Reklama

Reklama

ŁKS pokonany! Ważne zwycięstwo Nafciarzy [FOTO]

Opublikowano: sob, 31 sie 2019 16:03
Autor:

ŁKS pokonany! Ważne zwycięstwo Nafciarzy [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Wsiódmej kolejce piłkarskiej ekstraklasy po bardzo zaciętym, wyrównanym spotkaniu Wisła Płock pokonała ŁKS Łódź 2:1 (1:1). Kibice liczą, że to początek marszu w górę tabeli.

Reklama

W siódmej kolejce piłkarskiej ekstraklasy po bardzo zaciętym, wyrównanym spotkaniu Wisła Płock pokonała ŁKS Łódź 2:1 (1:1). Kibice liczą, że to początek marszu w górę tabeli.

Przed tym pojedynkiem nastroje w zespołach były diametralnie różne. Płocczanie, którzy słabo rozpoczęli sezon, wygrali w poprzedniej kolejce na wyjeździe z Liderującą Pogonią Szczecin 2:1 i wrócił optymizm. Natomiast ŁKS, mimo niezłej gry, zanotował cztery porażki z rzędu. Pozycja w tabeli z pewnością nie zadowalała nikogo, gdyż po piątkowym zwycięstwie Arki z Górnikiem zespół z Łodzi spadł na przedostatnie miejsce, a Nafciarze - na 14, także spadkowe. 

W składzie Wisły zabrakło Jakuba Rzeźniczaka, który nabawił się niezbyt groźnej kontuzji  (lekko naderwany mięsień dwugłowy uda) podczas pojedynku w Szczecinie. W składzie ŁKS znalazł się Łukasz Sekulski, który przez sześć sezonów reprezentował barwy Wisły, do roku 2014. W poprzedniej kolejce 29-letni napastnik pokazał się z bardzo dobrej strony, strzelił dwa gole Legii, ale jego zespół uległ 2:3.

W sobotę w Płocku piłkarzy przywitał upał, temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. 

- Tylko zwycięstwo! ZKS tylko zwycięstwo! - rozległo się na trybunach od pierwszej minuty pojedynku. 

Nafciarze szybko zareagowali: już po 2 minutach prowadzili 1:0! Po rzucie różnym i dośrodkowaniu Dominika Furmana głową strzelał Damian Michalski. Bramkarz gości obronił, odbił piłkę, ale z bliska do siatki trafił Grzegorz Kuświk. Gra toczyła się głównie w środku pola, na uwagę zasługuje próba strzału z dystansu Ricardinho, ale piłka poszybowała daleko od słupka. 

Pod płocką bramką zakotłowało się po kwadransie gry. Goście oddali groźny strzał, była też dobitka, na szczęście Thomas Dähne zachował czyste konto. Ale ta szansa wyraźnie ożywiła i piłkarzy, i kibiców z Łodzi. Już w 18. minucie padło wyrównanie. Najpierw obrońcy Wisły zbyt długo zwlekali z zaatakowaniem szarżującego Patryka Bryłę, który oddał strzał z kilkunastu metrów. Wydawało się, że niemiecki bramkarz Wisły nie będzie miał problemów ze złapaniem piłki. Niestety, Dähne odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej Łukasz Sekulski. Były Nafciarz zdobył czwartą bramkę w tegorocznych rozgrywkach i na tablicy wyników pojawiło się 1:1.

Gracze trenera Radosława Sobolewskiego nie zamierzali rezygnować. W 27. minucie po zderzeniu trzech zawodników do siatki łodzian trafił  jeden z Nafciarzy, ale sędzia podyktował rzut wolny dla rywali. A po chwili pozwolił na uzupełnienie płynów przez futbolistów. Niewiele brakowało, a po kiksie Cezarego Stefańczyka gospodarze straciliby drugą bramkę. Na szczęście tym razem Bryła i Sekulski byli niedokładni.

Kilka minut przed końcem pierwszej połowy w polu karnym przewrócił się Kuświk, ale sędzia nakazał grać dalej. Skonsultował się z arbitrami VAR. Upał chyba dał się wszystkim we znaki, bo piłkarze popełniali mnóstwo prostych błędów, a sędzia Krzysztof Jakubik mylił faulowanych z faulującymi. W 42. minucie pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Dominik Furman. Kibice jęknęli z zawodu, bo piłka trafiła w słupek. 

W przerwie odbyła się uroczystość pożegnania znanego i cenionego trenera Grzegorza Wenerskiego, który po 37 latach pracy w płockim klubie odszedł na emeryturę. 

W drugiej połowie gra była wyrównana, dość ostra, przybyło fauli. Zespół z Płocka nie był już tak dokładny i dynamiczny jak w pierwszych minutach potyczki z beniaminkiem. Coraz więcej strzałów oddawali łodzianie, na szczęście bardzo niecelnych. Kibice odpalili race, a Wisła zerwała się do kontry. Po faulu na szarżującym Ricardinho rywale zobaczyli aż dwie żółte kartki. Trener Sobolewski zdecydował się zastąpić Kuświka napastnikiem z Kosowa - Suadem Sahiti.

Wisła ambitnie atakowała, ale widać już było zmęczenie. Kwadrans przed wywalczyła rzut rożny. Po dośrodkowaniu Furmana uderzał Rasak, ale został zablokowany. Do piłki dopadł Giorgi Merebashvili i z dystansu przymierzył idealnie koło słupka. Gospodarze prowadzili 2:1! Dwie minuty przed końcem pięknie głową uderzył Ricardinho, ale bramkarz gości obronił. Nafciarze zdołali utrzymać wynik do końca, co oznacza trzy niezwykle cenne punkty. 

W rozgrywkach Ekstraklasy nastąpi teraz przerwa, spowodowana meczami reprezentacji Polski. W kolejnym meczu ligowym Wisła zagra w piątek 13 września o godz. 18 w Lubinie z Zagłębiem. Trzy dni później, w poniedziałek 16 września o godz. 20.30 - na własnym stadionie w zaległym meczu podejmie Legię Warszawa. 

Wisła Płock - ŁKS Łódź 2:1 (1:1)

Bramki: Wisła - Grzegorz Kuświk (3.), Giorgi Merebashvili  (75.)  - ŁKS:- Łukasz Sekulski (18.)

Wisła Płock: Thomas Dähne, Cezary Stefańczyk, Jarosław Fojut, Alan Uryga, Damian Michalski (82. Piotr Tomasik), Damian Rasak (Ż, 76. Maciej Ambrosiewicz)), Dominik Furman, Ricardinho, Mateusz Szwoch, Giorgi Merebashvili, Grzegorz Kuświk (71. Suad Sahiti)

ŁKS: Michał Kołba, Jan Grzesik, Kamil Juraszek (Ż), Jan Sobociński (Ż), Kamil Rozmus, Patryk Bryła (67. Pirulo), Ricardo Guima (Ż, 76.Maciej Wolski) ), Łukasz Piątek, Bartłomiej Kalinkowski (79. Rafał Kujawa), Dani Ramirez, Łukasz Sekulski

Sędziował: Krzysztof Jakubik

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (28)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.