Po świetnej rundzie jesiennej Nafciarzy dopadły kryzys. Po czterech porażkach z rzędu niedawny lider tabeli spadł na 7. miejsce i mocno zbliżył się do grupy drużyn, walczących o utrzymanie w lidze. Do Płocka w poniedziałek zawitała Arka Gdynia, która w tym sezonie na wyjazdach zdobyła zaledwie jeden punkt! Z kim więc wygrywać w Płocku, jak nie z takimi rywalami?
Ale teoria a praktyka to dwie różne sprawy. Początkowe minuty potyczki w Płocku były po prostu nudne, niewiele się działo. W 23. minucie szansę mieli goście, po podaniu Jakubczyka Gutkovskis trafił prosto w Leszczyńskiego i kibice Nafciarzy odetchnęli.
Zespół z Płocka starał się walczyć, ale w ofensywie wyglądało to marnie, Wisła oddała w ciągu 45 minut zaledwie jeden celny strzał na bramkę rywala.
Jeśli kibice gospodarzy liczyli, że w drugiej połowie Nafciarze ruszą do szturmu i trafią do siatki słabiutkiej na wyjazdach Arki, to grubo się rozczarowali. Ostrzeżenie nastąpiło już na początku drugiej połowy gdy stuprocentową szansę dla gości zmarnował Gutkovskis.
Już w 50. minucie strzałem z 5-6 Dawid Kocyła metrów prowadzenie dał Arce Dawid Kocyła. 24-latek w latach 2019–2024 był zawodnikiem Wisły Płock, ale klasy nie pokazał i chyba nie zachował wielkiej sympatii w sercu, bo po golu ruszył pod trybunę kibiców z Płocka z prowokacyjnymi gestami....
Wisła nie zdążyła odpowiedzieć jakąś niebezpieczną acją, a już było 0:2. W 62. minucie po fatalnej interwencji Karamarko piłkę dostał Gutkovskis, minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki.
Trener płocczan Mariusz Misiura dokonywał zmian, ale to nic nie zmieniało w obrazie gry. Kibice Wisły powoli tracili cierpliwość, skandując hasła "odpowiednie" do poziomu gry zespołu...
Wisła, znana wcześniej z doskonałej obrony, a słabszej ofensywy. w 82. minucie straciłą trzecią bramkę na własnym boisku, do siatki trafił Nazarij Rusyn. Skończyło się 0:3, szokującym dla kibiców Nafciarzy. Wisła ma już zaledwie 5 punktów przewagi nad strefa spadkową.
Wisła Płock – Arka Gdynia 0:3 (0:0)
Komentarze (0)