Reklama

Wielka inauguracja już za chwilę. Będzie grupa mistrzowska?

Opublikowano:
Autor:

Wielka inauguracja już za chwilę. Będzie grupa mistrzowska?  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Celem Wisły Płock jest utrzymanie w Ekstraklasie, ale końcówka zeszłego roku pokazała, że Nafciarze mogą sporo namieszać w tabeli. Czy w meczu z Górnikiem Zabrze wykonają pierwszy krok w kierunku gry w grupie mistrzowskiej?

Celem Wisły Płock jest utrzymanie w Ekstraklasie, ale końcówka zeszłego roku pokazała, że Nafciarze mogą sporo namieszać w tabeli. Czy w meczu z Górnikiem Zabrze wykonają pierwszy krok w kierunku gry w grupie mistrzowskiej? 

Oficjalnie zarząd stawia przez drużyną jeden cel - utrzymanie w lidze, na nie gorszym miejscu niż w poprzednim sezonie. Ekipa Marcina Kaczmarka sezon kończyła trapiona kontuzjami i ostatecznie uplasowała się na 12. pozycji. Nieźle, jak na beniaminka, choć jeśli wspomnieć, że już rok temu awans do górnej ósemki był na wyciągnięcie ręki, nic dziwnego, że apetyty urosły. Dowód? Jerzy Brzęczek przy obejmowaniu posady szkoleniowca Wisły Płock poprosił o wpisanie premii za zajęcie miejsca w czołówce. Po pierwszych meczach, a zwłaszcza blamażu w Zabrzu, można się było popukać w głowę po usłyszeniu takiej informacji. Fakty są jednak takie, że Nafciarze są na bardzo dobrej 9. pozycji, a do wicelidera z Poznania tracą zaledwie sześć punktów. 

Wielu kibiców przed startem sezonu mogło mieć uzasadnione obawy co do postawy drużyny. Na 9 dni przed ligą w niejasnych okolicznościach rozstano się z Marcinem Kaczmarkiem, z zespołu odeszli Przemysław Szymiński i Piotr Wlazło. Bela zastąpił Damian Szymański, a kibice z początku wątpli w walory pomocnika. Ci, którzy śmingusa-dyngusa w 2016 roku spędzili na oglądaniu meczu z GKS-em Bełchatów musieli jednak zauważyć, że Szycha umie grać w piłkę. Jego rozwój w Jagielloni zahamowała kontuzja, ale teraz jest wiodącą postacią Wisły. Jerzy Brzęczek na tyle ceni umiejętności 22-latka, że to od niego zaczyna zestawianie środka pola. Do tego Szymański dziś wyjdzie na boisko z opaską kapitańską, którą będzie dzierżył, o ile w składzie nie będzie Bartłomieja Sielewskiego. 

Dobrze do drużyny wpasował się też Nico Varela, który dziś jest najlepszym strzelcem Wisły. Jest postęp w odbudowywaniu formy Semira Stilicia - Bośniak nigdy nie będzie pracusiem na murawie, ale potrafi posłać podanie na nos. To dla takich piłkarzy publiczność przychodzi na stadiony. Igor Łasicki gra poprawnie, choć pewnie nie na tyle, by myśleć o podboju Serie A. 

Warto też zwrócić uwagę na jego partnera z defensywy. Adam Dźwigała do Płocka przychodził jako zapchajdziura, Jerzy Brzęczek rzucał go po różnych pozycjach. Zdarzyło mu się grać za plecami napastnika, w środku pola, ale najlepiej spisuje się na stoperze. Kto wie, czy to właśnie Dźwigała junior nie będzie odkryciem rundy. 

Czy Wisłę stać na zwycięstwo z Górnikiem Zabrze? Jerzy Brzęczek faworyta upatruje w beniaminku, choć Marcin Brosz nie będzie mógł skorzystać ze swoich absolutnie podstawowych stoperów - Daniego Suareza i Mateusza Wieteski. 14-krotnym mistrzom Polski jak na razie udało się utrzymać kadrę z jesieni i trzeba to uznawać za sukces. Inni, bogatsi, przed wyprzedażą się nie uchronili. 

Siłą Górnika jest niewątpliwie kolektyw, błyskawiczne kontrataki i żelazne płuca Szymona Żurkowskiego. O młodym pomocniku Torcidy powiedziano już wszystko. Niewykluczone, że jeśli dalej będzie grał pierwsze skrzypce w swojej drużynie, Adam Nawałka zabierze go na Mundial do Rosji. Uważać trzeba też na stałe fragmenty gry Rafała Kurzawy i błyskotliwość Igora Angulo, choć to wie każdy szanujący się kibic. Kluczem do pokonania drużyny Marcina Brosza wydaje się neutralizacja kontrataków gości w zalążku i niefaulowanie przed własnym polem karnym. Kiedy do piłki podejdzie zawodnik z numerem 7 można się bowiem spodziewać dużego zagrożenia pod bramką Wisły.  

Czym przeciwstawią się gospodarze? Na pierwszą myśl przychodzi Giorgi Merebaszwili. Kiedy Gruzin jest w formie, strzela i asystuje - drużyna wygrywa. Choć teza, że Wisła jest uzależniona od jednego zawodnika jest nieco naciągana, to jednak od postawy Mereby zależy wiele. 

Wisła ma dziś szansę na wskoczenie na stałe do grupy mistrzowskiej. Wystarczy pokonać rewelację jesieni, która w składzie ma reprezentantów Polski i najlepszego napastnika w lidze. Nic prostszego. Kibice są jednak przyzwyczajeni, że w potentatami Nafciarze grają lepiej. Poza tym do przełamania jest kolejna fatalna statystyka - z Górnikiem Zabrze Wisła nie wygrała od 12 lat. Skoro udało się wygrać z Legią przy Łazienkowskiej, dlaczego nie z Górnikiem przy Łukasiewicza? Początek meczu już o 18:00. 

Przewidywany skład Wisły: Dahne - Stefańczyk, Łasicki, Dźwigała, Reca - Michalak, Furman, Szymański, Stilić, Merebaszwili - Kante.   

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE