Wisła Płock nie chciała się pozbywać Bojana Nasticia zimą, bo choć były zawodnik Jagielloni Białystok w tym sezonie grał mało, to jednak zabezpieczał pozycję. Poza tym 31-latek jest dobrym duchem szatni, nie grymasi, nie okazuje niezadowolenia ze swojej pozycji. Stoper w bardzo dobrym stopniu opanował język polski, często był bohaterem materiałów wideo przygotowywanych przez klub, więc można powiedzieć, że był pewnego rodzaju opiekunem dla innych zagranicznych zawodników.
Po stopera zgłosił się klub z Bośni, konkretnie FK Zeljeznicar Sarajevo. To aktualnie 5 zespół bośniackiej ligi (w najwyższej lidze gra 10 zespołów). Z Sarajewa do rodzinnego miasta Nasticia jest ok. 80 km. 31-latek podjął więc rozmowy i według naszych ustaleń sprawa jest już przesądzona. Zawodnik ustalił swoje warunki kontraktu z klubem z ojczyzny, a Wisła Płock w takiej sytuacji nie będzie robiła przeszkód. Klub z Łukasiewicza 34 zgodził się na rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron.
Nastić w Wiśle Płock
Bojan Nastić trafił do Wisły Płock latem 2024 roku, po trzyletnim pobycie w Białymstoku. Z Jagiellonią zdobył nawet tytuł mistrza Polski, choć w tamtym sezonie zagrał w zaledwie 3 meczach. W listopadzie zerwał ścięgno achillesa, co wykluczyło go z gry na długie miesiące. W Białymstoku z niego zrezygnowano, a wtedy z konkretną ofertą pojawiła się Wisła Płock. Doświadczony stoper, mogący grać też z boku obrony, od razu wskoczył do składu zespołu Mariusza Misiury i był jednym z jego żołnierzy. 31-letni dziś zawodnik grał praktycznie zawsze, gdy był zdrowy, a często nawet jeśli zdrowie w 100% nie pozwalało na grę. Za to trener cenił Bośniaka.W sezonie 2024/25 zagrał w 27 meczach w BetClic I Lidze, w tym obu meczach barażowych. W sezonie 2025/26 licznik zatrzymał się na 9 spotkaniach. Po raz ostatni w barwach Wisły Płock w oficjalnym meczu zagrał 3 listopada.
Łącznie Bojan Nastić w Wiśle Płock rozegrał 36 meczów.
Komentarze (0)