Reklama

Pozbyli się klątwy. Wywalczyli jeden punkt

Opublikowano:
Autor:

Pozbyli się klątwy. Wywalczyli jeden punkt - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Remis w Kopenhadze z KIF Kolding to sukces Wisły. Można byłoby mówić o niedosycie, bo nafciarze prowadzili już nawet pięcioma bramkami. Ale i o szczęściu, bo w ostatniej akcji meczu piłkę mieli Duńczycy.

Remis w Kopenhadze z KIF Kolding to sukces Wisły. Można byłoby mówić o niedosycie, bo nafciarze prowadzili już nawet pięcioma bramkami. Ale i o szczęściu, bo w ostatniej akcji meczu piłkę mieli Duńczycy.

Nafciarze w konfrontacji z mistrzami Danii stanowili doskonale rozumiejący się kolektyw. Kilku graczy zasłużyło jednak na szczególne słowa uznania. Adam Morawski w meczu z Zagłębiem Lubin bronił ze skutecznością przekraczającą 50 procent. Trener Manolo Cadenas postawił na niego również w Kopenhadze. I na pewno nie musiał żałować swojej decyzji. „Loczek” udowodnił, że nie ma żadnych kompleksów i swobodnie radzi sobie również z bombardierami zespołu, który prowadzi w grupie B Ligi Mistrzów.

Swoją doskonałą postawą Adam Morawski najbardziej „natchnął” niewiele od siebie starszego Kamila Syprzaka, który siał prawdziwe spustoszenie w duńskiej defensywie. Jego akcje albo kończyły się celnymi rzutami, wobec których Kasper Hvidt okazywał się kompletnie bezradny albo przewinieniami gospodarzy, po których sędziowie dyktowali rzuty karne.

Valentin Ghionea po przerwie kilka razy wręcz ośmieszył legendarnego bramkarza zespołu z Danii. To właśnie dzięki „Dżonemu” Wisła zdołała odskoczyć na pięć bramek. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że płocczanie mogą tym razem pokusić się o zdobycie dwóch punktów.

W końcówce Wisła popełniła kilka błędów technicznych w ataku, co skrzętnie wykorzystali miejscowi. Doprowadzili do remisu, a nawet zdołali wyjść na prowadzenie. Do wyrównania doprowadził Mariusz Jurkiewicz, ale KIF miał jeszcze czas na rozegranie ostatniej akcji. Nie wykorzystał jej dzięki kolejnemu z płockich bohaterów – Adamowi Wiśniewskiemu, który zatrzymał wychodzącego na pozycję rzutową Lasse Andersona. „Gadżet” przypłacił to wprawdzie czerwoną kartką, ale zapobiegł nieszczęściu. I dzięki temu Wisła z Kopenhagi wyjeżdża bogatsza o ciężko wywalczony jeden punkt.

KIF Kolding – Orlen Wisła Płock 30:30 (14:14)

KIF: Hvidt, Cleverly - Dolk 5, L  andin 1, Jensen 1, Laen 5, Viudes 1, Karlsson 2, Boesen, Jorgensen, Anderson 7, Spellerberg 2, Ravn, Irming 3, Andersson 3.

Orlen Wisła: Morawski, Corrales – Nikčević 4, Tioumentsev 2, Jurkiewicz 2, Montoro 4, Ghionea 6, Syprzak 6, Wiśniewski 1, Kwiatkowski, Racoțea, Rocha 4, Zelenović 1

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE