reklama

Spacerek Wisły w Zagrzebiu. Nafciarze gromią i śrubują rekord [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Spacerek Wisły w Zagrzebiu. Nafciarze gromią i śrubują rekord [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Bartosz Miecznik
Zobacz
galerię
78
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportAni Orlen Wisła Płock, ani Zagrzeb w przedostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów nie miały już o co grać. Nafciarze byli pewni trzeciego miejsca, Chorwaci szans na awans już nie mieli. Spotkanie nie było prowadzone w zabójczym tempie, ale Wisła pokazała sportową wyższość. Mistrzowie Polski wygrali 34:26. To piąte wyjazdowe zwycięstwo podopiecznych Xaviego Sabate w tej edycji rozgrywek.
reklama

Orlen Wisła Płock, mimo iż ma pewny wynik, w żaden sposób nie odpuściła wyjazdowego meczu w Zagrzebiu. Do stolicy Chorwacji pojechali wszyscy zawodnicy i trudno powiedzieć, by ktokolwiek oszczędzał siły. Choć sam mecz długo nie stał na najwyższym poziomie, ale przyczynili się też do tego gospodarze. Zagrzeb nie miał już żadnych szans na awans z grupy, a, mimo iż to był ostatni ich mecz w roli gospodarzy, to w hali panowała grobowa atmosfera. 

Wyrównany był tylko początek spotkania - Melvyn Richardson nie wykorzystał rzutu karnego, Nafciarze nie skorzystali też na dwuminutowej karze rywala. Kilka bramek rzucił Luke Klarica, swoich sił próbował Ihor Ihar Bialiauski, ale z czasem obrona Wisły grała coraz lepiej, a Mirko Alilović odbijał kolejne rzuty. Wisła budowała swoją przewagę na kontratakach, a te bezlitośnie wykorzystywał Przemysław Krajewski i przewaga szybko urosła - najpierw do 4:6, a potem do wyniku 6:9. Gospodarze dość szybko stracili werwę, bo po każdej nieudanej akcji tracili bramkę z kontry. Mistrzowie Polski szybko wypracowali przewagę dzięki "łatwym" bramkom po przejęciu czy rzucie do pustej bramki i na przerwę schodzili przy wyniku 11:17.

reklama

Tylko kataklizm mógł odebrać Nafciarzom zwycięstwo w Zagrzebiu, a na to się nie zapowiadało. Gospodarze mieli ogromne problemy ze sforsowaniem obrony Wisły i już po niespełna 4 minutach od wznowienia gry przegrywali różnicą 9 trafień (13:22). Spotkanie przypominało raczej spotkanie Orlen Superligi, a nie mecz Ligi Mistrzów. Był moment, w którym mistrzowie Polski mieli nawet 10 bramek przewagi.

Nieco ożywienia w zespół z Zagrzebia wniosło wejście Giorgiego Tskhovrebadze. Gruzin napędzał ataki swoich kolegów, sam popisał się ekwilibrystyczną bramką po wrzutce. To były jednak incydenty, gospodarze na chwilę zniwelowali nieco straty, ale polegli w starciu z płocką metodyką. Kolejne brammki dorzucał Melvyn Richardson i wynik wrócił do normy. Skończyło się 26:34. 

reklama

To piąte w tym sezonie zwycięstwo Orlen Wisły Płock w meczach wyjazdowych. Tej kampanii Nafciarze nie zdobyli tylko Barcelony i Magdeburga. Już teraz podopieczni Xaviego Sabate mają najlepszy w historii bilans w Lidze Mistrzów (17 punktów), a przed nimi jeszcze domowy mecz z Pickiem Szeged. To spotkanie w w środę 11 marca o godz. 18:45. 

HC Zagrzeb - Orlen Wisła Płock 26:34 (11:17)

HC Zagreb: Mestrić, Suljević – Tskhovrebadze 6, Klarica 4, Karacić 4, Bialiauski 4, Gavrić 3, Glavas 3, Trivković 2, Walczak, Gojun, Cavar, Pavlović.

ORLEN Wisła Płock: Bergerud, Alilović – Daszek 2, Janc 3, Szyszko, Sroczyk, Serdio 3, Susnja 1, Richardson 8, Zarabec, Fazekas 1, Krajewski 3, Mihić 6, Ilić 3, Szita, Kosorotov 4.

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo