Siatkarze KPS, którego głównym sponsorem jest Orlen, zmierzyli się z młodym zespołem z Warszawy, opartym głównie na juniorach. W weekend Metro grało właśnie w rozgrywkach juniorskich, więc mecz w hali Chemika przełożono na środę o godz. 19:30.
Mimo środka tygodnia i później pory gospodarzy dopingowało sporo widzów. Część z nich otrzymała gratisowo bardzo fajny upominek - oprócz tradycyjnych już owoców, słodyczy i napojów były też klubowe szaliki.
Pierwszy set początkowo był wyrównany. Ale młodzież ze stolicy, wspierana przez młodziutkiego, bardzo głośnego kibica z bębnem, z czasem zaczęła popełniać sporo błędów. KPS grał solidnie, bez błysku i fajerwerków, ale to wystarczało. Zrobiło się 15:9 i gospodarze kontrolowali seta, wygrywając gładko 25:18.
Jak to w sporcie bywa, jak za łatwo idzie, to wkrada się - nawet niechciane, ale podświadome - rozluźnienie. Początek drugiego seta był niezły (3:1), ale później KPS zaczął popełniać błędy seriami, słabo przyjmować, atakować po autach. Niesieni młodzieńczą fantazją "Metrowcy" wygrywali już 15:11.
Trener KPS Marcin Lubiejewski spokojnie mobilizował zespół, podpowiadał, co można poprawić, ulepszyć. Gospodarze nieco poprawili grę, po kontrze Bruno Romanuttiego było już tylko 18:19, a po ataku krótkiej Fryderyka Polusa KPS wyszedł na prowadzenie 20:19. Swoje w polu zagrywki dołożył Przemysław Czado i ostatecznie zespół z Płocka wygrał seta do 23.
Kibice nieco odetchnęli, bo z pewnością nie chcieli więcej niż trzech setów i powrotu do domu po godz. 22. Siatkarze KPS dostosowali się do tych życzeń, bo trzecim secie postawili kropkę nad "i". Po dwóch asach Jakuba Baranowskiego było 8:4, a później 16:9, 22:14 i 25:15.
MVP meczu został Przemysław Czado, inkasując statuetkę i voucher, ufundowany tradycyjnie w tym sezonie przez Galerię Mazowia w Płocku.
KPS prowadzi w tabeli, ale jest w niej bardzo ciasno, a gra toczy się o pierwszą czwórkę, która zagra w fazie play-off. Już w sobotę KPS zagra bardzo ważny mecz na wyjeździe z trzecim w stawce MTS Międzyrzec Podlaski.
Komentarze (0)