Reklama

Reklama

Fatalny mecz w Olsztynie. Wisła żegna się z Pucharem Polski

Opublikowano: 31 października 2019 20:10
Autor:

Fatalny mecz w Olsztynie. Wisła żegna się z Pucharem Polski - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport 120 minut nie przyniosło rozstrzygnięcia i do wyłonienia ostatniej drużyny 1/8 Pucharu Polski konieczna była seria rzutów karnych. Z jedenastu metrów dużo lepiej strzelali gospodarze i to Stomil Olsztyn cieszy się z awansu.

Reklama

120 minut nie przyniosło rozstrzygnięcia i do wyłonienia ostatniej drużyny 1/8 Pucharu Polski konieczna była seria rzutów karnych. Z jedenastu metrów dużo lepiej strzelali gospodarze i to Stomil Olsztyn cieszy się z awansu. 

Trener Radosław Sobolewski zapowiadał, że w meczu 1/16 Pucharu Polski da szansę zawodnikom, którzy w lidze grają mniej. Z zawodników, którzy rozpoczynali mecz z Jagiellonią Białystok, na boisko w Olsztynie od pierwszej minuty nie wyszedł nikt, a do stolicy województwa warmińsko-mazurskiego w ogóle nie pojechali Alan Uryga i Ricardinho. 

- Chciałbym mieć w rytmie meczowym także tych piłkarzy, którzy do tej pory mają niewiele rozegranych minut – mówił po meczu z Jagą Radosław Sobolewski.

Trener nie może być zadowolony ze zmienników. Wiślacy od początku meczu ze Stomilem grali bez pomysłu, a w pierwszej połowie jedynym sposobem na sforsowanie obrony gospodarzy była piłka grana do Patryka Stępińskiego. Defensor był aktywny i chętnie biegał do przodu, ale pojedynków powietrznych mierzący 178 centymetrów zawodnik nie wygrywał zbyt wiele. Skrzydłowi byli zagubieni, a jedyny dobry rajd Mikołaja Kwietniewskiego faulem zatrzymał Lukas Kuban. Z obrońcami przepychał się też Grzegorz Kuświk, ale też niewiele wskórał. Najgroźniejszą sytuację Nafciarze stworzyli pod koniec pierwszej połowy, kiedy to nieźle dośrodkował Stępiński. Oskarowi Zawadzie zabrakło jednak kilku centymetrów by sięgnąć piłkę. Poza tym na boisku wiało nudą. 

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie, ale niezbyt po myśli lidera tabeli PKO Ekstraklasy. Stomil wyczuł, że Nafciarze nie są dziś w dobrej dyspozycji i zepchnęł gości do defensywy, momentami bardzo głębokiej. Okazji do zdobycia bramki nie stworzył jednak zbyt wiele, a najlepszej nie wykorzystał Grzegorz Lech. 

Sytuacja Wisły znacznie skomplikowała się w 71. minucie, kiedy to drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Oskar Zawada. Radosław Sobolewski desygnował do gry Mateusza Szwocha i Suada Sahitiego. Akcje ofensywne Wisły nieco drgnęły i różnicy zawodnika nie było za bardzo widać na boisku. Nie znaczy jednak, że było dobrze. Nafciarze w regulaminowym czasie stworzyli jedną dogodną sytuację, którą Grzegorz Kuświk powinien zamienić na bramkę. Napastnik uderzył jednak wprost w Michała Leszczyńskiego. Po 90 minutach na tablicy widniał bezbramkowy remis, więc sędzia Artur Aluszyk zarządził dogrywkę. 

W niej na boisku pojawił się Dominik Furman, ale i on nie był w stanie odmienić losów meczu. Swoją szansę miał wprowadzony w końcówce drugiej połowy Olaf Nowak, ale i on przegrał pojedynek z Leszczyńskim. Po 120 minutach kibice w Olsztynie nadal nie zobaczyli bramek i konieczna była seria rzutów karnych. 

Z jedenastu metrów dużo lepiej uderzali gospodarze - Jakub Wrąbel nie był nawet blisko obronienia któregoś ze strzałów. W szeregach Wisły skuteczny był za to tylko Nowak. Mateusz Szwoch uderzył źle, a Suad Sahiti nie trafił nawet w bramkę. Nafciarze przegrali konkurs jedenastek 4:1 i pożegnali się rozgrywkami Pucharu Polski na etapie 1/16. 

Ze składu grającego dziś w Olsztynie wyróżnić można Jarosława Fojuta, który kilkoma interwencjami uratował swój zespół. Wobec problemów zdrowotnych Jakuba Rzeźniczaka to zapewne były zawodnik Pogoni Szczecin zagra w meczu z Śląskiem Wrocław. 

Stomil Olsztyn - Wisła Płock 0:0 (0:0) pd., k. 4:1 

Rzuty karne:

1. seria: 1:0 (Szymon Sobczak, Mateusz Szwoch - obroniony);

2. seria: 2:1 (Jakub Tecław, Olaf Nowak);

3. seria: 3:1 (Oleg Tarasenko, Suad Sahiti - nad bramką);

4. seria: 4:1 (Eric Malloy).

Stomil Olsztyn: 13. Michał Leszczyński - 18. Janusz Bucholc, 97. Wiktor Biedrzycki, 96. Oleg Tarasenko, 3. Lukáš Kubáň - 63. Wojciech Hajda (109', 15. Jakub Tecław), 31. Maciej Pałaszewski - 11. Mateusz Gancarczyk (58', 27. Oktawian Skrzecz), 5. Grzegorz Lech (97', 16. Koki Hinokio), 10. Artur Siemaszko (99', 26. Eric Molloy) - 9. Szymon Sobczak.

Wisła Płock: 22. Jakub Wrąbel - 95. Patryk Stępiński, 3. Michał Marcjanik, 23. Jarosław Fojut, 24. Ángel García - 14. Mikołaj Kwietniewski (78', 44. Suad Sahiti), 5. Bartłomiej Sielewski (69', 9. Mateusz Szwoch), 28. Maciej Ambrosiewicz, 10. Giorgi Merebashvili (102', 8. Dominik Furman) - 16. Oskar Zawada, 11. Grzegorz Kuświk (90', 88. Olaf Nowak).

Żółte kartki: Kubáň, Lech, Skrzecz, Tecław- Zawada, Marcjanik.

Czerwona kartka: Oskar Zawada (71. minuta, Wisła, za drugą żółtą).

Sędzia: Artur Aluszyk (Szczecin).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (15)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.