Reklama

Reklama

Stracone szanse. Minimalna porażka Wisły z Legią

Opublikowano: pt, 11 wrz 2020 22:36
Autor:

Stracone szanse. Minimalna porażka Wisły z Legią - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W trzeciej kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wisła Płock przegrała na własnym boisku z Legią Warszawa 0:1 (0:1). Gospodarze mieli przewagę w drugiej połowie, ale nie zdołali trafić do siatki bramki Artura Boruca.

Reklama

W trzeciej kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wisła Płock przegrała na własnym boisku z Legią Warszawa 0:1 (0:1). Gospodarze mieli przewagę w drugiej połowie, ale nie zdołali trafić do siatki bramki Artura Boruca.

Po przerwie w rozgrywkach płocczanie zmierzyli się z mistrzem kraju. Po dwóch remisach była okazja na poprawę dorobku punktowego. Legia to solidna firma, ale w tym sezonie uległa już Jagiellonii, a w europejskich pucharach odpadła po rywalizacji z ekipą z Cypru. 

Na boisku przy ul. Łukasiewicza od początku dominowali goście. Wisła miała problem z wyjściem nawet z własnej połowy. Groźnie było w 10. minucie, gdy Andre Martins huknął w poprzeczkę, a chwilę później strzał Bartosza Kapustki w pięknym stylu obronił Krzysztof Kamiński.
 
Płocczanie przetrwali napór, gra się przeniosła nieco dalej od pola karnego gospodarzy. Nafciarze  próbowali atakować, ale nie wypracowali dogodnej sytuacji. Za to Legia przeprowadziła składną akcję. Z lewej strony dośrodkował Filip Mladenović, a Tomas Pekhart uderzeniem głową z ponad 10 metrów umieścił piłkę w siatce. W 30. minucie Wisła przegrywała 0:1.

Kilka minut przed końcem pierwszej połowy Mateusz Szwoch dogrywał z rzutu wolnego w pole karne, piłka trafiłą do Damiana Zbozienia, a ten trafił w boczną siatkę bramki Artura Boruca.

Na drugą połowę Nafciarze wyszli z wyraźnym nastawieniem na zdecydowanie odważniejszą grę. Strzelał (niecelnie) Dawid Kocyła, a po uderzeniu Damiana Rasaka wreszcie położył się na murawie Boruc, który wybił piłkę, zmierzającą przy słupku do siatki. Dwie dobre sytuacje miał Cillian Sheridan, ale piłka nie chciała wpaść do bramki zespołu z Warszawy.

12 minut przed końcem idealną sytuację miał Patryk Tuszyński. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzelał głową z 5-6 metrów, ale obok słupka! Legia skupiła się na obronie korzystnego wyniku. 

Wisła w drugiej połowie była lepsza, w sumie stworzyła siedem sytuacji bramkowych, a goście - żadnej. Cztery minuty przed końcem trener Radosław Sobolewski posłał w bój Piotra Pyrdoła i Macieja Ambrosiewicza, ale gospodarzom nie udało się wyrównać.

W czwartej kolejce płocczanie zagrają w Krakowie z Wisłą (18 września o godz. 20.30). W piątek 11 września w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej odbyło się losowanie par 1/16 Pucharu Polski. Rywalem Nafciarzy pod koniec października w Płocku będzie Pogoń Szczecin. 

Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1 (0:1)

Bramki: Tomas Pekhart (30.)

Wisła: Krzysztof Kamiński - Paweł Żuk (46.  Dawid Kocyła), Damian Zbozień, Damian Michalski, Alan Uryga (Ż), Angel Garcia (Ż), Damian Rasak (86. Piotr Pyrdoł), Mateusz Szwoch (Ż, 86. Maciej Ambrosiewicz), Filip Lesniak, Torgil Gjertsen (46.  Dusan Lagator), Cillian Sheridan (66. Patryk Tuszyński)

Legia: Artur Boruc - Michał Karbownik (67. Paweł Stolarski), William Remy, Artur Jędrzejczyk (Ż),  Filip Mladenović (Ż), Bartosz Kapustka (82. Maciej Rosołek), Bartosz Slisz (Ż), Luquinhas (Ż), Andre Martins (83. Rafael Lopes), Jose Kante (70. Walerian Gwilia), Tomas Pekhart

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (16)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.