W pierwszym secie sobotniego pojedynku początek był dość wyrównany, ale KPS odskoczył na 3 punkty (8:5). Przy stanie 20:17 Błonie poderwało się do walki, na tablicy pokazał się wynik po 20! Przy remisie po 21 nastąpił mały "odjazd" zespołu z Płocka na 24:21, a set po ataku Przemysława Czado z lewego skrzydła został wygrany przez gości 25:22.
W drugiej partii KPS wygrywał 12:8, 17:13, gospodarze odrobili część strat i przy wyniku 17:15 trener gości Marcin Lubiejewski poprosił o przerwę. Niewiele pomogło, bo Huragan doprowadził do stanu po 20! Podobnie jak w pierwszym secie zespół z Płocka w końcówce zdobył trzy punkty z rzędu, było 23:20 i o czas poprosili gospodarze.
KPS utrzymał prowadzenie, po świetnej zagrywce Jakuba Baranowskiego z przechodzącej piłki zaatakował Kacper Komar i KPS wygrał do 22.
Trzeci set od początku był wyrównany, ale od stanu 8:0 przebiegał już zdecydowanie pod dyktando zespołu z Płocka. KPS odskoczył na 16:9 i 20:12. Wydawało się, że goście zmierzają po pewne trzy punkty, Ale ambitnie walczący Huragan nie rezygnował, doszedł na 22:19. Na więcej KPS nie pozwolił, po podwójnym bloku wygrał seta do 19 i cały mecz 3:0.
Było to szóste zwycięstwo z rzędu zespołu z Płocka. KPS wskoczył na drugie miejsce w tabeli (trzecia ProNutiva ma 1 mecz rozegrany mniej). W kolejnym meczu w sobotę 6 grudnia o godz. 17:00 KPS zmierzy się w hali Chemika ze spadkowiczem z pierwszej ligi, zespołem BAS Białystok. Będzie to ostatnia kolejka pierwszej rundy drugiej ligi.
Zapraszamy na trybuny, wstęp wolny, emocje i mnóstwo atrakcji zapewnione!
Huragan Błonie - KPS Płock 0:3 (22:25, 22:25, 19:25)
KPS: Komar, Baranowski, Polus, Dobrolubow, Dorosz, Czado, Bulira (l), Lewicki (l), Winkler, Bobrowski, Ledzion, Romanutti, Chausow
Komentarze (0)