Czy pies w ogóle potrzebuje superfoods?
Jeżeli pies otrzymuje odpowiednio dobraną, pełnoporcjową karmę, dodatkowe produkty nie są konieczne do zapewnienia mu podstawowych składników odżywczych. Nie oznacza to jednak, że nie można rozsądnie urozmaicać jadłospisu. Dodatki mogą wzbogacać dietę pod względem smaku, konsystencji czy konkretnych składników odżywczych. Ważne jest jednak, aby nie kierować się wyłącznie modą. Produkt popularny w diecie człowieka nie zawsze jest równie dobrym wyborem dla psa. Znacznie ważniejsze od samej etykiety „superfood” jest to, czy dany składnik jest dla zwierzęcia bezpieczny, w jakiej formie jest podawany oraz jaka ilość pasuje do jego masy ciała i całego sposobu żywienia.
Dynia – prosty dodatek do psiej miski
Gotowana lub pieczona dynia bez przypraw może być interesującym uzupełnieniem diety. Zawiera błonnik, a jej delikatna konsystencja sprawia, że łatwo wymieszać ją z karmą. Najważniejsze, aby podawać ją w możliwie prostej postaci. Dynia przygotowana dla człowieka z dodatkiem soli, cukru, masła czy mieszanek przypraw nie jest tym samym produktem co czyste warzywo. Dobrym rozwiązaniem jest rozpoczęcie od niewielkiej porcji i sprawdzenie, jak pies ją toleruje. Nagłe zwiększenie ilości błonnika w diecie może bowiem przynieść efekt odwrotny do zamierzonego i skończyć się problemami trawiennymi.
Borówki – małe owoce, które można potraktować jako przysmak
Borówki są chętnie wykorzystywane jako niewielka przekąska. Można podawać je pojedynczo, dodawać do posiłku albo wykorzystać jako drobną nagrodę. Ich niewielki rozmiar jest wygodny, ale nie zwalnia z kontrolowania porcji. Owoce zawierają naturalne cukry, dlatego nie powinny być podawane bez ograniczeń. W przypadku małych psów warto również dopasować wielkość kawałków do możliwości zwierzęcia. Podobnie jak przy każdym nowym składniku rozsądnie jest zacząć od niewielkiej ilości.
Jajko – wartościowy składnik, ale najlepiej po obróbce
Jajko dostarcza między innymi białka i tłuszczu, dlatego może pojawiać się jako okazjonalny element psiego jadłospisu. Najbezpieczniejszym i najprostszym rozwiązaniem jest podanie jajka ugotowanego, bez soli, tłuszczu oraz innych dodatków. Jajecznica przygotowana na maśle z przyprawami nie jest dobrym odpowiednikiem. Trzeba też pamiętać o kaloryczności. Dla niewielkiego psa całe jajko może być znaczącym dodatkiem energetycznym, dlatego porcję należy dopasować do wielkości zwierzęcia i pozostałych posiłków.
Ryby mogą dostarczać cennych kwasów tłuszczowych
Niektóre ryby są źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 i mogą stanowić wartościowy element diety. Tu jednak przygotowanie ma szczególnie duże znaczenie. Ryba podawana psu powinna być odpowiednio przygotowana, pozbawiona ości i serwowana bez soli, marynat oraz przypraw. Nie warto również zakładać, że każda ryba i każda forma produktu będą odpowiednie. Jeżeli właścicielowi zależy przede wszystkim na konkretnych składnikach, na przykład kwasach tłuszczowych, lepiej oceniać cały jadłospis niż bezrefleksyjnie dodawać kolejne produkty. W diecie liczy się równowaga, a nie liczba „superfoods” w misce.
Marchew – przekąska, którą łatwo porcjować
Marchew może być podawana w niewielkich kawałkach po odpowiednim przygotowaniu do wielkości psa. Niektórym zwierzętom odpowiada jej chrupiąca struktura, innym łatwiej podać ją po ugotowaniu. To prosty przykład produktu, który można wykorzystać zamiast bardziej kalorycznej przekąski. Nie należy jednak traktować twardych kawałków jako rozwiązania odpowiedniego dla każdego psa. Szczenięta, seniorzy czy zwierzęta mające problemy z uzębieniem mogą potrzebować miększej formy i mniejszych porcji.
Bataty – urozmaicenie, nie podstawa jadłospisu
Bataty dostarczają między innymi węglowodanów i błonnika. Jeżeli mają znaleźć się w diecie psa, powinny być wcześniej ugotowane lub upieczone i podawane bez przypraw. Nie ma potrzeby przygotowywania z nich dużej części posiłku. Znacznie rozsądniej potraktować je jako niewielkie uzupełnienie. To dobra zasada również dla większości innych produktów określanych mianem superfoods: dodatek ma wzbogacać dietę, a nie wypierać z niej składniki odpowiedzialne za jej prawidłowe zbilansowanie.
Czy oleje i suplementy też można zaliczyć do psich superfoods?
Wokół psiej suplementacji powstało wiele uproszczeń. Oleje, algi, preparaty witaminowe czy mieszanki roślinne mogą mieć określone zastosowania, ale nie powinny być dodawane do posiłku wyłącznie dlatego, że brzmią naturalnie. Szczególnie przy pełnoporcjowej karmie przypadkowe dokładanie witamin i minerałów może nie być potrzebne. Jeśli właściciel szuka produktów uzupełniających codzienną pielęgnację i żywienie pupila, może sprawdzić ofertę dostępną na www.ganosklep.pl. Marka Gano oferuje produkty przeznaczone dla zwierząt, w tym starannie wyselekcjonowane karmy i przysmaki o dobrym składzie, prosto od sprawdzonych marek.
Co z kefirem i jogurtem?
Naturalne produkty fermentowane bywają podawane psom w niewielkich ilościach, ale nie każdy zwierzak będzie je dobrze tolerował. Jeżeli chcemy sprawdzić taki dodatek, powinien to być produkt naturalny, bez cukru, słodzików, aromatów i innych dodatków. Porcja powinna być niewielka. W przypadku psów, które źle reagują na nabiał albo mają problemy po jego spożyciu, nie ma powodu, aby na siłę wprowadzać go do diety. Istnienie potencjalnych korzyści nie oznacza, że konkretny produkt jest dobrym wyborem dla każdego zwierzęcia.
Jak wprowadzać nowe produkty do diety psa?
Najgorszym rozwiązaniem jest jednoczesne dodanie kilku nowych składników. Jeśli pojawią się problemy trawienne albo reakcja nietolerancji, trudno będzie później określić przyczynę. Lepiej wprowadzać produkty pojedynczo i zaczynać od niewielkich ilości. Po podaniu nowego składnika warto obserwować przede wszystkim apetyt, stolec, samopoczucie i ewentualne zmiany skórne. Jeśli coś budzi niepokój, produkt należy odstawić i w razie potrzeby skonsultować sytuację z lekarzem weterynarii.
Czego absolutnie nie należy nazywać „zdrowym dodatkiem” tylko dlatego, że jest naturalne?
Naturalność produktu nie oznacza bezpieczeństwa dla psa. Niektóre produkty spożywane przez ludzi mogą być dla zwierząt szkodliwe. Do psiej miski nie powinny trafiać przypadkowe resztki ze stołu, zwłaszcza zawierające cebulę, czosnek, winogrona, rodzynki, czekoladę czy produkty słodzone ksylitolem. Ostrożność jest potrzebna również przy produktach z pestkami, kośćmi lub dużą ilością soli. Dlatego zanim nowy składnik zostanie włączony do jadłospisu, warto sprawdzić nie tylko jego potencjalne zalety, ale przede wszystkim bezpieczeństwo dla psów.
Pamiętaj! Superfood nie naprawi źle zbilansowanej diety
Dodanie kilku borówek, kawałka marchewki czy łyżeczki dyni nie zrekompensuje niewłaściwie dobranej podstawy żywienia. Najważniejszy pozostaje codzienny jadłospis dopasowany do wieku, wielkości, aktywności i indywidualnych potrzeb zwierzęcia. Dopiero na tym fundamencie można rozsądnie budować urozmaicenia. Najlepsze psie „superfoods” są więc zwykle najmniej spektakularne: bezpieczne, proste, podawane w odpowiedniej ilości i rzeczywiście pasujące do konkretnego psa. Wprowadzane w taki sposób mogą urozmaicić miskę bez zmieniania żywienia w niekończący się eksperyment.