Reklama

Pech nie opuszcza płocczanek

Opublikowano:
Autor:

Pech nie opuszcza płocczanek - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Podobnie jak w rundzie jesiennej Królewskim nie udało się zdobyć punktów w pierwszym meczu przed własną publicznością. Płocczanki w niedzielne popołudnie musiały uznać wyższość Sportowej Czwórki II Radom.

Podobnie jak w rundzie jesiennej Królewskim nie udało się zdobyć punktów w pierwszym meczu przed własną publicznością. Płocczanki w niedzielne popołudnie musiały uznać wyższość Sportowej Czwórki II Radom.

Pierwszy zespół Czwórki występuje na zapleczu Ekstraligi, więc było wiadomo, że piłkarki grające w drugiej drużynie (i aspirujące do gry w I lidze), postawią twarde warunki na boisku. Mecz toczył się z lekką przewagą drużyny przyjezdnych. Zespół z Radomia konsekwentnie szukał prostopadłych piłek do wysuniętych z przodu zawodniczek. Pierwsza bramka padła w 18. minucie. Po nieudanym wznowieniu gry od bramki zespół z Radomia wywalczył rzut wolny na linii pola karnego, który skutecznie wykorzystał. Królewscy mieli problem z dystrybucją piłki do przodu, jednak od czasu do czasu dochodzili do groźnych sytuacji podbramkowych. W 27. minucie goście zagrali kolejną prostopadła piłkę ze środka pola, napastniczka sprytnie minęła obrończynie i strzałem po ziemi w długi róg bramki podwyższyła wynik na 0:2.

W drugiej połowie nastąpiła zmiana, za Patrycję Słupską weszła Daria Kusa. Królewskie chcąc odrobić wynik, podeszły wyżej całym zespołem. W 50. minucie z pozoru niegroźna sytuacja przy wprowadzeniu piłki od własnej bramki zamieniła się w trzeciego gola dla gości. W 56. minucie za Magdalenę Zielińską na boisku pojawiła się powracająca po kontuzji Daria Nowak. Akcje miejscowych nabrały tempa, głównie dzięki wygranym pojedynkom na skrzydłach oraz w środku pola. W końcowych minutach Królewskie miały jeszcze szansę na zdobycie honorowego trafienia, lecz zabrakło odrobiny szczęścia.

Pech nie opuszcza Płocczanek. Po meczu z DAF-em (Dziewczęca Akademia Futbolu) trenerzy nie mogli skorzystać z kontuzjowanej Dominiki Przybyszewskiej oraz Dagmary Świt. Do zawodniczek niezdolnych do gry (z powodu skręcenia stawu skokowego) dołączyła debiutująca w niedzielnym meczu bramkarka - Alicja Kopacz. Powoli do formy po kontuzjach wracają Daria Nowak i Klaudia Stradomska.

KS Królewscy Płock- Sportowa Czwórka II Radom 0:3(0:2)
Skład: Alicja Kopacz (77’ Marta Hućko)- Magdalena Zielińska (56’ Daria Nowak), Marta Majerowska ©, Natalia Marciniak, Kinga Lisiewska- Patrycja Słupska (41’ Daria Kusa), Dominika Janicka, Daria Przybysz, Klaudia Łyzińska- Angelika Materek, Aleksandra Wilamowska

Komentują:

Adrian Piankowski (II trener): Wiedzieliśmy, że zespół z Radomia zagra podobnie jak my, będzie starał się utrzymywać przy piłce i budować swoje akcje podaniami. Muszę przyznać, że wychodziło im to dobrze. Niestety, szczęście nam nie sprzyja, kontuzje nie pozwalają nam grać w ustawieniu, które doskonaliliśmy przez całą zimę. Mimo wszystko widzieliśmy, że dziewczyny bardzo chcą, że będą walczyć. Popełniliśmy kilka błędów, przez które straciliśmy bramki. Zbyt szybko próbowaliśmy dostać się pod bramkę przeciwnika, w naszych akcjach brakowało spokoju. Musimy dalej pracować nad fazą przejścia z ataku do obrony oraz nad utrzymywaniem się przy piłce na połowie przeciwnika. Dziewczynom należą się słowa uznania za serce zostawione na boisku. Dziękuję również kibicom, którzy licznie stawili się na meczu, by wspierać nasz zespół. Z każdej porażki wyciągamy wnioski, które pozwolą nam być lepszymi w kolejnych spotkaniach. Teraz mamy dwa tygodnie ciężkiej pracy, żeby przygotować się do kolejnego meczu. Liczymy też na to, że do drużyny powrócą kontuzjowane zawodniczki.

Patrycja Słupska (skrzydłowa): Uważam, że mogłyśmy zagrać ten mecz o niebo lepiej. Nie zrealizowałyśmy tego wszystkiego, co trenowałyśmy. Nie mogłyśmy w ogóle przejść przez obronę naszych przeciwniczek, pomijając fakt, że były one zarówno dobre technicznie, jak i silne fizycznie. Z naszej strony było dużo chaosu i niedokładności. Zarówno ja, jak i moje koleżanki z drużyny wiemy, że stać nas na dużo więcej!

Fot. Kamil Wawrzyńcak, archiwum klubu

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE