Reklama

Reklama

Niezłe 45 minut wystarczyło. Wisła pokonała ŁKS i jest praktycznie pewna utrzymania

Opublikowano: 27 czerwca 2020 17:30
Autor:

Niezłe 45 minut wystarczyło. Wisła pokonała ŁKS i jest praktycznie pewna utrzymania - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Nafciarze w końcu przełamali passę meczów bez zwycięstwa i przy Łukasiewicza 34 pokonali Łódzki Klub Sportowy 2:0. Podopieczni Radosława Sobolewskiego tym samym praktycznie zapewnili sobie utrzymanie w PKO Ekstraklasie.

Reklama

Nafciarze w końcu przełamali passę meczów bez zwycięstwa i przy Łukasiewicza 34 pokonali Łódzki Klub Sportowy 2:0. Podopieczni Radosława Sobolewskiego tym samym praktycznie zapewnili sobie utrzymanie w PKO Ekstraklasie. 

Wisła Płock co prawda miała jeszcze pewien komfort punktowy przed miejscem spadkowym, bo goniące Nafciarzy Arka Gdynia i Korona Kielce robią to tylko teoretycznie, ale styl i zdobycze punktowe wyglądały źle. Brak trzech punktów w meczu z ŁKS-em mógłby jeszcze skomplikować życie zawodników z Łukasiewicza 34, a sam trener przed meczem mówił, że w dzisiejszym spotkaniu interesuje go tylko komplet punktów. 

Goście od kilku miesięcy grali ze świadomością, że prawdopodobnie żegnają się z ligą, a kilka dni temu stracili już matematyczne szanse na pozostanie w PKO Ekstraklasie. W Łodzi zapowiadali, że ostatnie mecze sezonu to etap przygotowań do zmagań w I lidze, co widać było też w składzie - Wojciech Stawowy desygnował do gry aż czterech młodzieżowców, w tym debiutującego na takim szczeblu bramkarza Dawida Arndta. 

Łodzianie nie mieli już nic do stracenia, ale po prostu są drużyną, która poziomem wyraźnie nie pasuje do Ekstraklasowego towarzystwa, co było widać przez praktycznie całe spotkanie w Płocku. Początek nie był zbyt porywający, ale gospodarze byli lepszą drużyną i dość szybko objęli prowadzenie. Atakowany na własnej połowie Michał Marcjanik posłał długą piłkę w kierunku Cilliana Sheridana. Irlandczyk wygrał pojedynek z dwójką stoperów, którzy nieudolnie próbowali gonić napastnika i kozłującą piłkę, i w sytuacji sam na sam pokonał 18-letnie Arndta. Nafciarze się nie cofnęli i atakowali wysokim pressingiem, a goście sami ułatwiali im zadanie. Ełkaesiacy próbowali wyprowadzić futbolówkę od własnego pola karnego i popełniali przy tym proste albo wręcz bardzo proste błędy. Gospodarzom nie pozostało nic innego, jak korzystać z nieporadności rywala i jeszcze w pierwszej połowie na 2:0 podwyższył Piotr Tomasik. Skrzydłowy dobrze wybiegł do prostopadłego podania Huberta Adamczyka i wpakował piłkę do siatki. 

Goście w pierwszej połowie praktycznie nie zagrażali Krzysztofowi Kamińskiemu, ale po zmianie stron grali już lepiej. Bramkarz Wisły był zmuszony do kilku interwencji - głową z bliska uderzał Adam Ratajczyk, z dystansu próbował Guima. Przyjezdni potrafili przycisnąć w drugiej połowie, ale zazwyczaj za wolno rozgrywali piłkę, brakowało też dokładności. Niemniej Nafciarze pozwalali im na dużo na swojej połowie i po raz kolejny wyglądali, jakby w drugiej połowie brakowało im sił. 

Radosław Sobolewski wpuścił na boisko Karola Angielskiego i Giorgiego Merebaszwilego i obaj mieli swoje okazje do zdobycia bramek. W po stałym fragmencie w słupek uderzył też Alan Uryga, ale płocczanom nie udało się strzelić trzeciej bramki. Gospodarze mieli trochę szczęścia, bo momentami bramka kontaktowała wisiała w powietrzu. \

ŁKS gola ostatecznie nie strzelił, a Nafciarze wygrali pierwszy raz od restartu ligi. Na cztery kolejki przed końcem Wisła Płock ma 9 punktów przewagi nad miejscem spadkowym. Arka Gdynia i Korona Kielce za tydzień zagrają między sobą, więc śmiało można uznać, że ekipa Radosława Sobolewskiego 27 czerwca zapewniła sobie utrzymanie. 

Wisła Płock - ŁKS 2:0 (2:0)

bramki:

1:0 Sheridan 19'

2:0 Tomasik 38'

Żółte kartki: Ambrosiewicz, Marcjanik - Sobociński, Ricardo Guima, Wolski.

Wisła Płock: 1. Krzysztof Kamiński - 20. Cezary Stefańczyk, 3. Michał Marcjanik, 18. Alan Uryga, 24. Ángel García Cabezali - 28. Maciej Ambrosiewicz, 8. Dominik Furman - 9. Mateusz Szwoch, 17. Hubert Adamczyk (66', 10. Giorgi Merebashvili),7. Piotr Tomasik (90', 46. Dawid Kocyła) - 26. Cillian Sheridan (61', 19. Karol Angielski).

ŁKS: 12. Dawid Arndt - 21. Jan Grzesik, 17. Carlos Moros Gracia, 5. Maciej Dąbrowski, 2. Jan Sobociński (69', 22. Łukasz Sekulski) - 19. Michał Trąbka, 26. Przemysław Sajdak (59', 20. Pirulo), 6. Maciej Wolski, 14. Ricardo Guima, 16. Adam Ratajczyk - 99. Jakub Wróbel.

Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (31)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.