reklama

Kacper Bobrowski, kapitan KPS Płock: Granie dla KPS-u zawsze będzie dla mnie czymś wyjątkowym

Opublikowano:
Autor:

Kacper Bobrowski, kapitan KPS Płock: Granie dla KPS-u zawsze będzie dla mnie czymś wyjątkowym - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik | Opis: Kacper Bobrowski z nr 2

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPo prawie dwóch sezonach z drużyną siatkarzy KPS Płock, tuż po awansie do pierwszej ligi, żegna się przyjmujący i kapitan zespołu Kacper Bobrowski. Jak ocenia czas spędzony w tej drużynie?
reklama

W trakcie sezonu 2024/2025 do KPS dołączył przyjmujący Kacper Bobrowski. 29-latek pochodzi z Bydgoszczy, grał w Chemiku Bydgoszcz, w pierwszoligowym SPS Chrobry Głogów, MKS Będzin (PlusLiga), w Legii Warszawa.

W pierwszym sezonie gry Kacpra w Płocku KPS spokojnie utrzymał się w drugiej lidze, a taki właśnie był plan. Z kolei w minionym sezonie zespół z Płocka, którego głównym sponsorem jest Orlen,  spisał się wyśmienicie. 

Siatkarze najpierw wygrali swoją grupę II ligi, następnie przeszli dramatyczną fazę play off i turniej półfinałowy o awans do pierwszej ligi. W decydującym, finałowym turnieju zajęli drugie miejsce i zapewnili sobie awans na zaplecze PlusLigi! To historyczna chwila dla Płocka.

reklama

Niestety, w nadchodzącym sezonie w barwach KPS nie zobaczymy Kacpra Bobrowskiego. Klub pożegnał się z az siedmioma graczami, w tym także z kapitanem, który był bardzo pozytywną częścią zespołu, nakręcał kolegów do walki, po meczach chętnie rozmawiał z kibicami i mediami.

Mariusz Sobczak, Portal Płock: -  Co dla Ciebie znaczyła gra w barwach KPS, bycie częścią tego wielkiego sukcesu, awansu do pierwszej ligi?

Kacper Bobrowski: - Granie tych prawie dwóch sezonów  dla KPS-u zawsze będzie dla mnie czymś wyjątkowym. Klub wyciągnął do mnie rękę, gdy byłem w totalnym rozpadku życiowym i siatkarskim. Bardzo możliwe, że gdyby nie ta historia, już bym nie grał w siatkówkę. A ten ostatni sezon pokazał, jaki fajny kolektyw powstał w Płocku - od trenerów, przez zarząd do samych chłopaków.

reklama

W tym super kolektywie byłeś kapitanem.

- Jestem wdzięczny bardzo trenerowi Marcinowi Lubiejewskiemu, że mi zaufał pod względem funkcji kapitana. Przed sezonem powiedziałem sobie, że to będzie ten sezon, który zapamiętam do końca życia. Poznałem tutaj wielu wspaniałych ludzi, którym bardzo dziękuję. Bo to ich praca przyczyniła się do tak wielkiego sukcesu. 

Co było najważniejsze w tym sezonie, był jakiś decydujący moment czy faza rozgrywek dla KPS?

- Myślę, że w drodze do awansu do pierwszej ligi decydujące było przejście fazy play-off z drużyną ProNutiva SKK Belsk Duży (KPS wygrał w meczach 3:2, w decydującym meczu w Płocku 3:2 - red.). To pokazało, że jesteśmy na dobrej drodze by zrobić jak najlepszy wynik. 

reklama

W kolejnym sezonie już nie KPS. Co zamierzasz?

- Moja droga z siatkówką się nie kończy. Wyruszę prawdopodobnie w dalszą piękną przygodę z tym sportem. Jeszcze raz chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego ogromnego sukcesu. Wielka liczba osób dołożyła swoją cegiełkę do tego awansu. Dziękuję też najwierniejszym kibicom, którzy jeździli za nami, gdzie tylko się dało. Jesteście wspaniali!

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo