Reklama

Reklama

Nafciarze pokonali Górnika. Czas na rosyjskie Niedźwiedzie

Opublikowano: sob, 27 lut 2021 13:49
Autor: | Zdjęcie: Fot. Tomasz Miecznik

Nafciarze pokonali Górnika. Czas na rosyjskie Niedźwiedzie - Zdjęcie główne

foto Fot. Tomasz Miecznik

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W ważnym mecz ligowym szczypiorniści Wisły Płock pokonali w Zabrzu miejscowego Górnika 27:18 (14:8). Kluczem były dobra obrona i skuteczne kontry.

Reklama

Trwa maraton meczów piłkarzy ręcznych z Płocka, walczących zarówno na krajowym podwórku, jak i w rozgrywkach europejskich.

Sobotni mecz od prowadzenia 2:0 rozpoczęli gospodarze, ale szybko bramką na 2:1 odpowiedział Michał Daszek, grający nie po raz pierwszy na rozegraniu. Z kontry wyrównał Lovro Mihić, a po chwili skontrował Przemysław Krajewski i po 5 minutach Nafciarze wyszli na prowadzenie 3:2.

W ataku pozycyjnym płocczanie grali niezbyt dokładnie, ale dobra gra w obronie pozwoliła na punktowanie z kontr. Po kolejnej takiej akcji Daszka podwyższyli na 7:4 (15. minuta) i trener gospodarzy poprosił o czas. Marcin Lijewski miał też pretensje do arbitrów, że zbyt łagodnie patrzą na zachowania zawodników z Płocka.

Aktywny w ataku był Zoltan Szita, ale nie był zbyt skuteczny. Wielkim problemem to nie było, bo dobrze spisywał się w bramce Adam Morawski (9 udanych parad w pierwszej połowie), twardo grała obrona. Po dwóch bramkach Alvaro Ruiza goście objęli pięciobramkowe prowadzenie (11:6 w 24. minucie) i ponownie zdegustowany Lijewski poprosił o czas.

Do przerwy Wisła była zdecydowanie lepsza od czwartej ekipy ligi, kontrowała bezlitośnie (6:1 w kontrach), wygrywała z przeciętnie prezentującym się Górnikiem 14:8. A trzeba przyznać, że mogło być wyżej, bo w końcówce bramkarz miejscowych obronił kilka razy w sytuacjach wydawałoby się beznadziejnych.

- Przed rokiem wygraliśmy tu zaledwie jedną bramką, wiedzieliśmy więc, z czym przyjdzie nam się mierzyć. Musimy utrzymać koncentrację - podkreślał w telewizyjnym wywiadzie Przemysław Krajewski.

W drugiej odsłonie Nafciarze zdobyli kolejne dwie bramki i było już 16:8. To chyba uśpiło gości, bo Wisła zaczęła grać słabiej, mylili się w ataku, a gospodarze walczyli. W efekcie licznik bramek Wisły się zatrzymał, nie pomógł czas. Górnik strzelił pięć bramek pod rząd i było już tylko 16:13!

Strzelecką niemoc gości po siedmiu minutach przerwał wreszcie Szita, a chwilę poźniej poprawił Mihić. W bramce gospodarzy dobrze prezentował się Jakub Skrzyniarz. Zespół z Zabrza starał się zatrzymać Daszka, ale skończyło się to dwoma karami dwuminutowymi w odstępie zaledwie 10 sekund.

Gospodarze wycofali bramkarza, ale grająca w przewadze Wisła dwa razy przechwyciła piłkę i trafiła do pustej bramki. Górnik kompletnie się pogubił, otrzymał kolejną karę za błąd zmiany. Tym razem serią sześciu bramek popisali się przyjezdni i sześć minut przed końcem zrobiło się aż 25:15, o czas poprosił Lijewski. 

W końcówce meczu Górnik dał pograć młodzieży. Po 11 minutach bez gola gospodarzom wreszcie udało się trafić do bramki. W Wiśle na kilka minut pojawił się w bramce niedawny nabytek, młody Egipcjanin Abdelrahman Homayed. Skończyło się różnicą 9 bramek.

- To dzięki obronie wygraliśmy ten mecz w taki sposób, wiemy, że obrona to właśnie klucz do zwycięstwa. A do tego coraz lepiej gramy z kontrataku - mówił po meczu Michał Daszek.

Już we wtorek 2 marca Wisła zagra kolejny mecz Ligi Europejskiej. W Orlen Arenie rywalem lidera tabeli będą Czechowskie Niedźwiedzie.

Górnik Zabrze - ORLEN Wisła Płock 18:27 (8:14)

Najwięcej bramek dla Wisły: Daszek 7, Mihić 6, Krajewski 4, Szita 3.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.