Wisła Płock walczyła o Wiktora Nowaka rok temu, ale wówczas miała słabsze karty. Co prawda w Płocku pracował Mariusz Misiura, czyli szkoleniowiec który wprowadzał pomocnika do seniorskiej piłki. Nowak chciał jednak grać w Ekstraklasie, a to gwarantował Górnik. Kontrakt w Zniczu Pruszków wygasał i zawodnika przejął właśnie klub z Roosevelta 81.
W coraz silniejszym Górniku młody Nowak nie miał jednak dużych szans na grę i latem Wisła Płock porozumiała się z Górnikiem - zawodnik trafił do Płocka na roczne wypożyczenie. Wiktor z miejsca stał się jednym z kluczowych zawodników Nafciarzy, a jego postępy zwrócił uwagi europejskich skautów. Pomocnik ma świetne warunki motoryczne, do tego dobrze radzi sobie z piłką. Nie jest jeszcze gotowym produktem piłkarskim, ale wciąż ma ogromny potencjał do rozwoju. I za to właśnie na rynku płaci się najwięcej.
O zainteresowaniu ze strony Slavii Praga usłyszeliśmy jeszcze przed zakończeniem sezonu, ale teraz informację jako pewnik podał Tomasz Włodarczyk z Meczyków. Mistrzowie Czech, mający pewne miejsce w fazie ligowej Ligi Mistrzów, mają zapłacić Górnikowi 2-3 mln euro.
Im głębiej Czesi sięgną do kieszeni, tym lepiej dla Wisły. W umowie wypożyczenia Wiktora Nowaka zapisana została bowiem klauzula, zgodnie z którą Wiśle Płock należy się 10% od kwoty transferu zawodnika. Do kasy przy Łukasiewicza 34 popłyną więc kolejne pieniądze, które pozwolą budować konkurencyjny zespół.
Komentarze (0)