W ORLEN Wiśle Płock dużo obiecywali sobie po transferze Torbjorna Bergeruda. Norweg przychodził do Płocka z Kolstad, po bardzo dobrym sezonie w swoim wykonaniu. Był jednym z czołowych bramkarzy sezonu 2024/25, według statystyk EHF w 13 meczach odbił wtedy 116 z 423 rzutów oddanych na jego bramkę (27,42%), a biorąc pod uwagę tylko fazę grupową był na 3. miejscu w rankingu bramkarzy - tylko za Emilem Nielsenem (Barcelona) i Andre Kristansenem (Sporting Lizbona). Kolstad odpadło wtedy w grupie, więc Bergerud nie miał możliwości już poprawy swoich statystyk.
Nic więc dziwnego, że w Płocku wiązano z nim duże nadzieje, tym bardziej, że styl drużyny Xaviego Sabate opiera się na żelaznej defensywie. W przypadku ORLEN Wisły Płock każda odbita piłka może przesądzić o wyniku meczu, dlatego klub zainwestował w bramkarza. Warto zaznaczyć, że pozycja golkipera jest jedną z najdroższych w piłce ręcznej, na podobne zarobki mogą liczyć tylko gwiazdy z rozegrania, najlepiej z lewą ręką.
Torbjorn w Orlen Wiśle Płock jednak zawodził. Co prawda miewał momenty dobrej gry, ale ogólnie nie wniósł tego, co miał wnieść- jakości w bramce na dłuższym dystansie. Trudno go obwiniać o porażki sportowe tego sezonu, ale fakty są takie, że w kluczowych momentach brakowało jego interwencji. Statystyki EHF to potwierdzają - w Lidze Mistrzów zanotował spadek z 27,42% skuteczności na 22,38%. Jeśli przyjąć, że rywale na bramkę oddają około 50 rzutów w czasie meczu, to Bergerud wpuszczał o 2-3 bramki więcej, niż podczas sezonu w Kolstad. To w piłce ręcznej duża różnica.
Bergerud odchodzi
Duńska TV 2 Sport podała, że Torbjorgn Bergerud odchodzi z Orlen Wisły Płock. Potwierdziliśmy nieoficjalnie tę informację. Bramkarz reprezentacji Norwegii zamienia wicemistrza Polski na 8. zespół poprzedniego sezonu ligi duńskiej - Fredericię. Duńczycy prawdopodobnie będą musieli zapłacić za Bergeruda, bo w przeciwnym razie trudno sobie wyobrazić zgodę na transfer.
Nie jest wielką tajemnicą, że bramkarz nie zaaklimatyzował się w Płocku. Można usłyszeć, że były problemy z kilkoma kwestiami w życiu prywatnym, co prawdopodobnie przekładało się na formę sportową. Wobec takiego przebiegu spraw w klubie raczej nie robili większych problemów przy transferze. Trudno przy tym powiedzieć, że Norweg zanotował sportowy awans. Podkreślmy: Fredericia zajęła ósme miejsce w lidze w sezonie 2025/26.
ORLEN Wisła Płock nie zgodziłaby się na ten ruch, gdyby nie miała rozwiązania. Usłyszeliśmy, że Nafciarze mają już wytypowanego bramkarza, za którego zapewne będzie trzeba zaplacić. Póki co w zespole mistrzów Polski pozostaje Mirko Alilović, a Marcel Jastrzębski miał jeszcze na sezon zostać w chorwackim Nexe.
Komentarze (0)