Reklama

Reklama

Wielkie emocje w hali Jutrzenki [FOTO]

Opublikowano: sob, 21 maj 2016 20:58
Autor:

Wielkie emocje w hali Jutrzenki [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Kolejny sezon Jutrzenka spędzi w II lidze. Podopieczne Jarosława Krzemińskiego przegrały jedną bramką w identycznym stosunku w jakim przed tygodniem wygrały w Gliwicach. O końcowym wyniku musiały decydować rzuty karne, w których lepsze okazały się zawodniczki Sośnicy.

Reklama

Kolejny sezon Jutrzenka spędzi w II lidze. Podopieczne Jarosława Krzemińskiego przegrały jedną bramką w identycznym stosunku w jakim przed tygodniem wygrały w Gliwicach. O końcowym wyniku musiały decydować rzuty karne, w których lepsze okazały się zawodniczki Sośnicy.

- Zabrakło nam przede wszystkim skuteczności w ataku - mówiła po meczu Marta Pietrzak. - Wiem, że dziewczyny zostawiły serce na parkiecie, dlatego nie mogę mieć do nich żalu. Sośnica zasługiwała na awans w tym samym stopniu co nasza drużyna, szkoda, że nie udało się zwiększyć ilości zespołów grającej w pierwszej lidze, bo wtedy obie ekipy miały by tę szanse. Niestety takie są realia piłki ręcznej.

Mecz miał bardzo podobny przebieg do tego w Gliwicach. Obie drużyny postawiły na mocną obronę. Momentami widać było, że waga spotkania przerasta nieco niektóre zawodniczki, stąd bardzo dużo prostych błędów po obu stronach.

W miarę upływu czasu zaczęła się zaznaczać przewaga płocczanek, które odskoczyły na 3 trafienia. W końcówce Jutrzenka miała szansę na powiększenie przewagi, niestety zabrakło spokoju i skuteczności w ataku.

Po zmianie stron straty szybko odrobił zespół gości. Na 20 minut przed końcem gliwiczanki prowadziły trzema trafieniami. Awans zaczął się oddalać i o czas poprosił trener płockiej drużyny Jarosław Krzemiński. Przerwa dobrze podziałała na jego podopieczne, które po kilku minutach wyszły na prowadzenie.

Końcówka spotkania to wojna nerwów, w której minimalnie lepsze były przyjezdne. Przy stanie 24:23 dla Sośnicy piłkę miały gospodynie, niestety jedno z podań płockiego zespołu wylądowało za linią boczną, sprawa awansu miała wyjaśnić się dopiero po rzutach karnych.

Jako pierwsza do rzutu z 7 metrów podeszła Raquel Suarez Ramos. Hiszpanka znana jest ze swojej skuteczności w tym elemencie gry, jednak tym razem lepsza była bramkarka gości. W kolejnej partii spudłowała zawodniczka z Gliwic, niestety szansy na doprowadzenie do remisu nie wykorzystała Paulina Zaremba, której rzut wylądował na słupku. W następnych seriach nie myliła się żadna z zawodniczek i ostatecznie do Sośnica cieszy się z awansu na zaplecze Superligi. 

- Spodziewałyśmy się takiego zaciętego pojedynku w Płocku - powiedziała po meczu Ola Rędzińska, która nie mogła wystąpić w spotkaniu ze względu na kontuzję. - Sośnica to bardzo dobry i poukładany zespół. Nie mogę powiedzieć, że wygrała drużyna lepsza, myślę, że zarówno Jutrzenka jak i drużyna gości zasłużyły na awans. Niestety karne to loteria, która potoczyła się po myśli gości.

 

MMKS Jutrzenka Płock – SPR Sośnica Gliwice 23:24 (16:13)

Jutrzenka: Marta Pietrzak, Aneta Chodań, Julia Prus, Justyna Brudzyńska – Marta Krysiak 6, Katarzyna Homonicka 4, Paulina Zaremba 4, Raquel Suarez Ramos 4, Paulina Salamandra 4, Aleksandra Stasiak 2, Dagmara Woźnica 1, Aleksandra Pawłowska 1, Aleksandra Dudek, Kamila Wójciak, Marta Żuchewicz, Marlena Muras.

 

Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.