska, wiceprzewodnicząca rady miasta. 

Wyzwaniem dla szkół jest teraz ułożenie planu tak, żeby w miarę możliwości uniknąć dwuzmianowości. Do Ratusza płyną sygnały, że prawdopodobnie uda się jej uniknąć w zdecydowanej większości placówek. Wyjątkiem mogą być niektóre technika i szkoły branżowe, a dotyczyć to będzie przedmiotów praktycznych, np. w "Elektryku". 

- Ze względu na zwiększoną liczebność oddziałów musieliśmy dostosować pomieszczenia. Musimy zagwarantować miejsca w klasach i kadrę pedagogiczną - to ma związek z większą liczbą klas przyjętych w tym roku - mówił Piotr Sosnowski, wicedyrektor Małachowianki. - Wystosowaliśmy do prezydenta pismo z prośbą o środki, chociażby na dodatkowe komputery czy ławki. Jeśli wcześniej stanowisk było ich 15 czy 16, to przy 34- czy 36-osobowej klasie musi ich być więcej. 

Oczywiście, są wolne miejsca, przeważnie w szkołach branżowych i technikach, a także mniej obleganych liceach. W Jagiellonce, Małachowiance, III LO i "Elektryku" można je liczyć na palcach jednej, góra dwóch rąk. W przypadku najstarszej szkoły w Europie to zaledwie dziewięć wolnych miejsc dla absolwentów podstawowych. 

Newralgiczną kwestią są pieniądze, jakie miasto musi wydać na reformę. Prezydent zapewnia, że środki z subwencji oświatowej są kroplą w morzu potrzeb, a miasto, tylko w tym roku, będzie prawdopodobnie musiało znaleźć ok. 10 mln złotych ekstra na edukację - na przystosowanie szkół i zaplanowane podwyżki dla nauczycieli. 

- Dokładne wyliczenia będę mógł przedstawić, kiedy dostanę informację w kwestii subwencji. Czekamy na nią - odpowiedział prezydent. 

Kandydaci, biorący udział w rekrutacji uzupełniającej, mogą składać wnioski do dowolnej liczby szkół do 30 lipca. Ogłoszenie przyjętych 19 sierpnia. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (47)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.