Reklama

Reklama

Remis jak zwycięstwo! Wisła Płock zostaje w PKO Ekstraklasie!

Opublikowano: sob, 8 maj 2021 15:59
Autor: | Zdjęcie: Mateusz Ludwiczak/Wisła Płock S.A.

Remis jak zwycięstwo! Wisła Płock zostaje w PKO Ekstraklasie!  - Zdjęcie główne

foto Mateusz Ludwiczak/Wisła Płock S.A.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Wyniki na dole tabeli ułożyły się tak, że spadek Wisły Płock na 2 kolejki przed końcem wciąż był realny. Nafciarze wszystko mieli w swoich rękach, ale o życie musieli walczyć w Bielsku-Białej. Obie drużyny walczyły o życie, ale to gospodarze musieli. Spotkanie nie porwało poziomem i zakończyło się remisem, który przypieczętował utrzymanie Wisły w kolejnym sezonie.

Reklama

Stawka meczu była ogromna - zwycięstwo Podbeskidzia Bielsko-Biała dawało im cień szansy na utrzymanie w lidze, za to porażka Wisły odsuwała ostateczną walkę o utrzymanie w elicie do 30. kolejki.

Trudno powiedzieć jaki był plan na mecz, bo posypał się po 5 minutach. Zagrana przez Petara Mamicia piłka przeszła przez niemal całą szerokość pola karnego, a niezdecydowanie defensywy Wisły wykorzystał Jakub Hora. Czech huknął nie do obrony i gospodarze mieli swój wynik.

I to tyle jeśli chodzi o wyczyny ofensywne Podbeskidzia. Wisła też nie tworzyła klarownych sytuacji - przyjezdni posłali kilka piłek w pole karne Michała Peskovicia, ale nie były to dośrodkowania najwyższej klasy. Aż przyszła 27. minuta meczu. Nafciarze rozegrali piłkę na 1 kontakt, Dawid Kocyła wpadł w pole karne i sprytnie trącił piłkę, a kompletnie spóźniony Dmytro Bashlay nie cofnął nogi. Jarosław Przybył nie miał żadnych wątpliwości i wskazał na wapno. Do rzutu karnego podszedł Mateusz Szwoch, który w meczu z Lechią Gdańsk z 11 metrów trafił w słupek. Tym razem futbolówka znalazła drogę do bramki, choć Pesković był bliski obrony. 

Czas mijał, a zawodnicy Podbeskidzia nie wyglądali na drużynę, która ma nóż na gardle. Akcje ofensywne kompletnie się nie kleiły i choć Wisła też nie porywała swoimi zagraniami, to jednak Nafciarze mogli być zadowoleni z remisu.

Niemoc swojej drużyny widział też trener Kasperczyk i dlatego na drugą połowę nie wyszli Maksymilian Sitek i Desley Ubbink, a na placu gry zameldowali się Marko Roginić i Dominik Frelek, ale to Wisła powinna strzelić bramkę. Tuż po wznowieniu gry świetną indywidualną akcją popisał się Rafał Wolski - pomocnik zakręcił w sumie 4 rywalami, a jego uderzenie z ostrego konta Pesković odbił czubkiem buta. To była najlepsza sytuacja Nafciarzy w drugiej odsłonie, choć w 75. minucie dobry ruch przy rzucie rożnym wykonał Jakub Rzeźniczak i gdyby tylko w porę uderzył piłkę, byłoby po meczu. 

Tymczasem w miarę upływu czasu przewagę zyskiwali rywale. Słabł Rafał Wolski, który ewidenitnie nie jest przygotowany fizycznie na rozegranie całego spotkania. Niewodoczny był Patryk Tuszyńsk i Dawid Kocyła. Podbeskidzie przyciskało, choć długimi fragmentami niewiele z tego wynikało. W 78. minucie zadrżały jednak serca kibiców Wisły, kiedy to świetną kontrę wykończył Peter Wilson. Napastnik zbyt wcześnie ruszył jednak do piłki i liniowy wskazał pozycję spaloną. 

