reklama

Piękna seria Wisły przerwana. Nafciarze znów nie wygrali w Gliwicach

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piękna seria Wisły przerwana. Nafciarze znów nie wygrali w Gliwicach - Zdjęcie główne
Autor: Wisła Płock S.A.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportNiewiele jest stadionów w Ekstraklasie, na których piłkarze Wisły Płock nie odnieśli jeszcze zwycięstwa w ligowym meczu. Jednym z takich obiektów jest stadion Piasta Gliwice, gdzie Nafciarzom wiedzie się wyjątkowo słabo. Tak było i tym razem - podopieczni Daniela Myśliwca pokonali Wisłę 1:0 po bramce Jorge Felixa.
reklama

Wisła Płock była niepokonana w lidze przez 143 dni. To była najdłuższa seria klubu w Ekstraklasie, 11 meczów bez porażki. W międzyczasie podopieczni Mariusza Misiury wskoczyli na pozycję lidera rozgrywek, na którym zresztą spędzili całą zimę. Lekarstwo na chłopców Misiury znalazł dopiero Piast Gliwice, który z kolei od kilkunastu tygodni nie przypomina już drużyny, którą Wisła Płock dość gładko ograła 2:0 przy Łukasiewicza 34. Wtedy Gliwiczanie głównie rozgrywali piłkę po obwodzie, ale od czasu gdy stery przejął Daniel Myśliwiec Piast jest najlepszą drużyną w stawce. Spotkanie w Gliwicach było więc pułapką dla Wisły.

Jak to nie wpadło? 

Mariusz Misiura w zwycięskim składzie z meczu Rakowem Częstochowa dokonał tylko 1 zmiany. Dominika Sarapatę zastąpił Dominik Kun, a powodów może być co najmniej kilka. Sportowo można domniemywać, że Kunik miał "wybiegać" spotkanie, asekurując Żana Rogelja przy akcjach Leandro Sanci (finalnie Portugalczyk zaczął na ławce rezerwowych), a przy tym pomóc w rozegraniu. Pozasportowym aspektem może być fakt, że to trener Daniel Myśliwiec "odpalił" Kuna z Widzewa Łódź latem 2024 roku. 

reklama

Spotkanie lepiej zaczął Piast Gliwice, choć była to przede wszystkim przewaga optyczna. Rafał Leszczyński miał trochę pracy przy wyłapywaniu dośrodkowań czy wyjściu do piłki, pomagał w rozegraniu, ale poza tym obrona Wisły grała to, do czego przyzwyczaiła już w tym sezonie. Próba przedostatnia się w pole karne i wypracowania sobie tam pozycji była skazana na porażkę. Piast uciekał się więc do uderzeń z dystansu, próbował Michał Chrapek czy Jakub Lewicki, ale futbolówka mijała bramkę Wisły.

Nafciarze przejęli inicatywę po pół godziny gry, a kiedy już to zrobili, pod bramką Franciszka Placha zaczęło się palić. Blisko strzelenia bramki był już Deni Jurić po tym, jak dośrodkował Wiktor Nowak. Chwilę później świetnym rajdem popisał się Żan Rogelj i wszyscy zadali sobie pytanie: jak to nie wpadło? Słoweniec ograł rywala, wpadł w pole karne i:

reklama
  • uderzył raz, odbił Plach,
  • dobił, ale trafił w poprzeczkę.

Piłka spadła jeszcze pod nogi Łukasza Sekulskiego, ale uderzoną przez kapitana Wisły futbolówkę ofiarnie odbił Emmanuel Twumasi. To zagranie obrońcy Piasta zasługuje na miano obrony kolejki, a kibice Wisły mogli zadawać sobie tylko pytanie: jak to nie wpadło? 

Piast przycisnął

Po przerwie Nafciarze wyraźnie mieli już mniej sił i choć z początku jeszcze potrafili wyprowadzić jakiś atak, to z czasem w defensywie zaczęły tworzyć się luki. Piast zaczął zagrażać bramce Leszczyńskiego coraz bardziej i posypały się ostrzeżenia. Gospodarze znajdowali klucz do obrony Wisły i w końcu go znaleźli. 

reklama

W 70. minucie gospodarze wykorzystali błąd Daniego Pacheco, który zdążył przejąć piłkę, a jego koledzy zbierali się do ataku. Futbolówka odskoczyła Hiszpanowi na 20. metrze od bramki, wygarnął ją Gierman Barkowskij, a Jorge Felix rozegrał futbolówkę z Hugo Vallejo. W końcu Felix uderzył płasko, między nogami Marcusa Haglinda-Sangra, a Leszczyński mógł tylko popatrzeć jak piłka wpada do bramki.

Wiśle zabrakło impulsu, Nafciarze nie byli w stanie zmusić Piasta do obrony. Stało się coś zupełnie odwrotnego - to Piast zaczął dociskać i szukać drugiej bramki. To jeszcze nikomu w lidze w tym sezonie się nie udało, nie udało się także Piastowi, więc ta seria się utrzymuje. Wisła Płock przegrała jednak po 143 dniach. 

Piast Gliwice - Wisła Płock 1:0 (0:0)

reklama

bramka:

1:0 Felix 70'

Piast Gliwice: Frantisek Plach, Emmanuel Twumasi (75 Filip Borowski), Juande Rivas, Jakub Czerwiński, akub Lewicki, Oskar Leśniak (81 Szczepan Mucha), Michał Chrapek, Grzegorz Tomasiewicz, Jorge Felix (75 Leandro Sanca), Hugo Vallejo (89 Andreas Katsantónis), Gierman Barkowskij (89 Adrian Dalmau).

Wisła Płock: Rafał Leszczyński, Żan Rogelj (80 Matchoi Djalo), Marcus Haglind-Sangre, Marcin Kamiński, Nemanja Mijusković (72 Marin Karamarko), Quentin Lecoeuche, Dominik Kun (62 Dominik Sarapata), Dani Pacheco (80 Krystian Pomorski), Wiktor Nowak, Deni Jurić (72 Kevin Custović), Łukasz Sekulski.

żółte kartki: Twumasi, Rivas - Mijušković.

sędziował: Karol Arys 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo