Reklama

Reklama

Przegrały, ale dały powody do optymizmu

Opublikowano: 3 marca 2013 19:06
Autor:

Przegrały, ale dały powody do optymizmu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Piłkarki ręczne AZS PWSZ Jutrzenka nie zdołały pokonać w Kępnie miejscowej Polonii w meczu 15. kolejki pierwszej ligi. Mimo porażki płocka ekipa zasłużyła jednak na słowa uznania. Do składu Jutrzenki wróciły Dominika Waszkiewicz i Marta Krysiak.

Reklama

Piłkarki ręczne AZS PWSZ Jutrzenka nie zdołały pokonać w Kępnie miejscowej Polonii w meczu 15. kolejki pierwszej ligi. Mimo porażki płocka ekipa zasłużyła jednak na słowa uznania. Do składu Jutrzenki wróciły Dominika Waszkiewicz i Marta Krysiak.

„Waszka” spędziła na parkiecie niespełna dziesięć minut. Trenerzy Jarosław Stawicki i Marek Przyszewski nie chcieli nadmiernie eksploatować zawodniczki, dla której najważniejszą obecnie imprezą są Mistrzostwa Polski Juniorek. Dużo więcej czasu na parkiecie spędziła Marta Krysiak. – Zdaję sobie sprawę z tego, że „Kryśka” nie jest jeszcze do końca zdrowa, ale to niezwykle ambitna dziewczyna, która za wszelką cenę chciała nam pomóc w tym pojedynku – powiedział Portalowi Płock trener Jarosław Stawicki. – Z jej postawy w Kępnie na pewno mogę być zadowolony. Trudno, aby było inaczej, skoro zawodniczka wracająca do grania po dłuższej przerwie okazała się drugim strzelcem zespołu po Edycie Charzyńskiej.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem wyrównanej walki i nieco skuteczniejszej gry miejscowych w końcówce, dzięki czemu Polonia schodziła na przerwę z trzybramkowym prowadzeniem. Płocczanki nie zamierzały jednak rezygnować z walki o korzystny dla siebie rezultat, dzięki czemu nie tylko doprowadziły do remisu, ale nawet objęły jednobramkowe prowadzenie. – Miejscowe zawodniczki zaczęły pilnować indywidualnie Martyny Borysławskiej i Edyty Charzyńskiej, co mocno zdezorganizowało nasze poczynania ofensywne – przyznał Jarosław Stawicki. – Mieliśmy wprawdzie przygotowane kilka wariantów gry na taką sytuację, ale nie wszystko w końcówce ułożyło się po naszej myśli.

Mecz w Kępnie, mimo przegranej, dał trenerom Jarosławowi Stawickiemu i Markowi Przybyszewskiemu powody do optymizmu. Edyta Charzyńska potwierdziła, że jej forma systematycznie rośnie. Wracająca do gry Marta Krysiak zagrała tak, jakby nawet na moment nie wypadła z rytmu treningowego.

Jutrzenkę czeka teraz dłuższa przerwa. 16. kolejka pierwszej ligi została zaplanowana na 16 marca, lecz płocczanki będą wtedy pauzowały. Do gry wrócą 6 kwietnia. Wtedy właśnie zagrają na wyjeździe z Torem Dobrzeń Wielki. A w Blaszak Arenie będzie można zobaczyć drużynę trenerów Jarosława Stawickiego i Marka Przybyszewskiego dopiero 13 kwietnia. Tego dnia w 18. kolejce Jutrzenka zagra z SKF KPR Spartą Oborniki.

Polonia Kępno – AZS PWSZ Jutrzenka Płock 25:20 (11:8)

Jutrzenka: Obrębalska, Dobrowolska – Różańska 1, Kwasiborska, Waszkiewicz, Jasińska, Charzyńska 8, Neitsch 2, Klucznik, Janiszewska 2, Laskowska, P. Zaremba 1, Krysiak 4, Borysławska 2, J. Zaremba

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.