Reklama

Reklama

Słaba pierwsza połowa, nieco lepsza druga. Bez bramek w zaległym meczu z Pogonią Szczecin

Opublikowano: 2 grudnia 2020 20:10
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W zaległym meczu 9. kolejki PKO Ekstraklasy Wisła Płock bezbramkowo zremisowała z Pogonią Szczecin. Nafciarze dopisują punkt do swojego dorobku, ale nadal o ich grze nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego.

Reklama

Okres izolacji sprawił, że przełożone mecze skumulowały się i w przeciągu 13 dni Nafciarze musieli 4 razy wychodzić na boisko. Mimo to Radosław Sobolewski nie przeprowadza zbyt wielu zmian. W przedmeczowym wywiadzie z Canal+ zapytany o to Radosław Sobolewski tłumaczył, że drużyna musi "zacząć w końcu łapać automatyzmy". 

W składzie Wisły na mecz z Pogonią mimo to doszło do kilku roszad, w większości wymuszonych. Kontuzje wykluczyły Alana Urygę i Airama Cabrerę, więc po raz kolejny mecz w wyjściowym składzie zaczęli Milan Obradović i Mateusz Lewandowski. Największą niespodzianką było przeniesienie na prawą obronę Angela Garcii. Hiszpan jest naturalnie lewonożnym zawodnikiem i niemal przez całe spotkanie szukał zejścia do środka boiska w akcjach ofensywnych, co wyglądało bardzo przyzwoicie. Defensor był dziś jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym zawodnikiem gospodarzy. 

Nafciarze nieźle weszli w mecz i szybko mogli objąć prowadzenie, po jedynej groźnej akcji w pierwszych 45 minutach. Dośrodkowanie Giorgiego Merebaszwilego z rzutu rożnego minęło całą defensywę, a akcję na długim słupku zamykał Jakub Rzeźniczak. Stoperowi zabrakło precyzji i nie trafił nawet w bramkę. 

Gospodarze przez około 25 minut kontrolowali przebieg spotkania. Potrafili przytrzymać piłkę i to goście musieli więcej biegać. Rozgrywanie było jednak statyczne, brakowało przyspieszenia, wygrania pojedynku jeden na jeden czy stworzenia przewagi. Nafciarze mogą też mówić o sporym szczęściu, kiedy w 27. minucie meczu gwizdek arbitra  milczał. Karny byłby dyskusyjny, ale Jakub Rzeźniczak dość ostro faulował Sebastiana Kowalczyka, a miał już na koncie żółtą kartkę. 

Od tego momentu zaczęła dominować Pogoń, ale trudno mówić o dużym zagrożeniu ze strony Portowców. Kilka minut później pomylił się Krzysztof Kamiński, wychodząc na przedpole, ale Kamil Drygas nie znalazł partnera i skończyło się na strachu. 

Druga połowa była nieco żywszym widowiskiem, choć też trudno nazwać to miłym dla oka spotkaniem. Więcej z gry mieli Nafciarze, nieźle z dystansu uderzył Damian Rasak, choć wprost w Dante Stipicę. Chwilę później pomocnika nie było już na boisku, co jest kompletnie niezrozumiałą decyzją szkoleniowca, bo pozostał na nim Dusan Lagator - zawodnik grający słabiej, w dodatku mający na koncie żółtą kartkę. 

Niezły strzał z dystansu oddał jeszcze Filip Lesniak, ale piłkę odbił Stipica. Wprowadzony po przerwie Cillian Sheridan nawet pokonał bramkarza Portowców, ale wideoweryfikacja wskazała spalonego Merebaszwilego chwilę wcześniej. 

Niewiele dobrego można powiedzieć o grze podopiecznych Kostii Runjaicia, którzy potrafili przycisnąć i zepchnąć Wisłę do defensywy, ale Kamiński nie miał zbyt wiele pracy. 30-latek musiał obronić dwa strzały - uderzenie z ostrego kąta Alexandra Gorgona złapał z łatwością, przy strzale głową musiał się nieco wysilić, ale ostatecznie skończyło się bez bramek. 

Kolejny mecz Nafciarze rozegrają w poniedziałek 7 grudnia. Przy Łukasiewicza 34 podejmą Górnika Zabrze. Początek meczu o 20:30. 

Wisła Płock - Pogoń Szczecin 0:0 (0:0)

Wisła Płock: 1. Krzysztof Kamiński - 24. Ángel García Cabezali, 25. Jakub Rzeźniczak, 3. Milan Obradović, 7. Piotr Tomasik - 6. Damian Rasak (63', 14. Mateusz Szwoch), 94. Dušan Lagator, 23. Filip Lesniak - 27. Torgil Gjertsen (71', 26. Cillian Sheridan), 37. Mateusz Lewandowski (71', 9. Dawid Kocyła), 10. Giorgi Merebashvili.

Pogoń Szczecin: 1. Dante Stipica - 22. David Stec, 23. Benedikt Zech, 33. Mariusz Malec, 97. Luís Mata (46', 2. Jakub Bartkowski) - 28. Tomás Podstawski, 14. Kamil Drygas (67', 10. Luka Zahovič) - 18. Michał Kucharczyk (66', 16. Santeri Hostikka), 20. Alexander Gorgon, 27. Sebastian Kowalczyk (82', 9. Adam Frączczak) - 19. Adrian Benedyczak (82', 64. Kacper Kozłowski).

Żółte kartki: Lagator, Rzeźniczak - Drygas.

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 10 miesięcy temu | ocena +2 / -3

    nie

    będę kopał leżącego nie będę kopał leżącego

  • 10 miesięcy temu | ocena +3 / -4

    dzieki

    to był koszmar! Wisla straciła zupelnie charkter polot .... jak porownuje mecze chocby z wiosny to jest przepasc!! i te ruchy kadrowe 20 nowy pilkarzy po czym wywalenie tego co ich speiwadzil i zatrudnuenue NA POL roku AMATORA. dzis ten klub prezentuje pozom wlasnie dyrektora i prezesa -3ligowy. Dzieki prezydencie!

  • 10 miesięcy temu | ocena +6 / -2

    Aroo zalogowany

    Szkoda meczu ale brawo za jakąś walkę.