Gospodarze cisnęli, ale zdani byli na wrzutki. Po jednej z nich, już w doliczonym czasie gry, blisko wpakowania piłki do pustej bramki był Karol Danielak, ale zabrakło mu kilku centymetrów. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów, a to oznacza, że Wisła Płock wywalczyła utrzymanie w PKO Ekstraklasie.

W ostatnim meczu w sezonie 2020/21 Wisła Płock zagra z Zagłębiem Lubin. Początek meczu przy Łukasiewicza 34 w niedzielę 16 maja o godz. 17:30. Warto podkreślić, że na stadionie będą mogli pojawić się kibice. 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Płock 1:1 (1:1)

bramki:

1:0 - Jakub Hora 5'

1:1 - Mateusz Szwoch 28' (k.)

Podbeskidzie Bielsko-Biała: 40. Michal Pesković - 24. David Niepsuj, 2. Filip Modelski, 20. Dmytro Bashlay, 4. Milan Rundić, 6. Petar Mamić (65', 8. Karol Danielak) - 23. Jakub Hora, 19. Michał Rzuchowski (76', 37. Marco Tulio), 10. Desley Ubbink (46', 95. Marko Roginić) - 50. Maksymilian Sitek (46', 44. Dominik Frelek), 9. Kamil Biliński (65', 14. Peter Wilson).

Wisła Płock: 1. Krzysztof Kamiński - 33. Damian Zbozień (81', 2. Damian Michalski), 25. Jakub Rzeźniczak, 18. Alan Uryga, 7. Piotr Tomasik - 14. Mateusz Szwoch, 94. Dusan Lagator - 9. Dawid Kocyła (88', 11. Piotr Pyrdoł), 21. Rafał Wolski (82', 23. Filip Lesniak), 24. Ángel Garcia (75', 15. Kristian Vallo) - 8. Patryk Tuszyński.

Żółte kartki: Rzuchowski, Frelek, Rundić - Zbozień, Cabezali.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (12)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 miesiące temu | ocena +5 / -1

    A.P.

    Kolejna bramka dla przeciwnika przy której Cabezali był co najwyżej biernym obserwatorem. Może trudno w to uwierzyć, ale lepsze statystyki od tego tuza ma Olek Pawlak. Czy któryś z klubowych "fachowców" mógłby się ustosunkować do tego tematu, ewentualnie czy znajdzie się dziennikarz, który zapytałby trenera na najbliższej konferencji.

  • 4 miesiące temu | ocena +5 / -3

    O.L

    Jest ekstraklasa to na dzisiaj jest sukcesem bo cała piłka jest mocno rozchwiana.

    • 4 miesiące temu | ocena +8 / -0

      neo

      Co jest rozchwiane? Oczywiście każdy cieszy się z utrzymania i lepszy remis z B-B niż porażka (tak więc gratulacje dla piłkarzy mimo wszystko), ale... Napisz coś o rozchwianiu Rakowowi Częstochowa. :) Dajcie spokój z takimi bajkami. Jest trawa, 2 bramki, piłka i mecz, który weryfikuje poziom drużyn. My od miesięcy mamy problem wygrać JAKIKOLWIEK mecz... W co 2 spotkaniu kończymy 1 połowę z GÓRA 1 strzałem na bramkę rywala! Z Górnikiem to był CUD. Cud, że ktoś nie trafia z 4m stojąc na wprost bramki, a za chwilę ostatni obrońca traci piłkę. Przez 3/4 meczu staliśmy w swoim polu karnym i nie potrafiliśmy wymienić trzech podań, tylko kopaliśmy po autach. Górnik (dołujący w tabeli) momentami nawet nie próbował cofać się do tyłu przy naszej 5-tce. Z ostatnim Podbeskidziem wytrzymujemy 5 minut, później pomaga nam karny, którego nie każdy sędzia by gwizdnął, a w 80min spalony ratuje nas przed uznaniem bramki na 2-1... Tak wygląda nasza gra od końca 2020 praktycznie co weekend. Tu nie ma żadnego rozchwiania, wręcz przeciwnie. Jeśli nic się nie zmieni i będziemy zakłamywać rzeczywistość, to za rok jesteśmy murowanym kandydatem do spadku.

