Reklama

Reklama

Punkt Wisły w Legnicy. Czerwony Stefańczyk

Opublikowano: ndz, 24 lis 2013 08:48
Autor:

Punkt Wisły w Legnicy. Czerwony Stefańczyk - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Bohaterem Wisły tym razem okazał się Paweł Magdoń. To właśnie on, kwadrans przed końcowym gwizdkiem, wybił piłkę z bramki opuszczonej przez Seweryna Kiełpina.

Reklama

Bohaterem Wisły tym razem okazał się Paweł Magdoń. To właśnie on, kwadrans przed końcowym gwizdkiem, wybił piłkę z bramki opuszczonej przez Seweryna Kiełpina.

Kibice obu zespołów ostrzyli sobie zęby na pojedynek braci Burkhardtów. Niestety, nic z niego nie wyszło. Kiedy Marcin stał przy bocznej linii i szykował się, aby wejść na boisko, Filip właśnie je opuszczał. Trener Marcin Kaczmarek musiał zdjąć z boiska pomocnika, zastępując go bocznym obrońcą, bo chwilę wcześniej czerwoną kartką ukarany został Cezary Stefańczyk.

Miejscowi przez pół godziny grali z przewagą jednego zawodnika, ale nie zdołali tego wykorzystać, chociaż to oni w końcówce meczu zdecydowanie dyktowali warunki gry. Ale płocczanie zagrali z olbrzymią determinacją i wolą walki. I to właśnie ich cechy wolicjonalne okazały się nie mniej ważne od czysto futbolowych umiejętności.

Warto przy tym podkreślić, że zanim z boiskiem pożegnał się Cezary Stefańczyk, mecz był bardzo wyrównany, chociaż nieznaczną przewagę mieli miejscowi. To oni stwarzali więcej sytuacji, częściej nękali Seweryna Kiełpina. Ale bez efektu.

Efektów bramkowych nie przyniosły jednak akcje, które przeprowadzali gracze z Płocka. Tradycyjnie już Marcin Krzywicki starał się rozrywać defensywę rywali, nie ograniczając się wyłącznie do stania w polu karnym i oczekiwaniu na górne piłki. Niestety, ani jego rajdy bocznymi strefami boiska, ani wrzutki kierowane na rosłego napastnika, nie dały oczekiwanych rezultatów.

Biorąc pod uwagę fakt, że przez 33 procent czasu gry płocczanie grali w osłabieniu, należy pochwalić ich za wielkie serce do walki i zdobycie jednego punktu.

Po rozegraniu wszystkich jesiennych meczów Wisła zajmuje bardzo wysokie, szóste miejsce w pierwszoligowej tabeli. Biorąc pod uwagę fakt, że drużyna prowadzona przez trenera Marcina Kaczmarka jest beniaminkiem pierwszej ligi, jej dorobek zasługuje na słowa uznania. Teraz zawodnicy z Płocka będą mogli trochę odpocząć, a sztab szkoleniowy w tym czasie przedstawi zarządowi klubu sugestie dotyczące rotacji w składzie, które miałyby nastąpić ewentualnie w zimowej przerwie.

Miedź Legnica – Wisła Płock 0:0

Miedź: Ptak – Wołczek, Midzierski, Tanżyna, Zasada – Bartoszewicz, Cierpka, Łobodziński (78. Madejski), Łuszkiewicz (62. Garuch) – Szczepaniak, Zakrzewski (63. M. Burkhardt)

Wisła: Kiełpin – Magdoń, Sielewski, Hiszpański – Janus (90. Abramowicz), Wlazło, Góralski, F. Burkhardt (64. Nadolski), Kaczmarek – Krzywicki (79. Grudzień)

żółte kartki: Wołczek (Miedź) oraz Stefańczyk (Wisła)

czerwona kartka: Stefańczyk (Wisła – 60. minuta, za drugą żółtą)

sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.