Reklama

Reklama

Płocki trener w Barcelonie. Na szkoleniu

Opublikowano: 5 kwietnia 2014 19:26
Autor:

Płocki trener w Barcelonie. Na szkoleniu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Pracujący na co dzień w Królewskich Płock Adam Blidzewski uczestniczył w trenerskim kursie SoccerCat, który odbywał się w Barcelonie.

Reklama

Pracujący na co dzień w Królewskich Płock Adam Blidzewski uczestniczył w trenerskim kursie SoccerCat, który odbywał się w Barcelonie.

To niezwykle prestiżowe szkolenie organizowane jest przez Soccer Services. W tym roku uczestniczyło w nim dziesięciu trenerów z Polski oraz przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Estonii i Finlandii. Wykłady odbywały się w jednym z hoteli położonych w centrum stolicy Katalonii. Zajęcia praktyczne natomiast zostały zorganizowane na przedmieściach, w klubie Can Vidalet. Jego seniorski zespół występuje w rozgrywkach odpowiadających polskiej czwartej lidze.

– Baza treningowa składa się z jednego pełnowymiarowego, oświetlonego boiska ze sztuczną murawą oraz niewielkiej trybuny, pod którą znajdują się szatnie i restauracja/bar. Tam właśnie przesiadują rodzice, którzy przyprowadzają dzieci na treningi – powiedział Adam Blidzewski.

Uczestnicy kursu mieli okazję zapoznać z ośrodkami treningowymi wielkich klubów – Espanyolu Barcelona oraz FC Barcelona. Ale przyjrzeli się również funkcjonowaniu klubu, który działa w realiach niewiele odbiegających od tych, w których działają Królewscy. – To poligon doświadczalny Soccer Services, na którym stosują swoją metodologię pracy – tłumaczył Adam Blidzewski. – Popołudniami i wieczorami boisko żyje. Na Can Vidalet potrafi trenować w jednym momencie nawet osiem grup młodzieżowych. I nikt nie skarży się, że brakuje mu miejsca. Najważniejsza jest gra, a tej na Półwyspie Iberyjskim dzieci i młodzież mają bardzo dużo.

Płocki szkoleniowiec przyznał, że praca treningowa z dziećmi do 13. roku życia opiera się w Hiszpanii przede wszystkim na zajęciach z piłką. Na motorykę poświęca się jedynie dziesięć minut rozgrzewki. Inne jest też podejście dzieci, które starają się skupić na podnoszeniu swoich umiejętności, nie doszukując się sztucznych problemów. – Gry układane są tak, że stwarzają zawodnikom problemy, które rozwiązać muszą oni sami. Nikt nie mówi, w jaki sposób mają to zrobić – mówił Adam Blidzewski. – Trenerzy bardzo często przerywają trening i zadają pytania. Organizacja zajęć przebiega bardzo sprawnie, ponieważ cały sprzęt do ich przeprowadzenia ogranicza się do kilku, kilkunastu pachołków i kamizelek, a przejście z jednego ćwiczenia do drugiego wymaga tylko niewielkich korekt. Wszystko jest szczegółowo zaplanowane, łącznie z pytaniami, na które zawodnicy mają odpowiadać.

W profesjonalnych akademiach piłkarskich powiązanych z największymi klubami wszystko wygląda w pełni profesjonalnie. W wielu małych klubach wszystko wygląda jednak niemal tak samo jak w Polsce. Trenerzy nastawieni są głównie na osiąganie jak najlepszych wyników, a przy bocznych liniach w trakcie meczów tłoczą się gromady rozemocjonowanych, krzyczących rodziców. Każdy z nich usiłuje instruować swego syna, co powinien robić.

Najbogatsze, największe kluby mogą pochwalić się doskonale rozwiniętą siecią skautingu. Dzięki niej wyławiani są najbardziej obiecujący zawodnicy już w najmłodszych kategoriach wiekowych. – Miałem wielką przyjemność oglądać mecz FC Barcelona rocznika 2005/2006. Gra tych chłopców wywarła na mnie kolosalne wrażenie – przyznał szkoleniowiec Królewskich. – Rozumienie i świadomość tego, co się dzieje na boisku, były na strasznie wysokim poziomie.

Dla młodego trenera z miasta położonego na północnym Mazowszu wisienka na torcie była wizyta na Camp Nou i możliwość obejrzenia meczu, w którym FC Barcelona pokonała Rayo Vallecano 6:0. Na trybunach zasiadło 75 tysięcy kibiców. – To była moja pierwsza tak poważna, trenerska inwestycja w siebie i jestem z niej bardzo zadowolony. Nie dość, że zobaczyłem inny kraj, jego kulturę, poznałem nowych ludzi, to jeszcze nauczyłem się wielu przydatnych rzeczy, jeśli chodzi o zawód, który wykonuję – nie ukrywał Adam Blidzewski. – Pewne nowe koncepcje wplatamy już w nasz program szkolenia i będziemy przekazywać je zawodniczkom i zawodnikom Królewskich. Zamierzam także prowadzić zajęcia indywidualne dla chętnych z innych klubów. Oni również mogą liczyć na zdobytą przeze mnie wiedzę i doświadczenie. Ich jakość jest, moim zdaniem, nieporównywalnie większa niż na kursach trenerskich w Polsce.

Fot. Archiwum prywatne Adama Blidzewskiego

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.