reklama

Wisła Płock poszukuje jeszcze jednego zawodnika do wzmocnienia rywalizacji

Opublikowano:
Autor:

Wisła Płock poszukuje jeszcze jednego zawodnika do wzmocnienia rywalizacji - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik/Portal Płock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportZa Wisłą Płock bardzo udana inauguracja sezonu 2026/27. Nafciarze wygrali w Częstochowie i po pierwszej kolejce są liderem rozgrywek. Sezon jest jednak długi, a okno transferowe będzie trwało jeszcze przez 5 tygodni, dlatego sporo może się jeszcze wydarzyć. Władze klubu nie ukrywają, że trwa polowanie na przynajmniej jeszcze jednego zawodnika.
reklama

Podopieczni Adama Majewskiego świetnie zaczęli sezon. Po raz drugi z rzędu Wisła Płock na inaugurację PKO Ekstraklasy wygrała w Częstochowie z Rakowem (2:1). Bramki dla Nafciarzy strzelali Marcin Flis i Żan Rogelj. Humory przy Łukasiewicza 34 dopisują, ale wszyscy zdają sobie sprawę, że to dopiero początek sezonu, a runda przed zespołem jeszcze 17 meczów ligowych i spotkania Pucharu Polski. Kadra jest w dużej mierze skompletowana, ale nie jest jeszcze kompletna.

Wisła mogła przystąpić do rozgrywek w takim stanie osobowym, ale przy Łukasiewicza 34 są jeszcze pieniądze na przynajmniej jednego zawodnika. Sytuacja może się jeszcze zmienić, bo wiele klubów i agentów wciąż pyta o Diona Gallapeniego, ale Wisła tu nie jest tu na musiku finansowym i może sobie pozwolić na negocjacje. A nawet jeśli w tym oknie reprezentant Kosowa zostanie w Płocku, to będzie rywalizował o miejsce w składzie z Patrykien Kunem. Wisła Płock ma budżet wielkości 42-43 mln złotych, bez transferu lewego wahadłowego. 

reklama

Wracając jednak do poszukiwań - trener Adam Majewski pracuje z zespołem od ponad miesiąca i od pewnego czasu można usłyszeć, że szkoleniowca nie przekonuje Przemysław Misiak. Stoper już raz był z Płocka wypożyczony do Pogoni Siedlce, skąd zresztą trafił do Wisły. Prawdopodobnie 22-latek jeszcze raz zmieni otoczenie. I właśnie na tej pozycji, prawonożnego stopera, trwają poszukiwania. Póki co tę pozycję pokrywają Marcus Haglind-Sangre i Marcin Kamiński, ale za nimi, oprócz Misiaka, w są jeszcze Marcin Więckowski i Matsvei Bakho. Obaj zawodnicy nie mają jeszcze doświadczenia na takim poziomie rozgrywkowym. 

Jest jeszcze trochę czasu, rynek nieco się ożywił. Mistrzostwa świata są już tylko wspomnieniem, a kluby w mocnych ligach, które startują w sierpniu, kompletują kadry. Część zawodników nie załapie się tam, gdzie by chciała i zaczną przychylniej patrzeć na oferty z takich krajów jak Polska. Wszyscy mają w pamięci, że Marcin Kamiński i Marcus Haglind-Sangre w sezonie 2025/26 grali wszystko od deski do deski, ale drugi raz taka sytuacja może się nie powtórzyć. Adam Majewski oczekuje transferu jeszcze jednego zawodnika na tę pozycję. 

reklama

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo