Reklama

Reklama

10 minut nadziei. Polacy bez szans z Węgrami

Opublikowano: 23 stycznia 2021 18:39
Autor: ms | Zdjęcie: Fot. Tomasz Miecznik

foto Fot. Tomasz Miecznik

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W kluczowym meczu grupowym mistrzostw świata w Egipcie reprezentacja Polski z trzema Nafciarzami w składzie po ambitnej grze przegrała niestety z Węgrami 26:30 (10:16). Biało-Czerwoni stracili już szansę na awans do czołowej ósemki mistrzostw.

Reklama

Młody Polski zespół spisywał się w Egipcie świetnie, co było miłym zaskoczeniem dla części fachowców i kibiców. Nasi reprezentanci pokonali Tunezję, Brazylię i Urugwaj a także ulegli zaledwie jedną bramką mistrzom Europy Hiszpanom.

W sobotę zmierzyli się z niepokonanymi do tej pory Węgrami i musieli wygrać, by mieć szansę na awans do ćwierćfinału MŚ przed ostatnim meczem z Niemcami (w poniedziałek 25 stycznia).

Dobrze się zaczęło, bo od 1:0 po rzucie Tomasza Gębali. Później było jeszcze 5:5, gdy trafił Przemysław Krajewski (10 min.). Coś się zacięło od stanu 7:9 w 17. minucie. Polacy grali fatalnie w ataku, mylił się zwłaszcza Sićko. Biało-czerwoni odbijali się od węgierskiej ściany, a rywale kontroli bezlitośnie. W sytuacjach sam na sam Adam Morawski miał niewiele szans.

Polacy zanotowali aż osiem minut bez gola i przegrywali już 8:13. Najlepszy w ekipie Madziarów był Lekai, który w pierwszej połowie oddał 7 rzutów i wszystkie zakończyły się bramką. Za dużo było błędów własnych, Węgrzy wygrali kontry 6:0! Do przerwy Polska przegrywała aż 10:16.

W drugiej połowie Polacy wyszli z dwoma obrotowymi, w siedmiu w polu, bez bramkarza. Strata nie malała. Dobrze bronił Kornecki, ale w idealnych sytuacjach pudłowali Olejniczak, Sićko, Krajewski. Kwadrans przed końcem zrobiło się 19:25.

Węgrzy zwalniali grę, pilnowali wysokiej przewagi, byli zdecydowanie lepsi. Sama ambicja Polaków okazała się zbyt małym atutem w obliczu mnóstwa błędów w każdym elemencie. 

Zryw Polaków nastąpił jeszcze przy stanie 21:28, nasi reprezentanci zdołali zmniejszyć stratę do czterech bramek. Polska uległa 26:30, ale zebrała kolejne, cenne doświadczenie w potyczce z mocnym rywalem.

Polska - Węgry 26:30 (10:16)

Najwięcej bramek dla Polski: Sićko - 6, Krajewski, Olejniczak, T. Gębala - po 4, Moryto - 3.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    qudlacz

    Niestety wyjątkowo paskudnie ułożyła się sytuacja w tej drugiej fazie. Żeby trzeba było wygrać wszystkie 3 mecze, żeby pójść dalej? Kiepsko. Myślę, że i tak reprezentacja pokazała poziom, którego nikt się po nich nie spodziewał. Z taką grą można się pokazywać na świecie bez wstydu. Mimo to o medalach raczej na razie trzeba zapomnieć. Brakuje w tej reprezentacji jakiejś gwiazdy, na której oprze się gra w trudnym momencie.