Reklama

Reklama

Kuriozalny błąd Jakuba Wrąbla. Passa Nafciarzy przerwana

Opublikowano: pon, 4 lis 2019 20:04
Autor:

Kuriozalny błąd Jakuba Wrąbla. Passa Nafciarzy przerwana  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Zwycięski pochód Wisły Płock zakończył się we Wrocławiu. Nafciarze popełniali proste błędy w obronie i przegrali pierwszy ligowy mecz od prawie dwóch miesięcy. Podopieczni Radosława Sobolewskiego spadli na piąte miejsce w tabeli.

Reklama

Zwycięski pochód Wisły Płock zakończył się we Wrocławiu. Nafciarze popełniali proste błędy w obronie i przegrali pierwszy ligowy mecz od prawie dwóch miesięcy. Podopieczni Radosława Sobolewskiego spadli na piąte miejsce w tabeli. 

Legia Warszawa, Wisła Kraków, Raków Częstochowa, Arka Gdynia, Korona Kielce, Jagiellonia Białystok - przez kilka ostatnich tygodni Nafciarze wygrali sześć kolejnych spotkań w lidze i sensacyjnie awansowali na fotel lidera. Podopiecznych Radosława Sobolewskiego zatrzymał dopiero Śląsk Wrocław. 

Nafciarze do Wrocławia jechali po porażce w Pucharze Polski, choć w Olsztynie szkoleniowiec Wisły postawił na zawodników z drugiego szeregu. Wydawało się, że z duetu stoperów lepsze zawody zagrał Jarosław Fojut i to on wskoczy do składu wobec problemów zdrowotnych Jakuba Rzeźniczaka. Trener postawił jednak na Michała Marcjanika, a na prawym skrzydle zaczął Mikołaj Kwietniewski. Kontuzja Thomasa Dahne wymusiła też rotację w bramce, a między słupkami stanął Jakub Wrąbel i bramkarz Wisły był dziś niewątpliwie najsłabszym zawodnikiem meczu, choć gra pozostałych zastępców też pozostawiała sporo do życzenia. 

Goście kiepsko zaczęli mecz. Od początku przewagę w środku pola mieli wrocławianie i to oni naciskali, choć optyczna przewaga nie przekładała się na sytuacje bramkowe. Nafciarze pierwszą bramkę podarowali jednak gościom w prezencie. Jakub Wrąbel próbował szybko wznowić grę i podał do Dominika Furmana. Pomocnik odegrał do Mateusza Szwocha, ale tor lotu piłki przeciął Krzysztof Mączyński. Zawodnik Ślaska zrobił krok i uderzył lekko, ale precyzyjnie i piłka wturlała do bramki Wisły. 

Z czasem spotkanie nieco się wyrównało, ale podopieczni Vitezlsava Lavicki wytrącili Nafciarzom jeden z ich najgroźniejszych atutów. Gospodarze faulowali Wiślaków maksymalnie kilkanaście metrów od linii środkowej, skąd Furmanowi ciężko było dograć precyzyjnie do partnerów. W pierwszej połowie było kilka takich okazji, ale zagrożenie było minimalne. Po jednej z centr Matus Putnocky interweniował niepewnie, ale strzał Mateusza Szwocha został zablokowany.

Pomocnik wespół z Ricardinho miał dużą ochotę do gry, ale we dwóch nie mieli szans na rozmontowanie defensywy Śląska. Liderzy PKO Ekstraklasy w pierwszej połowie stworzyli jedną, 100-procentową sytuację, ale pojedynek z bramkarzem gospodarzy przegrał Damian Michalski. Niewykorzystana sytuacja zemściła się na Wiślakach jeszcze w pierwszej połowie. Zawodnicy Śląska szybko wymienili piłkę na prawym skrzydle, Wojciech Golla dograł płasko w pole karne, a Robert Pich podwyższył na 2:0. 

Odrobienie dwubramkowej straty jest bardzo trudne, ale niemożliwe. Niestety, popełniając tak kardynalne błędy jak ten Jakuba Wrąbla  z 61. minuty, nie można myśleć o zdobyciu choćby punktu. Bramkarz fatalnie przyjął piłkę przed polem karnym i Przemysław Płacheta zdołał ją wygarnąć. Do piłki podbiegł Michał Chrapek i nie pomylił się strzelając do pustej bramki. 

Wisła próbowała ruszyć do ataku, po świetnej akcji Dominika Furmana i Damiana Michalskiego udało się zdobyć honorową bramkę, ale dziś to było za mało żeby myśleć o pozytywnym wyniku. Gospodarze mieli szansę jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale kilka razy źle rozegrali piłkę w kontrataku, a strzał Dino Stigleca obronił Wrąbel. 

W pierwszej rundzie spotkań Wiślakom zostało do rozegrania jeszcze jedno spotkanie. W 15. kolejce PKO Ekstraklasy Wisła Płock podejmie na własnym stadionie Cracovię. Początek meczu przy Łukasiewicza 34 w sobotę 9 listopada o 15:00.

Śląsk Wrocław - Wisła Płock 3:1 (2:0)

bramki:

1:0 - Krzysztof Mączyński 13'

2:0 - Róbert Pich 42'

3:0 - Michał Chrapek 62'

3:1 - Damian Michalski 78'

Śląsk Wrocław: 1. Matúš Putnocký - 28. Łukasz Broź, 5. Israel Puerto, 14. Wojciech Golla, 4. Dino Štiglec - 29. Krzysztof Mączyński, 21. Jakub Łabojko - 7. Róbert Pich, 6. Michał Chrapek (89', 25. Damian Gąska), 8. Przemysław Płacheta (83', 24. Piotr Samiec-Talar) - 9. Erik Expósito (66', 11. Mateusz Cholewiak).

Wisła Płock: 22. Jakub Wrąbel - 20. Cezary Stefańczyk, 3. Michał Marcjanik, 18. Alan Uryga, 2. Damian Michalski - 6. Damian Rasak, 8. Dominik Furman - 14. Mikołaj Kwietniewski (58', 24. Ángel García Cabezali), 9. Mateusz Szwoch, 7. Piotr Tomasik (83', 11. Grzegorz Kuświk) - 21. Ricardinho.

Żółte kartki: Łabojko, Pich, Golla, Chrapek - Furman.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (21)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.