Reklama

Słaby debiut nowego zawodnika Wisły

Opublikowano:
Autor:

Słaby debiut nowego zawodnika Wisły - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Szczypiorniści Wisły pokonali w zaległym meczu PGNiG Superligi przedostatni w tabeli Śląsk Wrocław. W szeregach nafciarzy zadebiutował Brazylijczyk Jose Guilherme de Toledo, jednak mimo kilku prób nie zdobył żadnej bramki.

Szczypiorniści Wisły pokonali w zaległym meczu PGNiG Superligi przedostatni w tabeli Śląsk Wrocław. W szeregach nafciarzy zadebiutował Brazylijczyk Jose Guilherme de Toledo, jednak mimo kilku prób nie zdobył żadnej bramki.

Płocczanie do zaległego spotkania przystąpili w niemal optymalnym składzie. Do Wrocławia nie pojechał Marco Oneto, który na jednym z treningów nabawił się lekkiego urazu. Z zespołem rozstał się już Nemanja Zelenović, który został wykupiony przez działaczy z Magdeburga. W jego miejsce do składu Wisły wskoczył Brazylijczyk Jose Guilherme de Toledo.

Mecz otworzyli gospodarze, którzy w pierwszej minucie pokonali bramkarza Wisły. Nafciarze przez pierwsze minuty byli bardzo nieporadni w ataku i nie potrafili zdobyć bramki. W 7. minucie gry szansę na doprowadzenie do remisu miał Rocha, ale jego rzut z 7 metrów obronił bramkarz Szczecina. Po około kwadransie spotkania, kolejną bramkę zdobyli Wrocławianie, wynik brzmiał 5:2. Taka sytuacja wyraźnie nie spodobała się trenerowi Cadenasowi, który natychmiast poprosił o czas.

W 17. minucie swój debiut w barwach Wisły zaliczył Jose Guilherme de Toledo i już chwilę później popisał się znakomitą asystą do koła, którą na bramkę zamienił zabiegający ze skrzydła Adam Wiśniewski. Przy wyniku 10:7 dla gospodarzy, bramkę opuścił Marcin Wichary, a w jego miejsce między słupki powędrował Rodrigo Corrales. Zmiana dobrze zrobiła obronie Wisły, bo goście rzucili dwie bramki, nie tracąc żadnej i zmniejszyli przewagę Śląska do jednego punktu. Na kilkadziesiąt sekund przed końcem pierwszej połowy wicemistrzom Polski udało się doprowadzić do remisu 14:14.

Ciężko szukać jakichkolwiek plusów w grze Wisły po pierwszej połowie. Nafciarze nie zachwycali zarówno w ataku, jak i w obronie. Chwilę po rozpoczęciu drugiej części gry udaną interwencją popisał się Corrales, który zaraz po tym wyprowadził szybką kontrę, a tę skutecznie na bramkę zamienił Nikcević. Bramka Serba wyprowadziła płocczan na pierwsze w tym meczu prowadzenie. Nafciarze mocno przyspieszyli swoją grę i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 36. minucie przewaga przyjezdnych urosła do trzech trafień.

Na kwadrans przed końcem pojedynku w szeregach gospodarzy mocno widoczne było zmęczenie. Wrocławianie niemal przez cały mecz grali jedną siódemką. Po kolejnym podaniu Guilherme i bramce Daszka było już 18:25. Kilka minut później swoją szansę na trafienie miał Brazylijczyk, niestety pomylił się w kontrze. Kilka akcji dalej jeszcze jedną stuprocentową sytuację zmarnował nowy nabytek Wisły, po czym został zmieniony przez Manolo Cadenasa, a w jego miejsce na parkiecie pojawił się Angel Montoro. W końcówce po trafieniu dorzucili jeszcze Piechowski i Montoro. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną płocczan 26:35.

Najbardziej skutecznym zawodnikiem w szeregach nafciarzy okazał się Dmitrij Zhitnikov, który ukończył mecz z 7 trafieniami na koncie. Dobre spotkanie rozegrał także Marco Tarabochia, który brał na siebie odpowiedzialność, kiedy innym kolegom z drużyny wyraźnie nie szło. Mateusz Piechowski, również może zaliczyć wyjazd do Wrocławia do udanych.  Wychowanek Wisły był autorem trzech bramek. Swojego debiutu na pewno nie będzie mile wspominał Brazylijczyk, który nie trafił do bramki Śląska ani razu.

Teraz podopiecznych Cadenasa czekają dwa dni przerwy, a już w sobotę bardzo ważne spotkanie w Lidze Mistrzów. Do Orlen Areny przyjedzie Besiktas Stambul. Mecz ten będzie bardzo istotny w kontekście walki o późniejsze wyjście z grupy.

 

Śląsk Wrocław - Orlen Wisła Płock 26:35 (14:14)

Śląsk: Szczecina (17% 4/28, 1/2 k), Prus (29% 4/14, 0/0 k) - Orfeus, Krupa(2), Łucak (1), Witkowski, Żabić (8), Koprowski, Adamuszek (4), Wróblewski (2), Vojvodic (5), Golubović (3)

Wisła: Corrales (22% 2/9, 0/0 k), Wichary (31% 9/28, 0/1 k) - Daszek (3), Wiśniewski (2), Ghionea (3, 1/1k), Nikčević (5), Rocha (3, 0/1k), Kwiatkowski, Racotea (3), Toledo, Montoro (2), Piechowski (3), Tarabochia (4), Konitz, Zhitnikov (7)

Kary: Śląsk 8 min.  - Wisła 6 min.

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE