Reklama

Reklama

Sromotna porażka Wisły w Poznaniu [FOTO]

Opublikowano: 26 lipca 2019 22:47
Autor:

Sromotna porażka Wisły w Poznaniu [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Od czasu powrotu do Ekstraklasy Wisła Płock w Poznaniu tylko przegrywała, a drużyna Leszka Ojrzyńskiego nie przełamała tej serii. Nafciarze przegrali przy Bułgarskiej aż 0:4.

Reklama

Od czasu powrotu do Ekstraklasy Wisła Płock w Poznaniu tylko przegrywała, a drużyna Leszka Ojrzyńskiego nie przełamała tej serii. Nafciarze przegrali przy Bułgarskiej aż 0:4. 

Wisła pojechała do Wielkopolski osłabiona - w składzie zabrakło narzekającego na uraz Giorgiego Merebaszwilego, do Poznania nie pojechał też Alen Stevanović. Niestety, Nafciarze od początku do końca byli słabszym zespołem. Drugi rzut karnym w drugim kolejnym meczu podarował rywalom Bartłomiej Żynel - tym razem bramkarz Wisły faulował Pawła Tomczyka, choć zdecydowanie powinien odpuścić sobie interwencję w tym obszarze pola karnego. Sędzia Jarosław Przybył bez wahania wskazał na 11. metr, a pewnym egzekutorem okazał się Darko Jevtić. 

Płocczanie grali źle, a już w 32. minucie "wędkę" dostał Titas Milasius, który debiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej. Młody Litwin zaliczył słaby występ, a zastąpił go Olaf Nowak. Przewaga nadal należała do zespołu Kolejorza, a gospodarze powinni prowadzić 2:0 w 41. minucie, ale strzał głową Jevticia zatrzymał się na poprzeczce. W doliczonym czasie gry okazję do wyrównania nieoczekiwanie miał jeszcze Oskar Zawada, ale uderzył wprost w dobrze ustawionego bramkarza Lecha. 

Wynik do przerwy był lepszy niż gra, ale Wisła potrzebowała bramki, by myśleć o wywiezieniu z Bułgarskiej choćby punktu. Niewiele brakowało, by do wyrównania doprowadził najlepszy w szeregach Nafciarzy Dominik Furman. Pomocnik w 59. minucie huknął z ok. 30 metrów, a futbolówka odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką. 

Więcej okazji tworzył jednak Lech - dobrą zaledwie kilka minut później miał Robert Gumny, szczęścia próbował też Jevtić, z pięciu metrów fatalnie pomylił się Christian Gytkajer. Lechici w końcu dopięli swego, a fantastycznym podaniem Duńczyka obsłużył właśnie Jevtić.

W końcówce gospodarze grali w osłabieniu, po tym jak drugą żółtą kartkę zobaczył Djordje Cronomarković, ale to podopieczni Dariusza Żurawia strzelali kolejne bramki, choć świetną okazję miał też Mateusz Szwoch. W doliczonym czasie gry wynik podwyższyli jednak Kamil Jóźwiak i Gytkjaer i ostatecznie Wisła przegrała 0:4. 

Lech Poznań - Wisła Płock 4:0 (1:0)

bramki:

1:0 - Jevtić 23' (k.)

2:0 - Gytkjaer 72'

3:0 - Jóźwiak 90'

4:0 - Gytkjaer 90'

Lech Poznań: Mickey van der Hart, Robert Gumny, Thomas Rogne, Đorđe Crnomarković, Volodymyr Kostevych, Pedro Tiba, Karlo Muhar, Tymoteusz Klupś (19', 27. Tymoteusz Puchacz), Darko Jevtić (82' Filip Marchwiński), Kamil Jóźwiak, Paweł Tomczyk (62' Christian Gytkjær).

Wisła Płock: Bartłomiej Żynel, Jakub Rzeźniczak (81', Cezary Stefańczyk), Michał Marcjanik, Alan Uryga, Piotr Tomasik, Bartłomiej Sielewski, Titas Milasius (32', Olaf Nowak), Damian Rasak, Dominik Furman, Mateusz Szwoch, Oskar Zawada (70' Ricardinho).

żółte kartki: Crnomarković, Jóźwiak - Milašius, Rasak.

czerwona kartka: Crnomarković (za drugą żółtą).

sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.