Reklama

Reklama

Fatalna passa Wisły ciągle trwa

Opublikowano: 28 kwietnia 2013 20:50
Autor:

Fatalna passa Wisły ciągle trwa - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Trzy z rzędu mecze bez zwycięstwa. Taki bilans ostatnich spotkań piłkarzy Wisły budzi niepokój kibiców. Na domiar złego nie wygrali oni meczu na własnym boisku od 17 listopada 2012 roku.

Reklama

Trzy mecze z rzędu bez zwycięstwa. Taki bilans ostatnich spotkań piłkarzy Wisły budzi niepokój kibiców. Na domiar złego nie wygrali oni meczu na własnym boisku od 17 listopada 2012 roku.

W rundzie jesiennej sezonu 2012/2013 Wisła zanotowała siedem meczów bez porażki, w tym cztery remisy. Trzy z nich płocczanie zanotowali w trzech ostatnich meczach. Drużyna prowadzona przez trenera Marcina Kaczmarka po raz kolejny nie potrafiła pokonać przeciwnika na własnym boisku. Tym razem marzeń o trzech punktach nafciarzy, tuż przed końcem spotkania, pozbawiła Puszcza Niepołomice.

Gospodarze chcieli zacząć od mocnego uderzenia i niewiele brakowało, aby ten zamiar się powiódł. Niestety, bramkarz przyjezdnych w sobie tylko wiadomy sposób zdołał obronić kąśliwy strzał Janusza Dziedzica.

Później były kolejne okazje, po których za głowę łapać się mogli przede wszystkim Fabian Hiszpański, Janusz Dziedzic. Puszcza atakowała rzadko, a przede wszystkim nieskutecznie. Piłkę do bramki rywala zdołał w końcu skierować Krzysztof Janus, który wykończył akcję rozpoczętą dośrodkowaniem Łukasza Nadolskiego. Kapitan Wisły zagrał w pole karne, piłkę głową strącił Bartłomiej Sielewski, a Janus tylko dopełnił formalności.

Gdyby po przerwie nie nastąpiła zmiana stron, kibice mogliby mieć wrażenie, że przeżywają deja vu z pierwszych 45 minut. Znowu atakowała Wisła, ale wciąż brakowało wykończenia. A Puszcza cały czas przyczajona na swoją szansę. I się doczekała. Niedługo przed końcem regulaminowego czasu gry niepołomiczanie egzekwowali rzut rożny. Piłka spadła pod nogi Pawła Strózika, a ten uderzył bez namysłu, doprowadzając do wyrównania.

Niestety, chociaż Wisła natychmiast ruszyła do przodu, nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Chociaż sędzia przedłużył drugą część gry o cztery minuty. Nafciarze mogli wygrać, ale sędzia nie uznał gola zdobytego w doliczonym czasie gry, dopatrując się faulu Marcina Krzywickiego.
 

Płoccy kibice bardzo gorąco powitali na stadionie Dariusza Romuzgę, który w Puszczy Niepołomice pełni rolę drugiego trenera. Głośnym skandowaniem jego imienia i nazwiska podziękowali jednemu z najlepszych graczy w historii klubu za wiele lat gry i wiele wspólnych wzruszeń, wśród których największe związane są ze zdobyciem Pucharu Polski.
 
Wisła Płock – Puszcza Niepołomice 1:1 (1:0)


Bramki: Janus (41.) dla Wisły i Strózik (86.) dla Puszczy

Wisła: Szczepankiewicz, Nadolski, Radić, Mysona – Sielewski, Góralski, Janus, Hiszpański (66. Grudzień) – Burkhardt (72, Dziedzic

Puszcza: Stępniowski – Szymonik (69. Rodin), Biernat, Księżyc, Zontek – Janik, Strózik, Nowak, Lizak (74. Kałat) – Paul (46. Cholewiak), Moskwik (83. Balawender)

Żółte kartki: Janus i Dziedzic (Wisła) oraz Strózik i Biernat (Puszcza)





fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.