  • 5 miesięcy temu | ocena +14 / -11

    neo

    Prezesowi (i prezydentowi) się upiekło... ledwo. Tylko i tak ciężko wierzyć w niego i jego pomysł. Bo o co chodzi np z trenerem? Wymieniamy trenera dosłownie na 5min przed decydującą batalią o utrzymanie. Nowym zostaje... tymczasowym, co już na dzień dobry osłabia jego pozycję. I teraz pytanie za 100 punktów: Jaki był w tym pomysł? Jak mu się nie uda, to przyjdzie Brzęczek... do 2 ligi? A jak mu się uda, to... i tak mu podziękujemy? Co to za sens, co to za konstrukcja? Zatrudniać kogoś na kluczowe stanowisko, ale tylko na kilka tygodni i z założeniem, że czy wykona swoją pracę lepiej, czy gorzej, to za chwilę i tak pokaże mu się drzwi? To już można było "dociągnąć" z Sobolewskim... Mało poważne rzeczy zaczynają dziać się w tym klubie i kiepsko to pachnie. O meczu szkoda pisać, jak o większości z ostatnich tygodni. Drugoligowa drużyna z pomocą niebios wyszarpała remis z ostatnim zespołem ekstraklasy... Widać, że zawodnicy się starają, ale niestety dla większości ekstraklasa, to za wysoki poziom.

    • 4 miesiące temu | ocena +7 / -1

      lobby

      celnie to Kolega napisał i w punkt , od siebie dodam ,że mszczą się się zakupy Jóżwiaka i Kruszewskiego

      • 4 miesiące temu | ocena +6 / -0

        neo

        Prawda, choć za to ja zaznaczę, żeby ten fakt nie przesłonił całego obrazu. Za Kruszewskiego były lepsze transfery (większość), ale też gorsze (od pewnego czasu już głównie takie). Tylko Kruszewskiego już nie ma... Minął rok. Przecież to nie wina Kruszewskiego, że jesienią ściągamy Cabrere, który nawet te kiepskie lata, po dobrych ma już za sobą (+kolejnych obrońców). Jest jedną nogą na emeryturze, my mamy w składzie pełno napastników, brakuje skrzydłowych (do tego jest wolny, my gramy częściej z kontry, do czego nadaje się tylko Kocyła z Tuszyńskim) i ściągamy go, żeby menadżer zarobił prowizję, czy po co? Zresztą widać ile pograł i goli strzelił. Już było lepiej Zawadę zostawić. Kompletna wtopa to zima. Było już widać, że zaczyna palić nam się grunt pod nogami, a my... nic. Różaniec i liczymy, że w najgorszym przypadku skończymy 2 od końca. Ledwo się udało... Trzeba wyciągać wnioski. Zresztą, dodam że mam wątpliwości na ile decyzję o zwolnieniu Sobolewskiego podjął sam prezes, czy to prezydent zaczął panikować? Tak, czy inaczej idzie to na konto tego pierwszego...

  • 5 miesięcy temu | ocena +12 / -9

    $$$

    Wywalczyli pozostanie??! Drużyna??! Walczyli o utrzymanie kasy i tyle...

  • 5 miesięcy temu | ocena +5 / -11

    A po co?

    "na stadionie będą mogli pojawić się kibice"

    • 5 miesięcy temu | ocena +10 / -7

      Pójdę

      jak wejście będzie za darmo.

      • 4 miesiące temu | ocena +3 / -3

        Koral

        Pajac i tyle , rozpędź się i walnij głową w mur może coś ci pomoże

  • 5 miesięcy temu | ocena +12 / -7

    Pytanko

    Jakie są zarobki tych kopaczy?

    • 4 miesiące temu | ocena +0 / -3

      .

      Mogłeś zostać kołpaczek to byś wiedział