Reklama

Reklama

Jutrzenka zrobi prezent swoim kibicom?

Opublikowano: wt, 17 gru 2013 14:29
Autor:

Jutrzenka zrobi prezent swoim kibicom? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Pojedynek Pucharu Polski z Samborem Tczew, który zostanie rozegrany w środę o 18, będzie ostatnim, jaki rozegra płocka Jutrzenka w 2013 roku.

Reklama

Pojedynek Pucharu Polski z Samborem Tczew, który zostanie rozegrany w środę o 18, będzie ostatnim, jaki rozegra płocka Jutrzenka w 2013 roku.

Jutrzenka jesienią 2013 roku spotykała się z Samborem dwukrotnie. W przedsezonowym turnieju rozgrywanym w Orlen Arenie ekipa prowadzona przez trenerów Jarosława Stawickiego i Marka Przybyszewskiego zremisowała ze spadkowiczem z PGNiG Superligi 21:21, prowadząc do przerwy 13:12.

W meczu ligowym Jutrzenka była o krok od sprawienia niespodzianki i wywalczenia historycznego zwycięstwa z Samborem. Początek spotkania był niesamowicie zacięty, a na świetlnej tablicy najczęściej widniał wynik remisowy. Gdy Sambor występował w PNGiG Superlidze, grające w Jutrzence Aleksandra Stasiak, Karolina Mokrzka, Wiktoria Dyszkiewicz i Patrycja Gieras grały w ekipie juniorek młodszych. Nie miały jednak żadnych kompleksów w stosunku do dużo starszych rywalek.

Po zaciętym początku w drugiej części pierwszej połowy przewagę zaczęła uzyskiwać Jutrzenka, która prowadziła już nawet pięcioma bramkami. Niestety, płocczanki źle rozegrały końcówkę i zamiast powiększyć swoje prowadzenie do sześciu oczek, straciły gola.

Po zmianie stron przyjezdne radykalnie zmieniły sposób gry w defensywie. A Jutrzenka nie mogła poradzić sobie z obroną 5-1. Zanim złapała właściwy rytm gry, Sambor zdołał nie tylko odrobić straty, ale i wypracować sobie nieznaczną przewagę.

Zawodniczki z Płocka ambitnie goniły swoje rywalki, ale ostatecznie musiały uznać ich wyższość, przegrywając 22:23. Sambor wygrał głównie dzięki swojemu większemu doświadczeniu i zimnej krwi. W obu meczach mózgiem tczewskiej ekipy była Justyna Domnik. Rutynowana kapitanka zespołu z Tczewa nie zagra jednak w środę przeciwko Jutrzence. W Blaszak Arenie może w środę zabraknąć jeszcze przynajmniej dwóch podstawowych zawodniczek. A to oznacza, że szanse Jutrzenki na awans do kolejnej rundy PP stoją wyjątkowo wysoko.

Drużyna trenerów Jarosława Stawickiego i Marka Przybyszewskiego zaczęła tegoroczne starty w Pucharze Polski od meczu z SMS-em Płock, wygranego po bardzo zaciętym boju 26:21. Wiele emocji przyniosła konfrontacja z AZS AWF Warszawa. Po 60 minutach gry było 27:27, ale dogrywkę lepiej rozegrały płocczanki, wygrywając całe spotkanie 32:30.

Grę na szczeblu centralnym PP płocczanki rozpoczęły od wyjazdowego pojedynku z Drwęcą Novar Lubicz. Jutrzenka bez większych problemów poradziła sobie z podtoruńskim drugoligowcem, gromiąc go 37:23.

W środę 18 grudnia o 18 Jutrzenka stanie przed historyczną szansą. Jeżeli zdoła wygrać w Blaszak Arenie z Samborem Tczew, awansuje w Pucharze Polski do trzeciej rundy szczebla centralnego, gdzie niemal na pewno zmierzy się z drużyną PGNiG Superligi.

Zobacz nasze galerie zdjęć z meczu z Samborem Tczew i z Pucharu Polski:





Jutrzenka gra dalej. Mokrzka kontuzjowana


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.