Reklama

Reklama

Dwa karne, dwa gole. Wisła wraca z Poznania z punktem!

Opublikowano: 30 sierpnia 2020 19:45
Autor:

Dwa karne, dwa gole. Wisła wraca z Poznania z punktem!  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Dwa rzuty karne dały Wiśle Płock dwa gole i pierwszy od niemal 18 lat wyjazdowy remis w meczu z Lechem Poznań.

Reklama

Dwa rzuty karne dały Wiśle Płock dwa gole i pierwszy od niemal 18 lat wyjazdowy remis w meczu z Lechem Poznań. 

17 lat i 364 dni temu Wisła Płock przywiozła remis ze stadionu przy Bułgarskiej w Poznaniu. Od tamtej pory Nafciarze wracali ze stolicy Wielkopolski na tarczy. Aż do dziś. 

Tydzień temu podopieczni Radosława Sobolewskiego zagrali bardzo słabe spotkanie ze Stalą Mielec. Szkoleniowiec w nowym sezonie próbuje ustawienie z trzema obrońcami, ale w 1. kolejce wyglądało to po prostu mizernie. Trener jednak się nie zraził i w Poznaniu znów postawił na ustawienie 3-4-3, choć wprowadził modyfikację. Paweł Żuk początkowo usiadł na ławce, a na prawym wahadle zaczął Damian Zbozień. 

Od początku spotkania pod względem piłkarskim lepsi byli gospodarze. Lechici długimi fragmentami operowali piłką w okolicach pola karnego Wisły, ale równie długimi fragmentami niewiele z tego wynikało. Nafciarze świetnie się przesuwali w defensywie i asekurowali wzajemnie. Często jedynym wysuniętym zawodnikiem był Cillian Sheridan, ale bywało i tak, że Irlandczyk musiał się cofać i pomagać w obronie.

Wisła dała się zepchnąć, ale nie była to rozpaczliwa obrona, a Nafciarze starali się wychodzić z kontratakami, choć często była to po prostu długa piłka w kierunku napastnika. Niemniej płocczanie powinni strzelić trzy bramki do przerwy, a po 45 minutach było tylko 0:1. Długą piłkę z autu wrzucił Damian Zbozień, a na piłkę wbiegł Alan Uryga, a uderzona przez stopera piłka trafiła w rękę Lubomira Satki. Tomasz Kwiatkowski nie wahał się ani chwili i wskazał na wapno, a pewnym egzekutorem okazał się Mateusz Szwoch. Świetne okazje mieli jeszcze Sheridan (przegrał pojedynek 1 na 1 z Filipem Bednarkiem) i Zbozień (piłkę z linii wybił Mikael Ishak). 

Lech w pierwszych 45 minutach zbyt wielu klarownych okazji nie stworzył. Raz fantastyczną interwencją po strzale Pedro Tiby popisał się Krzysztof Kamiński. Bramkarz Wisły kilka razy musiał łapać piłkę po dośrodkowaniach, ale poza tym defensywa Nafciarzy była dość szczelna.

Wysoka intensywność pierwszej połowy odbiła się na dyspozycji Wisły w drugich 45 minutach. Odległości między obrońcami były większe, duże ożywienie w szeregi Lechitów wniósł wprowadzony Jakub Kamiński. Gospodarze szybko, bo już w 56. minucie doprowadzili do wyrównania. Czterema zawodnikami w polu karnym zakręcił Tiba, a futbolówka trafiła do Ishaka. Napastnik wicemistrzów Polski bez problemu pokonał Kamińskiego.

Wyrównująca bramka napędziła Kolejorza i gdyby tylko podopieczni Dariusza Żurawia mieli lepiej nastawione celowniki, Wisła mogłaby wracać do Płocka ze sporym bagażem bramek. Lech podwyższył na 2:1, a młody Kamiński pokonał nieco starszego Kamińskiego po absolutnie fantastycznym, 30 metrowym dograniu Jakuba Modera. Krycie w tym przypadku odpuścił Angel Garcia. 

Wydawało się, że Kolejorz tylko podwyższy wynik, ale futbol bywa nieprzewidywalny. Rezerwowy Torgil Gjertsen wbiegł w pole karne, a Robert Gumny nie trafił w piłkę i sfaulował Norwega. Tym razem do piłki na 11. metrze podszedł Patryk Tuszyński i strzelił swoją pierwszą bramkę w barwach Wisły. Nafciarze zostali nagrodzeni za zaangażowanie. Po dwóch kolejkach Nafciarze mają na koncie 2 punkty. 

Teraz czas na przerwę reprezentacyjną, a na kolejne spotkanie ligowe trzeba poczekać dwa tygodnie. 11 września o 20:30 przy Łukasiewicza 34 Wisła Płock podejmie Legię Warszawa. 

Lech Poznań - Wisła Płock 2:2 (0:1)

0:1 - Mateusz Szwoch 16' (rz. k.)

1:1 - Mikael Ishak 56'

2:1 - Jakub Kamiński 68'

2:2 - Patryk Tuszyński 88' (rz. k.)

Lech Poznań: 35. Filip Bednarek - 2. Robert Gumny, 37. Ľubomír Šatka, 4. Thomas Rogne (75', 5. Đorđe Crnomarković), 27. Tymoteusz Puchacz (75', 44. Alan Czerwiński) - 15. Jakub Moder, 25. Pedro Tiba - 21. Michał Skóraś (54', 38. Jakub Kamiński), 10. Dani Ramírez (84', 6. Karlo Muhar), 7. Kamil Jóźwiak (84', 8. Jan Sýkora) - 9. Mikael Ishak.

Wisła Płock: 1. Krzysztof Kamiński - 25. Jakub Rzeźniczak (17', 30. Paweł Żuk), 2. Damian Michalski (75', 94. Dušan Lagator), 18. Alan Uryga - 33. Damian Zbozień, 6. Damian Rasak, 23. Filip Lesniak, 24. Ángel García Cabezali - 9. Dawid Kocyła (65', 27. Torgil Gjertsen), 26. Cillian Sheridan (65', 8. Patryk Tuszyński), 14. Mateusz Szwoch (75', 17. Hubert Adamczyk).

Żółte kartki: Szwoch, Michalski, Uryga.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (10)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.