Reklama

Reklama

75 minut podstawowych zawodników, pół godziny zmienników. Wisła wygrała z Wigrami Suwałki

Opublikowano: sob, 16 sty 2021 16:06
Autor: | Zdjęcie: Wisła Płock S.A.

75 minut podstawowych zawodników, pół godziny zmienników. Wisła wygrała z Wigrami Suwałki  - Zdjęcie główne

foto Wisła Płock S.A.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Podopieczni Radosława Sobolewskiego wrócili na boisko, choć pierwszy mecz sparingowy tej zimy przyszło im grać na zaśnieżonej murawie. Wiślacy wygrali z II-ligowymi Wigrami Suwałki 2:0, a mecz rozgrywano w formule 45 minut, 30 minut, 30 minut. Bramki zdobywali Dawid Kocyła i Mateusz Szwoch.

Reklama

Atak zimy trwa i do końca nie wiadomo było czy sparing z Wigrami Suwałki odbędzie się na płycie głównej czy boisku bocznym. Otatecznie udało się zagrać na murawie stadionu Pogoni Siedlce. Spotkanie zostało przesunięte o 30 minut, a zawodnikom przyszło grać na zaśnieżonej murawie. To nie są dogodne warunki do grania w piłkę nożną i trudno oczekiwać, żeby Nafciarze grali na takiej murawie w lidze. 

Czasu na eksperymenty jest mało i po pierwszym sparingu można wysnuć wniosek, że Radosław Sobolewski nie będzie tej zimy eksperymentował. Szkoleniowiec przez 75 minut dał zagrać zawodnikom pierwszego składu.

Zestawienie wyjściowe Wisły: 

Kamiński - Cabezali, Rzeźniczak, Uryga, Tomasik, Lagator, Szwoch, Rasak, Lesniak, Kocyła, Tuszyński.

O tym, że gra na śniegu wygląda inaczej szybko przekonali się Jakub Rzeźniczak i Krzysztof Kamiński. Futbolówka dość spokojnie została wycofana do bramkarza, a ten postanowił nie wybijać jej daleko, a zagrać spokojnie. Stoper Wisły nie był atakowany i gdyby dobrze przyjął piłkę mógłby ją swobodnie rozegrać. Trudno ocenić czy piłka była zagrana źle czy Rzeźniczak się poślizgnął - fakt jest taki, że obrońca jej nie opanował, a dopadł do niej Mateusz Sowiński. Nie trafił jednak do pustej bramki. 

Obie drużyny próbowały atakować dość wysoko, ale szybko okazało się, że kultura gry jest po stronie Wisły Płock. Piłkarze Wigier kilkukrotnie potrafili wyprowadzić akcję, ale im bliżej bramki Kamińskiego, dokładności było mniej. Nafciarze też próbowali pressingu, to oni częściej operowali piłką i to podpieczni Radosława Sobolewskiego zdobywali bramki. Pierwsza padła po naprawdę ładnej akcji. 

Do akcji ofensywnej włączył się grający na lewej obronie Piotr Tomasik, dograł do Dawida Kocyły, a ten podał do będącego w polu karnym Patryka Tuszyńskiego. Napastnika atakowało trzech obrońców, a ten odegrał piętą do wbiegającego Kocyły. 18-latek techicznym strzałem otworzył wynik spotkania. 

W 30. minucie Mateusz Szwoch był faulowany w polu karnym i sam pewnie wykonał "jedenastkę". 

Zawodnicy Wigier najlepszą okazję mieli w 37. minucie, ale pojedynek sam na sam z rywalem wygrał Krzysztof Kamiński. 

Pierwszy skład Wisły wyszedł na boisko jescze na następne 30 minut. Na boisko było więcej agresywnego podejścia, ale drużyny miały za to problemy z kreowaniem sytuacji do zdobycia bramki. Najlepszą okazję Nafciarze mieli w 66. minucie, kiedy to długą piłkę posłał Rzeźniczak, a Kocyła nawinął rywala przy linii. Skrzydłowy nieźle dośrodkował, ale wybita piłka trafiła pod nogi Filipa Lesniaka. Słowak uderzył, ale nieco niecelnie. 

W ostatnich 30 minutach trener Sobolewski dał okazję do gry zawodnikom, którzy walczą o podstawowy skład.

Gradecki - Zbozień, Rodriguez, Michalski, Obradović, Gerbowski, Gjertsen, Adamczyk, Pyrdoł, Merebashvili, Sheridan.

Zmiennicy grali ambitnie, pressowali rywali i mieli okazje do podwyższenia wyniku. W 82. minucie piłkę wywalczył Cillian Sheridan, a z dystansu spróbówał Hubert Adamczyk. Aktywnieszja była lewa strona - ochotę do gry miał Giorgi Merebaszwili, nieźle podłączał się Milan Obradović, który eksperymentalnie zagrał z boku defensywy, choć nad dograniami będzie musiał popracować. W 95. minucie nieźle dograł Torgil Gjertsen (z lewej flanki), ale koledze zabrakło centymetrów do sięgnięcia piłki. Dokładności zabrakło też w 99. minucie. 

Radosław Sobolewski może być zadowolony, bo jego zespół wyglądał nieźle na tle II-ligowca. Swoją szansę otrzymali Fryderyk Gerbowski i Bartłomiej Gradecki, zadebiutował też Julio Rodriguez. Trudno jednak powiedzieć, by któryś ze zmienników zbliżył się znacząco do pierwszego składu. 

Kolejny mecz Nafciarze rozegrają we wtorek 19 stycznia. Tym razem przecownikiem Wiślaków będzie II-ligowy Motor Lublin. 

Wisła Płock - Wigry Suwałki 2:0

bramki:

1:0 Kocyła 20'

2:0 Szwoch 30' (k.)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 9 miesięcy temu | ocena +1 / -0

    ,,,

    Warto byłoby dodać, ze Gradecki obronił rzut karny.